Runął do sąsiada

BEATA BIELECKA, (kas) 758 07 61 [email protected]
Udostępnij:
- Mój Boże! Anka, gdzie ty mieszkasz? - usłyszała pani Kwiatkowska od znajomej z Niemiec, gdy kobieta przyszła ją odwiedzić.

W klatce D pod siódemką poraża już widok obdrapanego korytarza. Jeszcze gorzej jest w piwnicy. Śmierdzi, brud taki, że biegające szczury nikogo nawet nie dziwią. Ale sen z powiek mieszkańcom najbardziej spędzają sypiące się balkony.

Runął do sąsiada

- W niedzielę odleciał kawałek podłogi od sąsiada z góry - mówi Anna Kwiatkowska. - Szczęście, że nikomu nic się nie stało. Gruz połamał tylko kwiaty - dodaje. Ale mieszkańcy od dawna z niepokojem patrzą na balkony. - Gołym okiem widać, że się sypią, dlatego boję się w ogóle tam wchodzić - mówi Monika Lewandowska, która zamieszkała na osiedlu miesiąc temu. Jej sąsiadka Beata Sztuka obawia się, że może powtórzyć się sytuacja sprzed kilku miesięcy, gdy na deptaku zawaliły się trzy balkony. Tylko cud sprawił, że nikomu nic się nie stało. - Dzwoniłam już kilka razy do urzędu, ale przyjęli te informacje do wiadomości i na tym się skończyło - mówi kobieta. Jan Kwiatkowski opowiada, że dwukrotnie pracownicy Zakładu Administracji Mieniem Komunalnym przyjeżdżali na interwencję, oglądali budynek, robili zdjęcia komentując, że wszystko wymaga natychmiastowej naprawy. Ostatni raz byli w maju. I od tego czasu więcej się nie pojawili.

Decyduje wspólnota

- Tynk rzeczywiście odpadł z balkonów, ale nie stanowiło to żadnego zagrożenia - twierdzi zastępca dyrektora Zakładu Administracji Mieniem Komunalnym Bolesław Wójtowicz. - Ale zleciliśmy już przetarg na wykonanie przeglądów okresowych wszystkich naszych budynków i w październiku zostanie on rozstrzygnięty - mówi. Jako pierwsze mają zostać prześwietlone budynki z balkonami. O tym, kiedy zaczną się remonty, zdecydują właściciele poszczególnych mieszkań, bo to oni będą za to płacić. Mieszkańcy mają też pretensje do ZAMK, że od 25 lat nie odnawiano ani klatek schodowych, ani piwnic. Ale B. Wójtowicz odpiera ten zarzut. - Wszędzie działają wspólnoty mieszkaniowe. To one podejmują decyzję, czy przeprowadzić jakikolwiek remont. Ale ludzie nie bardzo to rozumieją i od nas oczekują, że będziemy to finansować. Tymczasem jeżeli mieszkanie jest czyjąś własnością to właściciel, a nie ZAMK płaci za remonty. My robimy to tylko w sytuacji lokali komunalnych - wyjaśnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie