Rusza 70. sezon NBA! Analizujemy kto ma szanse na tytuł i w jakiej formie jest Marcin Gortat?

Szymon Kozica, 68 324 88 63, skozica@gazetalubuska.plZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (0 zdjęć)
W nocy z 27 na 28 rusza 70. sezon ligi NBA. I od razu na parkiecie pojawią się koszykarze Golden State Warriors. Nieobliczalni snajperzy Stephen Curry i Klay Thompson w poprzednim sezonie oczarowali kibiców. Najlepszego bilansu zwycięstw „Wojowników” w rundzie zasadniczej nikt nie ma prawa kwestionować.

Mistrzowskiego tytułu też nikt im nie zabierze, ale na pewno znajdą się tacy, którzy wypomną, że korona została wywalczona w wyjątkowo sprzyjających okolicznościach. W finale zespół z Golden State był skazany na sukces, bo w Cleveland Cavaliers nie mógł zagrać kontuzjowany Kevin Love, a Kyrie Irving już w pierwszym spotkaniu doznał poważnego urazu. Obronić tytuł będzie piekielnie trudno.

„Chris Paul, Blake Griffin i DeAndre Jordan grają koszykówkę niezwykle widowiskową i skuteczną. Problem w tym, że w takim składzie nie doszli jeszcze nawet do finału konferencji”.

Przeprowadziłem szybką ankietę wśród fanów NBA i koszykarzy. Poprosiłem o wytypowanie faworytów na zachodzie i na wschodzie. Co się okazało?
Zachód. Najwięcej wskazań miało San Antonio Spurs. I jeśli spojrzymy na zmiany kadrowe, nie ma co się dziwić. „Ostrogi” wzmocnił LaMarcus Aldridge (średnio 23,4 punktu i 10,2 zbiórki na mecz) - i to był w zasadzie jedyny hit na rynku transferowym. Zespół z Timem Duncanem i Kawhim Leonardem powinien stworzyć zabójcze trio. Drugie miejsce w naszym rankingu należy do Warriors i Los Angeles Clippers. Ekipę z LA aż chce się oglądać. Chris Paul, Blake Griffin i DeAndre Jordan grają koszykówkę niezwykle widowiskową i skuteczną. Problem w tym, że w takim składzie nie doszli jeszcze nawet do finału konferencji. Czy to już czas na przełamanie?

TOP 10 Najlepiej zarabiających koszykarzy świata
Create bar charts

Dalej mamy Houston Rockets i Oklahomę City Thunder. Siła „Rakiet” to oczywiście niesamowity James Harden i Dwight Howard, który potrafi dzielić i rządzić pod koszem, ale pod warunkiem, że ma na to ochotę... Z kolei „Pioruny” to jedni z największych przegranych poprzedniego sezonu. Ciągnąca się w nieskończoność kontuzja Kevina Duranta sprawiła, że drużyna nie awansowała do fazy play off. I teraz chce to sobie odbić. Oby tylko zdrowie dopisało!

„Według naszych ekspertów szanse - nieduże, ale zawsze to coś - mają trzy zespoły”.

Wschód. Żelaznym faworytem jest klub z Cleveland. Jeśli tym razem kontuzje ominą Irvinga i Love’a, to dowodzący „Kawalerią” LeBron James będzie w stanie zdetronizować mistrzów z Golden State. Nie brakuje jednak śmiałków, którzy zechcą pomieszać szyki. Według naszych ekspertów szanse - nieduże, ale zawsze to coś - mają trzy zespoły. Wyliczmy je alfabetycznie.

Atlanta Hawks nie może pochwalić się jakimś wielkim gwiazdorem, lecz ma sześciu grajków, którzy w poprzednim sezonie wykręcili średnią ponad 10 punktów na mecz. A to już ogromny kapitał. Chicago Bulls to ekipa niespełniona, od kiedy pojawił się tu Derrick Rose. Chyba nikt nie wierzy, że ten koszykarz zaliczy rok bez kontuzji... Ale gdyby tak się udało, to siła rażenia będzie potworna: Jimmy Butler, Pau Gasol. I wreszcie Miami Heat. Poprzedni sezon zupełnie nieudany z powodu poważnych problemów zdrowotnych Chrisa Bosha. Dziś te kłopoty to już historia. Bosh, Dwyane Wade, Goran Dragić, Luol Deng, Hassan Whiteside - oj, ta mieszanka może wybuchnąć!

Co ciekawe, w naszej wyliczance zabrakło Washington Wizards i Marcina Gortata. Ale każda niespodzianka mile widziana! Oby tylko Polak nie grał tak, jak na mistrzostwach Europy... Nie, nie, spokojnie. U boku przede wszystkim Johna Walla, ale także Bradley’a Beala na brak wyśmienitych podań narzekał nie będzie. Już w spotkaniach przedsezonowych pokazał, że ma apetyt na walkę, na punkty, na zbiórki. A wespół z Nene stworzy pod koszem nie lada zaporę, na której zatrzyma się niejedna drużyna. Skład Wizards będzie nieco inny, zmieni się styl gry, ale można spodziewać się postępu. Przed Polakiem więcej obowiązków i możliwe, że więcej piłek będzie przechodzić przez niego.

Zarobki zawodników NBA
Create pie charts

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3