Robert Lewandowski: Zapytałem piłkarzy Augsburga czy wolą przegrać 0:8, niż żebym to ja strzelił gola

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Euro 2020. Dziś powołani reprezentanci Polski zjawili się w Opalenicy, by rozpocząć przygotowania do turnieju. Po godzinie czternastej w znakomitym humorze przyjechał Robert Lewandowski. Kapitan przed pierwszym treningiem wziął udział w konferencji prasowej. Obecni na sali dziennikarze przywitali go burzą oklasków po pobiciu rekordu Gerda Muellera i zdobyciu Złotego Buta.

W sobotę Lewandowski zakończył sezon w Bayernie Monachium. Dziennikarze pytali go o rekordową liczbę bramek w Bundeslidze (41), ale również o wyzwania stojące przed reprezentacją w czerwcu. Oto co usłyszeli w odpowiedzi:

Lewandowski o swoim sezonie i pobiciu rekordu: - Wiem, ile emocji towarzyszyło temu w Niemczech i Polsce. Chyba nie do końca sam zdaję sobie z tego sprawę. To się stanie w pierwszym dniu wakacji (śmiech). To wielka duma i frajda. Ostatnie dni były w Bayernie pod znakiem pożegnań: piłkarzy i trenerów. Pobicie rekordu nie było łatwe, ale koniec końców to zrobiłem. Zrobiłem to rozgrywając 29 spotkań, mając w międzyczasie kontuzję. Jej "timing" nie był najlepszy. Byliśmy w Lidze Mistrzów i mieliśmy szansę, by przejść dalej. Trzeba jednak zaakceptować to wszystko. Złoty But? Cieszy mnie to, bo w Bundeslidze są cztery kolejki mniej. Czwórka z przodu robi wrażenie. Z roku na rok osiągam coś, o czym nie marzyłem. Przyjeżdżając na reprezentację zawsze człowiek marzy o wielkich wynikach, o jak najlepszym przygotowaniu do meczów, o tym, by cieszyć się ze zwycięstw. Czy jestem spełniony? W jakimś stopniu na pewno tak. Czy mnie to osłabia? Raczej nie, raczej wzmacnia. Każdy kolejny sukces mnie napędza. Nigdy wewnętrznie nie myślałem o tym, po co dążyć do kolejnych sukcesów. Tak zawsze miałem. Głód ciągle rośnie.

o Rafale Gikiewiczu i pojedynku z nim: - Po meczu śmialiśmy się z tego, jak to wyglądało, wcześniej nie. Było nam już wtedy bardziej do śmiechu, zwłaszcza mnie. Po pierwszej połowie Giki powinien dostać nowy kontrakt (śmiech). Ja w czasie meczu zadałem tylko jedno pytanie piłkarzom Augsburga: czy wolą przegrać 0:8, byle bym bramki nie strzelił (śmiech). Chyba im bardziej zależało na zatrzymaniu mnie, bo widziałem, ile miejsca mieli inni moi koledzy.

o swoim zmęczeniu: - Z uwagi na kontuzję tych spotkań w ostatnim czasie nie było tak dużo, jak w poprzednich latach. Za to emocjonalnie na pewno był to męczący czas.

o trudach zdobycia rekordowej bramki: - W meczu z Ausburgiem były momenty kiedy sam do siebie zaczynałem się śmiać. Zadawałem sobie pytania: czy ten rekord jest do pobicia, czy coś nad nim wisi. Miałem sytuacje z lewej strony, z prawej, koledzy czasem na siłę mi podawali... W futbolu nie da się wszystkiego wytłumaczyć. Nie ma rozwiązania na każdą sytuację. W pierwszych 15-20 minutach drugiej połowy było trochę zwątpienia. W końcówce poczułem jednak, że trzeba być przygotowanym, bo coś się zdarzy. Gdyby ktoś napisał książkę, że strzelę w ostatniej minucie, to uznałbym to za Hollywood i że powinniśmy zejść na ziemię. Wolałbym wcześniej strzelić tego gola, ale widocznie tak to jest w przypadku takich rekordów.

o celu minimum na Euro: - Musimy być dobrze przygotowani. Te treningi w Opalenicy dużo nam pomogą. W marcu było ich mało. Co oznaczać będzie sukces? Musimy walczyć i grać mocno, wierzyć w sukces. Wyjście z grupy to początek. Patrząc z perspektywy Euro we Francji wiemy, jak jedna sytuacja może wiele zmienić. Dla nas ważny będzie pierwszy mecz - ze Słowacją. On może dać poczucie pewności siebie, upuścić nieco tej adrenaliny, presji. Dla mnie wartością słowa sukces będzie wtedy, kiedy kibice reprezentacji Polski będą z nas dumni.

o niedosycie na wielkich turniejach: - Strzelanie bramek byłoby czymś pięknym. Drużyna jest jednak najważniejsza. Poświęcenie się jej stoi na pierwszym miejscu. We Francji tak było. Wiedziałem, że przeciwnicy będą mnie kryli bardziej, podobnie będzie teraz. Musimy to wykorzystać. Inni piłkarze muszą wiedzieć, jak się zachowywać.

o Opalenicy: - Jestem tu od godziny. Nie widziałem niczego więcej poza strefą gdzie jemy i moim pokojem. Byłem tu kiedyś. Na pierwszy rzut oka warunki wyglądają znakomicie, dlatego odczucia są wyłącznie pozytywne. Wydaje się, że niczego nie będzie nam tu brakować.

o tym kogo mu brakuje w kadrze: - To trener wybiera skład. My tu wiele do gadania nie mamy, musimy to zaakceptować. Oczywiście boli, że nie ma tu zawodników, którzy byli w kadrze przez wiele lat i ją tworzyli. My jako piłkarze chcielibyśmy podejmować emocjonalne decyzje, ale to trener bierze to wszystko "na klatę" i dokonuje wyboru.

o taktyce Polski: - Trzeba ją wypośrodkować. Nie możemy tylko bronić, albo tylko atakować. Musimy być jak organizm, który wie, kiedy odpocząć, zaatakować, a kiedy się bronić. Potrzeba nam balansu.

o nastawieniu na zgrupowanie i celu: - Przyjazd na kadrę zawsze jest czymś fajnym, powoduje uśmiech. Emocje u mnie jeszcze są po sezonie. Myślę, że pierwsze dni będą raczej spokojne, raczej bez większej intensywności. Czas na ciężką pracę jeszcze przyjdzie.

o szczepieniu przeciw COVID: - Taka możliwość jest. Wiem, że mamy być szczepieni, ale nie wiem kiedy, gdzie i którą szczepionką. Dziś na pewno otrzymamy informacje. W Bayernie ten temat zaczął się trzy dni temu. W klubie mamy zaszczepić się po Euro. Musi nastąpić konsultacja między obiema stronami (Lewandowski nie zdradził czy się zaszczepi czy nie - red.).

o nieobecności Sergio Ramosa w kadrze Hiszpanii: - Zawsze pojedynki z nim były fajne. Często o nich wspominaliśmy. Sergio to wielka osobowość, wielki piłkarz. W piłce wygrał wszystko. Szkoda, że nie jedzie na Euro. W ostatnim czasie miał jednak większe problemy zdrowotne.

o nieobecności Zlatana Ibrahimovicia w kadrze Szwecji: - W przypadku zawodników z nazwiskiem taka nieobecność jest zawsze szkodą. W tym przypadku mówimy o wielkiej szkodzie: dla Szwecji i samego turnieju. Z naszej perspektywy to mały plusik.

Robert Lewandowski: Zapytałem piłkarzy Augsburga czy wolą przegrać 0:8, niż żebym to ja strzelił gola
Łączy nas Piłka

REPREZENTACJA w GOL24

Więcej o REPREZENTACJA - newsy, wyniki, terminarze, tabele

Złoty But 2020/2021. Kolejne trofeum dla Roberta Lewandowski...

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Materiał oryginalny: Robert Lewandowski: Zapytałem piłkarzy Augsburga czy wolą przegrać 0:8, niż żebym to ja strzelił gola - Gol24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krista Dixon

Seriously I don’t know why more people haven’t tried this, I work two shifts, 2 hours in the day and 2 in the evening…And i get surly a check of $12600 what's awesome is I m working from home so I get more time with my kids.

Here’s sign up for details____P­A­Y­B­U­Z­Z­1.C­O­M

Dodaj ogłoszenie