Ruiny byłego zakładu Carina w Gubinie. Czy wciąż będą straszyć? Jest inwestor, który ma plan ale czy uda się go zrealizować?

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Budynki po zakładzie Carina w Gubinie wciąż stoją puste, niszczeją i straszą. Nowy właściciel obiektów ma plany, ale nie będą one łatwe do zrealizowania... Mariusz Kapała / GL
Ruiny byłego zakładu obuwniczego Carina w Gubinie od lat stoją puste i powoli się walą. Część budynków już wyburzono, a reszta stoi i czeka. Na co? Jest inwestor, który ma pewien plan, ale jego realizacja może być bardzo trudna...

Niedawno przypominaliśmy dzieje jednej z największych fabryk w regionie. Mowa o zakładzie obuwniczym Carina w Gubinie, w którym pracowało kiedyś nawet 2 tys. osób.

Budynki po gubińskim zakładzie, te które nie zostały zburzone, stoją puste, niszczeją i straszą. Przez lata pojawiały się różne koncepcje, dotyczące obiektów po fabryce. Pojawiali się kolejni inwestorzy, mówiło się nawet o galerii handlowej, ale nic z tego nie wyszło.

Miasto zmienia plan, aby pomóc nowemu inwestorowi

Pojawił się nowy inwestor, co potwierdził burmistrz Gubina, Bartłomiej Bartczak. - Jesteśmy w kontakcie. Chcemy zmienić plan zagospodarowania, aby ułatwić działania inwestorowi - przyznaje B. Bartczak.

Udało nam się skontaktować z inwestorem. Ten podkreśla, że na razie nie ma się czym chwalić. - Mam pewne plany, próbuję coś zrobić, ale w obecnej sytuacji nie jest łatwo. Nie pomaga też pandemia koronawirusa, trudniej załatwić formalności w urzędach - wymienia. - Na razie nie mogę podać żadnych konkretów, wszystko jest na etapie wstępnego planowania. W tym roku postaram się podjąć konkretne kroki. Na razie tylko zakupiłem inwestycję i płacę podatki.

Co miałoby powstać w obiektach po byłym zakładzie Carina? Wciąż nie wiadomo, ale nieoficjalnie znów mówi się o galerii handlowej...

Zapomniane i opuszczone miejsca w Lubuskiem. Kiedyś tętniło ...

Konserwator zabytków chce, aby budynki zagospodarowano

Sytuacja inwestora nie jest łatwa, tym bardziej, że obiekty są objęte ochroną konserwatorską. Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków, dr Barbara Bielinis-Kopeć zapewnia, że wszyscy chcą, aby coś w tym miejscu powstało.

- Już przy poprzednim właścicielu rozpatrywaliśmy co można rozebrać, a co powinno zostać. To było wiele lat temu - wspomina B. Bielinis-Kopeć. - Pojawiały się różne propozycje, włącznie z całkowitą rozbiórką, na co nie mogliśmy się zgodzić.

- To piękne miejsce i mam nadzieję, że zostanie wykorzystane - dodaje Lubuski Konserwator Zabytków. - Zmieniany jest plan, aby m.in. właściciel miał większą ingerencję w substancję obiektów, ponieważ nie będzie on w stanie utrzymać ich w obecnym stanie. Dopuszczamy też inne funkcje możliwe do realizacji w tych budynkach, aby ułatwić inwestowanie. Chcemy, aby uratować tam co się da, a nie czekać kolejne parę lat, aż wszystko się zawali...

Przeczytaj też:

W Lubuskiem zawalił się strop opuszczonej fabryki. Strażacy sprawdzają, czy pod gruzami są ludzie:

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alek

Co z ruinami fabryki w Żarkach Wielkich ?

Dodaj ogłoszenie