Robili zdjęcia ciała Ewy Tylman. Chcą dobrowolnie poddać się karze

Joanna Labuda
Joanna Labuda
Mężczyźni oskarżeni o znieważenie zwłok Ewy Tylman chcą dobrowolnie poddać się karze
Mężczyźni oskarżeni o znieważenie zwłok Ewy Tylman chcą dobrowolnie poddać się karze Joanna Labuda
Mężczyźni, którzy robiąc zdjęcia i dotykając ciała, znieważyli zwłoki Ewy Tylman, stanęli dziś przed sądem. Obaj przyznali się do winy i przeprosili rodzinę. Chcą dobrowolnie poddać się karze

Prokuratura oskarżyła Mariusza P. i Roberta K. o znieważenie zwłok Ewy Tylman. Obaj mężczyźni w lipcu 2016 roku pracowali w zakładzie pogrzebowym. Po odnalezieniu ciała kobiety w Warcie w lipcu 2016 roku zostali wezwani na miejsce zdarzenia, aby przewieźć zwłoki do poznańskiego Zakładu Medycyny Sądowej (ZMS). Tam dotykali ciało i robili zdjęcia zwłok. Jeden z nich pozował nawet do "selfie".

Zdarzenie zostało nagrane przez kamery monitoringu, które znajdowały się w pomieszczeniu. Całe zajście widział też jeden z pracowników ochrony, który poinformował o tym kierownika ZMS, a sprawę zgłoszono na policję.

Dzisiaj obaj mężczyźni przeprosili rodzinę Ewy Tylman i przyznali się do winy. Chcą także dobrowolnie poddać się karze.

- Bardzo żałuję swojego czynu. Praca w zakładzie pogrzebowym jest trudną pracą. Ludzie, którzy nie mają z tym styczności na co dzień, nie wiedzą z czym boryka się osoba, która tak pracuje. Nie umiem powiedzieć, dlaczego to zrobiłem. Nie pamiętam, ile zrobiłem zdjęć, później je usunąłem, nie chciałem ich sprzedać - mówił w sądzie Robert K., który ze zwłokami robił sobie "selfie".

Obejrzyj także:
Ciało Ewy Tylman odnalezione w Warcie

Źródło: gloswielkopolski.pl

Oskarżeni mówią, dlaczego robili zdjęcia ciału Ewy Tylman. Czytaj więcej na następnej stronie >>>

W rozprawie wziął udział także Andrzej Tylman, ojciec zmarłej kobiety. - Gram w zakładzie pogrzebowym już 20 lat. To jest niedopuszczalne. Dlaczego to zrobiłeś? Kto Ci kazał? - pytał oskarżonego. - Nie wiem - odpowiedział Robert K.

Do winy przyznał się także Mariusz P., nie chciał jednak składać wyjaśnień. - Przepraszam za siebie i za kolegę. Byłem najstarszy z załogi i do wielu sytuacji starałem się nie dopuszczać. Rozumiem ból rodziny - mówił Mariusz P.

Dlaczego robił zdjęcia zwłok? Jak twierdzi, po przywiezieniu ciała do Zakładu Medycyny Sądowej odpadała stopa. Bał się, że może ponieść za to odpowiedzialność.

- Wiedziałem, że to poważna sprawa. Wystraszyłem się. Nie chciałem ponosić za to odpowiedzialności - powiedział.

Obaj oskarżeni chcą dobrowolnie poddać się karze. Do sądu wnioskowali o wymierzenie im kary grzywny w wysokości 10 tys. zł. Zgodziły się na to wszystkie strony procesu.

- To satysfakcjonująca kara. Okoliczności sprawy i wina oskarżonych nie budzą najmniejszych wątpliwości, dlatego ten wniosek został poparty. To dotkliwa grzywna, ale myślę, że oskarżeni zdają sobie sprawę z tego, co zrobili. Naruszyli zwłoki w sposób niedopuszczony. Chodzi też o uczucia o pokrzywdzonych. Rodzina Ewy Tylman bardzo dużo przeżyła przez ten okres. Każdy z nas rozumie, jak bardzo ci państwo zostali pokrzywdzeni - powiedziała prok. Katarzyna Podolak.

Wideo

Materiał oryginalny: Robili zdjęcia ciała Ewy Tylman. Chcą dobrowolnie poddać się karze - Głos Wielkopolski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzesiu
Najpierw robili zdjęcia ze zwłokami (i chcieli się pewnie pochwalić przed kolegami oraz zarobić kasę na udostępnieniu tych unikatowych zdjęć) a potem jak nakrył ich ochroniarz i nagrał zakładowy monitoring to sprawa się skomplikowała i teraz się "wybielają". Tak postępują tylko zdziczeni ludzie pozbawieni jakichkolwiek uczuć. Brak słów ... A tak nawiasem mówiąc to za dwa miesiące z kawałkiem minie dokładnie 2 lata od czasu zaginięcia (i najprawdopodobniej śmierci) Ewy. Kurcze jak ten czas leci.
31 węzłowy Burke
To środki masowego przekazu do lochu bo...robią to samo!!! 31
Dodaj ogłoszenie