Rozbite głowy, rozcięte kolano... Błękitni Ołobok wygrali ze Schnugiem Chociule w meczu na szczycie klasy A

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (81 zdjęć)
Błękitni Ołobok w niedzielę (27 września) wygrali 1:0 ze Schnugiem Chociule w meczu na szczycie klasy A. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Mariusz Matwiejczyk. Po starciach w pierwszej połowie dwóch piłkarzy grało z opatrunkami na głowach, a jeden - na kolanie.
  • Błękitni Ołobok mają komplet zwycięstw i pewnie prowadzą w tabeli.
  • - Wygrana skromna, ale ważne są trzy punkty - mówi kapitan Błękitnych.
  • Schnug Chociule doznał drugiej porażki, ale wciąż jest w czołówce.
  • - Myślę, że 1:0 to wynik nie najgorszy - uważa kapitan Schnuga.

Główka Matwiejczyka i gol dla Błękitnych

W niedzielę w Ołoboku zmierzyły się zespoły z czołówki tabeli klasy A. Przed meczem Błękitni mieli komplet 7 zwycięstw, z kolei Schnug legitymował się bilansem: 5 wygranych, 1 remis, 1 porażka. Oczywiście, faworytem pojedynku byli gospodarze.

Miejscowi od pierwszych minut mieli wyraźną przewagę, którą szybko, bo już w 7 min, udokumentowali bramką. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewego narożnika boiska w polu karnym najwyżej wyskoczył Mariusz Matwiejczyk i strzałem głową pokonał Pawła Raczkowskiego. Jak się później okazało, był to gol na wagę trzech punktów.

Błękitni nadal atakowali - zwłaszcza prawą stroną, gdzie Maciej Banicki z łatwością "wjeżdżał" w pole karne - i stwarzali groźne sytuacje pod bramką Schnuga. Brakowało jednak wykończenia albo udanie interweniował Raczkowski.

Raczkowski cierpiał, ale bronił dalej

Piłkarze obu drużyn grali twardo, nikt nie odstawiał nogi. Kilku zawodnikom potrzebna była pomoc medyczna. Serhii Akufenko i Mykola Dukhno na boisko wrócili z opatrunkami na rozbitych głowach, a Maciej Mikołajewski - z bandażem na rozciętym kolanie. Spośród tej trójki w drugiej połowie na murawie pojawił się już tylko Akufenko, pomocnik Błękitnych. Dukhno i Mikołajewski ze Schnuga zostali zmienieni w przerwie.

Jakby tego było mało, przy jednej z interwencji po rzucie rożnym bramkarz przyjezdnych upadł, zawył z bólu i złapał się za plecy. Mówił, że coś chrupnęło mu w kręgosłupie. Ale podniósł się i bronił dalej, choć wyraźnie cierpiał przy każdej paradzie, gdy musiał wyciągnąć się jak struna, by odbić piłkę.

Poprzeczka, słupek, ale wynik się nie zmienił

Po zmianie stron gra nieco się wyrównała. Goście coraz częściej szukali swoich okazji. Zwłaszcza dalekimi podaniami, z pominięciem środkowej strefy boiska, próbowali uruchomić skrzydłowych i napastników. Sposobu na pokonanie Przemysława Króla jednak nie znaleźli. Bramkarz Błękitnych był bardzo czujny i odważnie interweniował na przedpolu.

Gospodarze też mieli swoje szanse i byli zdecydowanie bliżej strzelenia drugiego gola. Po uderzeniu głową Mateusza Weryszki piłka trafiła w poprzeczkę, a po "bombie" Krzysztofa Woźniaka - odbiła się od słupka. Ale wynik 1:0 już się nie zmienił. Nawet w doliczonych przez sędziego trzech minutach.

Dwóch piłkarzy pojechało do szpitala

- Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Nie było nawet złudzeń, że będziemy starali się atakować przez cały mecz. Liczyliśmy na kontry - przyznał Raczkowski, kapitan Schnuga. - Widać, że Ołobok jest dobrze przygotowany fizycznie i nie dał nam za bardzo pola do gry. W końcówce jednak poczuliśmy trochę siły, więc staraliśmy się skontrować. Niestety, nie udało się... Ale myślę, że 1:0 to wynik nie najgorszy, tym bardziej że już po pierwszej połowie dwóch od nas pojechało do szpitala, dwie kontuzje, więc jesteśmy osłabieni dosyć mocno.

27 września, klasa A. Błękitni Ołobok - Schnug Chociule 1:0 (1:0)
27 września, klasa A. Błękitni Ołobok - Schnug Chociule 1:0 (1:0) Szymon Kozica

Czy Błękitni czymś zaskoczyli rywali? - Czy zaskoczyli... Raczej nie - odpowiedział Raczkowski. - Byli dość dobrze przygotowani fizycznie. Na początku od razu chcieli szybko strzelić bramkę i udało im się, a później już kontrolowali mecz. My też mieliśmy jedną czy dwie szanse, żeby coś strzelić, ale nie udało się. Szkoda...

Bramkarza Schnuga zapytaliśmy także o uraz pleców. - Plecy bolą, ale mam nadzieję, że do następnego meczu wszystko będzie dobrze - odparł Raczkowski.

Trener Błękitnych ma jeden cel: awans

- Wygrana skromna, ale ważne są trzy punkty. W sumie rywal cały czas się bronił - skomentował Robert Brejdak, kapitan Błękitnych. - Czy goście czymś nas zaskoczyli? Niepotrzebna była nerwowa końcówka. Niepotrzebne też krzyki na sędziego: Faul! Ała! Myślę, że sędziowie dobrze gwizdali dzisiaj, chociaż trochę się obawiałem.

27 września, klasa A. Błękitni Ołobok - Schnug Chociule 1:0 (1:0)
27 września, klasa A. Błękitni Ołobok - Schnug Chociule 1:0 (1:0) Szymon Kozica

Kto widział kilka meczów Błękitnych w tym sezonie, może odnieść wrażenie, że ten zespół nie pasuje do klasy A, bardziej do okręgówki. - Mamy niezły skład, pozbieraliśmy chłopaków i faktycznie na tę ligę... Ja nie mówię, że liga jest słaba, bo akurat nasza klasa A jest dosyć mocna. Ale faktycznie mamy chyba za silny skład. Dzisiaj wynik 1:0, ale uważam, że byliśmy dużo lepszym zespołem - stwierdził Brejdak.

Osiem spotkań, osiem zwycięstw. Czy piłkarze z Ołoboku zastanawiają się, jak imponująca może być ta seria? - Nie, raczej nie liczymy tego. Trener ma jeden cel: awans. I nieważne, czy będziemy wygrywać 1:0, czy 2:0. Ważne, żeby zrobić ten awans - podkreślił Brejdak.

Zenit i Mewa zaczynają mieć kłopoty

Wyniki pozostałych spotkań: Zryw Rzeczyca - Sokół Dąbrówka 1:2, Obra Trzciel - Jedność Podmokle 1:2, Sokół Kalsk - Sparta Nietkowice 9:2, Błękitni Ołobok - Woga Chociule 1:0, Bizon Wilkowo - Medyk Cibórz 7:4, Delta Smardzewo - Zorza Mostki 1:4.

Zenit Ługów - Victoria Szczaniec 0:3 - jak ustaliliśmy, gospodarze przystąpili do gry w ośmioosobowym składzie, mecz zakończył się po kilkunastu minutach, w tym czasie goście zdążyli strzelić trzy bramki. Zjednoczeni Lubrza - Mewa Cigacice - jak się dowiedzieliśmy, goście nie zdołali zebrać składu i nie przyjechali.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie