Równi i równiejsi

JACEK SŁOMKA 603 58 88 70 barlinek@gazetalubuska.pl
Pan Bolesław nie płacił podatku za jamnika. Bo ,,zapomniał o tym na śmierć’’. O zaległości upomniał się komornik. Właściciel psa do nikogo nie ma żalu. Tylko pytania...

- Wszystko jest w porządku - mówi pan Bolesław. - Nie płaciłem, więc musiałem zostać za to ukarany. Takie prawo i do nikogo nie mam pretensji. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Z tym moim jamnikiem często chodzę na spacery w pobliże cegielni. Kilkakrotnie czytałem też o niej w ,,GL’’, że stoi odłogiem i nikt się nią nie zajmuje. To szczera prawda. Wszystko dosłownie się wali i pali. I co? I nic. Wiem z gazety, że właściciel tych budynków nie płaci podatków. Ale do niego komornik nie zastuka tak prędko, jak zastukał do mnie. Dlaczego? - pyta mężczyzna.

Równi i równiejsi

Pana Bolesława strasznie denerwuje to, że właściciel obiektu za nic ma prawo, bezpieczeństwo ludzi i nakazy urzędników, którzy od dawna starają się z nim porozumieć.
- Widać z tego, że są u nas równi i równiejsi. Są tacy jak ja, z jamnikami, których się ściga. I są tacy jak właściciel tego terenu, którzy mogą spać spokojnie - podkreśla.
Okazuje się, że kłopoty z właścicielem cegielni i terenu wokół niej (to łącznie około 11 ha) rozpoczęły się w 1997 r. Wtedy po raz pierwszy nie wywiązał się na czas z zapłacenia podatku od nieruchomości. - Pan, który musiał zapłacić komornikowi podatek za psa, ma rację, że wszystkich powinny obowiązywać te same przepisy prawa
- przyznaje zastępca burmistrza Amelia Pakosz. - Przyznam też, że łatwiej ściągnąć należność właśnie od takiej osoby jak on, niż od właściciela cegielni. A staramy się o to już od dawna. W tej chwili właściciel cegielni i żwirowiska ma cofniętą koncesję na wydobycie żwiru. Ma też nałożoną wysoką grzywnę eksploatacyjną. Gorzej jest z zaległym podatkiem od nieruchomości. Robimy wszystko, by go odzyskać - dodaje A. Pakosz.

Zaczęli działać

A trudności jest sporo. Właściciel nie odbiera pism kierowanych do niego z magistratu i Urzędu Skarbowego. - Obecnie sprawą zajmuje się myśliborski Urząd Skarbowy. Nieruchomość została zajęta i zostanie przeprowadzona jej wycena. My, jako gmina, mamy prawo pierwokupu. Może też być tak, że ktoś inny ją kupi. Wtedy będzie jednak musiał uregulować zaległości. Trochę to wszystko trwa, ale chcemy zrobić to tak, żeby właściciel nie mógł się odwołać od żadnego z postanowień - podkreśla pani burmistrz. Fakt zajęcia się sprawą potwierdza zastępca naczelnika myśliborskiego Urzędu Skarbowego Ryszard Krasula. - Jest tytuł wykonawczy i cegielnia została przez nas zajęta - wyjaśnia sprawę naczelnik. - Teraz trzeba tylko dokonać wpisu do hipoteki. Jak to nastąpi, powołamy biegłego, który dokona wyceny cegielni. Następnie zostanie ogłoszona licytacja. Jeżeli dwie kolejne nie dadzą rezultatu, nieruchomość zostanie sprzedana z tzw. wolnej ręki. I tylko w taki sposób zaległe podatki mogą trafić do gminy - podkreśla R. Krasula.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.