Rozróby Stali Gorzów na Teneryfie? – Składam pozew do sądu – mówi prezes Grzyb

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Prezes Stali Gorzów Marek Grzyb na obozie klubu na Teneryfie
Prezes Stali Gorzów Marek Grzyb na obozie klubu na Teneryfie Stal Gorzów
W niedzielę żużlowcy Stali Gorzów zakończyli w Los Gigantes na Teneryfie obóz integracyjno-sportowy przed sezonem PGE Ekstraligi. Ale dziś więcej mówi się o tej części integracyjnej, niż sportowej. W Hiszpanii działacze klubu, zdaniem jednego z portali, mieli zachowywać się niewłaściwie. Jak to komentuje prezes klubu?

We wtorek dziennikarz serwisu Interia.pl Dariusz Ostafiński opublikował artykuł pod tytułem „Żużel. Moje Bermudy Stal Gorzów na Teneryfie. Dla jednych zgrupowanie, dla drugich Kac Vegas?”, w którym napisał, że prezes klubu Marek Grzyb nie został wpuszczony na pokład samolotu, którym miał przylecieć w niedzielę do kraju, a dyrektor Stali Tomasz Michalski wrócił z obozu przed czasem, co mogło mieć związek z jego nieodpowiednim zachowaniem. Za to szef recepcji hotelu – w których przez tydzień mieszkali nie tylko żużlowcy, osoby im towarzyszące, ale również działacze i sponsorzy klubu – przekazał, że klienci skarżyli się na ekipę Stali.

Trwa głosowanie...

Obóz Stali Gorzów na Teneryfie to był dobry pomysł na przygotowania do sezonu?

Oliwy do ognia dodał radny Gorzowa i były prezes Stali Jerzy Synowiec, który na swoim Facebooku o zgrupowaniu Stali napisał tak: „Ludzie – nic z tego nie rozumiecie. Chodzi wszak o promocję Gorzowa – że jesteśmy mocni w piciu na umór, rozróbach itp. Chociaż nawet ja bym tego nie wymyślił, że szefa takiej akcji promocyjnej nie wpuszczą do samolotu z powodu: brak kontaktu z otoczeniem. Trza im dać kolejny milion na promocję Gorzowa w Argentynie” – nawiązując z jednej strony do wniosku żużlowej Stali o 3,3 miliona złotych miejskich dotacji, a z drugiej do planów klubu na wyjazd do Argentyny, który miałby na celu promować Stal i Gorzów.

OBEJRZYJ TEŻ
Z hotelu Barcelo Santiago do Polski. Żużlowcy Stali Gorzów zakończyli swój camp w Los Gigantes na Teneryfie

Grzyb na razie nie komentuje. Składa pozew sądowy przeciw Ostafińskiemu

Tuż po publikacji tego artykułu Grzyb dodał na swoim Facebooku wpis, w którym zapowiedział wystosowanie pozwu sądowego przeciw Ostafińskiemu, ale z innymi mediami nie chciał na ten temat rozmawiać, prosząc o kontakt w czwartek, po jego spotkaniu z prawnikami.

Co usłyszeliśmy? – Teraz prawnicy pracują nad moimi pozwami sądowymi i studiują różne artykuły, które pan Ostafiński o mnie pisał. Prawnicy prosili też mnie, by do momentu, kiedy te pozwy nie będą sformalizowane, chwilę poczekał z komentarzem. Za ich namową muszę więc dziś odmówić. Ale oczywiście, przyjdzie czas, że ja do tego wrócę i skomentuję to wszystko, bo to nie jest tak, że ja unikam odpowiedzi na pytania. Obiecałem prawnikom, że dam im czas na spokojną pracę – mówi w rozmowie z „GL” prezes Stali.

Grzyb dodaje, że nie mógł inaczej zachować się. – Na pewno będę dbał o swoje dobre imię i mojej rodziny. Oraz o wizerunek prezesa klubu. To nie ja zabiegałem o to, by być prezesem Stali Gorzów. A wydaje mi się, że wykonuję swoją pracę rzetelnie. Nie pobieram z klubu żadnych środków. Mógłbym w czasie prezesowania Stali robić inne rzeczy lub spędzać czas z rodziną. Uważam, że ataki na moją osobę są nieuzasadnione. Ale czemuś one służą. W każdym razie na pewno nie będę przechodził obojętnie wobec takich wyreżyserowanych pomówień czy faktów, które nie miały miejsca – zaznacza Grzyb i dodaje: – Każdemu można wyreżyserować sytuację. Co to jest za teza, że ktoś kogoś gdzieś widział i ktoś o kimś coś powiedział. Zresztą, bardzo łatwo sprawdzić, jak były pisane te artykuły i kto brał w nich udział.

Działacz klubu z ul. Kwiatowej podkreśla, że na ten obóz Stal pojechała za swoje pieniądze, a samo zgrupowanie oceniane jest przez innych bardzo wysoko. – My do tej pory nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia z miasta, bo konkurs do tej pory nie jest rozstrzygnięty. Zawodnicy i sztab szkoleniowy poleciał dzięki uprzejmości sponsorów. Cały zarząd, jak i wszyscy sponsorzy opłacili ten obóz z własnych środków. Uważam, że część sportową wykonaliśmy bardzo dobrze. I osoby ze świata żużlowego gratulują nam tego obozu. Sądzę więc, że jest się czym chwalić. A to, że niektóre osoby są zazdrosne i próbują dyskredytować nasze sukcesy, pozostawiam czytelnikom do własnej oceny – stwierdza Grzyb.

Nie uwierzysz, jak nie zobaczysz! Sprawdź, za co można pokoc...

Pamiętacie te piękne podprowadzające Stali Gorzów? Castingi ...

Mały Zmarzlik już niedługo przyjdzie na świat. Bartek i jego...

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

nie mozna oczerniac czlowieka i krzywdzic bez twardych dowodow.pozdrawiam pana prezesa stali gorzow i zarzad oraz zawodnikow.kibicuje stali i falubazowi sa to nasze kluby z ziemi lubuskiej.pisze te slowa ze swiebodzina.

Dodaj ogłoszenie