Rozpacz po pożarze

KRZYSZTOF KOZIOŁEK
Udostępnij:
Najpierw był oddech ulgi: żyjemy. Teraz sąsiedzi spalonego w niedzielnym pożarze mieszkania w bloku na Zamenhoffa liczą straty. Dwa najbardziej poszkodowane lokale nie były ubezpieczone.

Pożar na ostatnim piętrze w bloku przy Zamenhoffa wybuchł w niedzielę rano. W środku znaleziono martwych 75-letnią kobietę i 37-syna. Mieszkanie jest kompletnie spalone, ze ściany i sufitu odpadł nawet tynk. - W najmniej zniszczonym pokoju pod kołdrą znaleźliśmy kota. Chyba się zaczadził - opowiada st. asp. Sławomir Ozgowicz.

Stracili dorobek życia

Podczas akcji ratunkowej najbardziej poszkodowane zostały dwa mieszkania, które zalały tysiące litrów wody lejące się z sufitu. Mieszkanie poniżej nadaje się do generalnego remontu. - Nie wiem skąd weźmiemy na to pieniądze, nie byliśmy ubezpieczeni - mówi Anna Lawer. - To tak, jakby pan wszedł do domu i nic już pan tu nie ma - opowiada. - A człowiek na to pół życia pracował - dodaje Agnieszka Kutna, koleżanka z klatki obok.
- Zalało salon, sypialnię, łazienkę i przedpokój. Podkładaliśmy naczynia, ścierki, ręczniki, żeby tylko tej wody jak najmniej się wlało - opowiada Roman Wszołek (mieszka poniżej A. Lawer). Ale i tak tapety na ścianach i sufit wciąż są mokre, trzeba je będzie zrywać. Parkiet zaczyna już pęcznieć. Ich mieszkanie też nie było ubezpieczone. - Sprawdzaliśmy polisę, jaką Zakład Usług Mieszkaniowych ma dla naszego bloku. Odszkodowanie dotyczy tylko tzw. części wspólnej, czyli dachu, piwnic i klatki schodowej - mówi jego żona Dorota.

Co powie PZU

- To prawda, ubezpieczenie obejmuje część wspólną: klatkę schodową, piony, konstrukcję nośną budynku. Lokal wewnątrz każdy powinien ubezpieczyć we własnym zakresie - potwierdza prezes ZUM-u Roman Borowiecki. - Zobaczymy, co powie PZU - dodaje (inspektorów jeszcze nie było na miejscu zdarzenia). Co mają zrobić właściciele nie ubezpieczonych mieszkań? Prezes podpowiada dochodzenie odszkodowania na drodze cywilnej od spadkobierców właściciela spalonego mieszkania. - W miarę możliwości i w graniach przepisów postaramy się im doradzić i pomóc - mówi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie