Rząd chce zakazać pieszym korzystanie z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych

Katarzyna Zimna
Katarzyna Zimna
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Arkadiusz Wojtasiewicz/Polska Press
W przyjętym przez rząd projekcie nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym pojawił się zapis dotyczący używania telefonów komórkowych przez pieszych. O szczegółach przeczytacie poniżej.

Niektóre miasta w Polsce (Szczecin, Poznań czy Swarzędz), aby zwiększyć bezpieczeństwo zapatrzonych w smartfony przechodniów, zaczynają wykorzystywać listwy ledowe. Są one montowane przy przejściach dla pieszych - tak, aby były widoczne dla pieszych ze spuszczonym wzrokiem. Jedni ten pomysł chwalą, inni krytykują. Tymczasem rząd postanowił zająć się problemem ustawowo i zamierza karać pieszych za korzystanie z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych przy przechodzeniu przez jezdnię albo torowisko. Taki zapis znalazł się w projekcie nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym.

Dokładnie chodzi o art. 14 zakazujący korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia na jezdnię lub torowisko lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również na przejściu dla pieszych, w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni lub torowisku lub przejściu dla pieszych.

Pieszych wpatrzonych w ekran smartfona, którzy wchodzą na jezdnię, nie rozglądając się na boki, widzimy codziennie na ulicach Wrocławia. Czy kary za takie zachowanie na drodze poprawią bezpieczeństwo? Czekamy na Wasze komentarze!

Czytaj także

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Materiał oryginalny: Rząd chce zakazać pieszym korzystanie z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych - Gazeta Wrocławska

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czekając na przejście widać, że co trzeci kierowca prowadzi z telefonem przy głowie. Może najpierw egzekwować to wykroczenie. Kierowca i pieszy z telefonem na przejściu to pewne nieszczęście. Na chodnikach w czasie przemieszczania pieszy z telefonem powinien być traktowany jak kierowca. Stań z boku i sobie pogadaj. Ale w tym kraju nie dali rady zograniczeniem prędkością w terenie zabudowanym, a ta zmiana wywoła zamieszanie. Tylko kogo będzie boleć?

K
Kąstytucja

Rączki do góry, gacie w dół!

Powinni karać pieszych w czerwonych majtkach!

G
Gość
25 listopada, 13:33, Gość:

Bardzo dobrze, zdecydowanie popieram. Jestem kierowcą zawodowym i doskonale widzę co się dzieje na ulicach. "Oj co by było, jakby tych smartfonów nie było ?"

25 listopada, 15:28, Gość:

To ci odpowiem jako keiroca zawodowy.

Są przepisy nakazujące przepuścić pieszego .

Malo który kierowca wie gdzie są te przepisy a pamiętać je to nawet zawodowi kierowcy nie pamiętają.

Dlatego w Polce tak często ludzie giną na przejściach i podobnie tak często są zabijani rowerzysci na przejazdach rowerowych.

Smartfony to margines a służy to jako parawan dla obostrzeń dla kierowców.

W necie jest pełno wpisów ze keirowcy nie maj obowiazku dawać pierwszeństwa pieszym, a polcija nie sprawdza po IP czy idiota który to pisał ma PJ

26 listopada, 15:27, Gość:

Oczywiście, pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się na przejściu. Natomiast nikt mi nie wmówi, że stojący w okolicy przejścia ma zablokować ulicę. Problem polega na tym, że istnieje coś takiego jak prawo o ruchu drogowym i dopóki takich zapisów nie będzie w nim po głosowaniu w sejmie, senacie i podpisie prezydenta i po określonym jako vacatio legis czasie to cała ta dyskusja może niektórych doprowadzić do zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych, np. wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd.

26 listopada, 18:01, Gość:

Jak można wtargnąć przed pojazd jak pojazdy będą stać i przepuszczać pieszych?

A ty sierota czytaty umiejesz? Kiedy dla ciebie słowo nadjeżdżający oznacza postój, ta powinien mniej samogona żłopać.

G
Gość
26 listopada, 7:34, Igma:

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

26 listopada, 8:02, Gość:

Widać matołku , że nie jesteś kierowcą!!!

Jak kierowca tak i pieszy powinni dać znać, że pieszy ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. A nie jak krowa wtargnąć na drogę, nie upewniając się,czy droga jest pusta!!!

26 listopada, 8:33, Igma:

U naszych przyjaciół zza Odry i Nysy, nie udzielenie pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu się do przejścia dla pieszych kosztuje 10€.

26 listopada, 08:48, Igma:

Zmieniło się. Teraz może kosztować 120€ i jeden punkt.

Rower na przejściu dla pieszych tylko obok rowerzysty.

Też może kosztować.

Na zachodzie nie istnieje coś takiego jak nieskreślone przejście dla pieszych czy przejazdy rowerowe.

Tam jest kaki rodzi przejść a tylko jedno z nich nazywa się zebra

Jest tukan, zebra, tygrys itd

G
Gość
25 listopada, 13:33, Gość:

Bardzo dobrze, zdecydowanie popieram. Jestem kierowcą zawodowym i doskonale widzę co się dzieje na ulicach. "Oj co by było, jakby tych smartfonów nie było ?"

25 listopada, 15:28, Gość:

To ci odpowiem jako keiroca zawodowy.

Są przepisy nakazujące przepuścić pieszego .

Malo który kierowca wie gdzie są te przepisy a pamiętać je to nawet zawodowi kierowcy nie pamiętają.

Dlatego w Polce tak często ludzie giną na przejściach i podobnie tak często są zabijani rowerzysci na przejazdach rowerowych.

Smartfony to margines a służy to jako parawan dla obostrzeń dla kierowców.

W necie jest pełno wpisów ze keirowcy nie maj obowiazku dawać pierwszeństwa pieszym, a polcija nie sprawdza po IP czy idiota który to pisał ma PJ

26 listopada, 15:27, Gość:

Oczywiście, pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się na przejściu. Natomiast nikt mi nie wmówi, że stojący w okolicy przejścia ma zablokować ulicę. Problem polega na tym, że istnieje coś takiego jak prawo o ruchu drogowym i dopóki takich zapisów nie będzie w nim po głosowaniu w sejmie, senacie i podpisie prezydenta i po określonym jako vacatio legis czasie to cała ta dyskusja może niektórych doprowadzić do zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych, np. wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd.

Jak można wtargnąć przed pojazd jak pojazdy będą stać i przepuszczać pieszych?

G
Gość
25 listopada, 13:33, Gość:

Bardzo dobrze, zdecydowanie popieram. Jestem kierowcą zawodowym i doskonale widzę co się dzieje na ulicach. "Oj co by było, jakby tych smartfonów nie było ?"

25 listopada, 15:28, Gość:

To ci odpowiem jako keiroca zawodowy.

Są przepisy nakazujące przepuścić pieszego .

Malo który kierowca wie gdzie są te przepisy a pamiętać je to nawet zawodowi kierowcy nie pamiętają.

Dlatego w Polce tak często ludzie giną na przejściach i podobnie tak często są zabijani rowerzysci na przejazdach rowerowych.

Smartfony to margines a służy to jako parawan dla obostrzeń dla kierowców.

W necie jest pełno wpisów ze keirowcy nie maj obowiazku dawać pierwszeństwa pieszym, a polcija nie sprawdza po IP czy idiota który to pisał ma PJ

26 listopada, 15:27, Gość:

Oczywiście, pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się na przejściu. Natomiast nikt mi nie wmówi, że stojący w okolicy przejścia ma zablokować ulicę. Problem polega na tym, że istnieje coś takiego jak prawo o ruchu drogowym i dopóki takich zapisów nie będzie w nim po głosowaniu w sejmie, senacie i podpisie prezydenta i po określonym jako vacatio legis czasie to cała ta dyskusja może niektórych doprowadzić do zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych, np. wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd.

Dalej nie rozumiesz ze przepisuja przepis z rozporządzenei oznakach do PoRD

Dziś można kazdego keirowcę ukarać w oparciu o niezastosowanie sie do znaku D6 wskazującego przejście

Argument że drogi staną jest znany i niema sensu wspominać ze takie zapisy przepisów są w wiekszosci krajów europejskich i ruch tam jestpłynny

G
Gość
25 listopada, 18:20, Gość:

Kasiu, dziecko. Grzeszysz wprowadzając ludzi w błąd. To, że banda kretynów sejmowych coś knuje nie oznacza, że ten przepis obowiązuje. Tak samo jak pierwszeństwo przed przejściem i parę innych.

25 listopada, 19:56, Gość:

Nie ma określanego pierwszeństwa przed przejściem bo tam jest chodnik i tylko idiota chce dawać pierwszeństwo pieszym czyli odbierać je samochodom skoro samochody po chodnikach jeździć nie mogą/

pierwszenswto pieszych dotyczy zebry oraz momentu zanim pieszy wejdzie na zebrę czyli gdy do niej dochdozi.W żadnym wypadku kierowca nie może udawać ze nie widzi pieszego przed zebrą.Sądy w Niemczech tę strefę przee zebrą określiły na 6-8 metrów.

Polski kodeks nakazuje zwolnic przed zebrą aby kierowca zdołał zobaczyć pieszego i się zatrzymać przed linią warunkowego zatrzymania.

każde spóżnione hamowanie jest zastraszaniem pieszego co powoduje, że on musi zwolnić lub się zatrzymac a to wypełnia definicje wymuszenia pierwszeństwa.Zatem przejechanie przed nosem pieszego jak i zbyt pózne hamowanie to podstawa do nałożenia mandatu za niestosowanie się do znaku D6.

Obecna zmiana prawa polegać ma na przesunięciu art 47 z rozporządzenia o znakach do ustawy do art. 26 dzięki czemu nie będzie już można udawać idioty w sądzie, że kierowca nauczył się tylko PoRD

Ale i sama znajomość PoRD wystarczy aby kierowca rozumiał kto ma na zebrze pierwszeństwo.

Podobnie jadący drogą główną nie nabiera pierwszeństwa dopiero w miejscu przecięcia dróg.W zasadzie wystarczy świadomość, że tym miejscu miał pierwszeństwo i nikt nie żąda określenia czy było pierwszeństwo przed skrzyżowaniem.

Tam gdzie tory ruchu się nie przecinają i gdzie nie ma konfliktów nie podaje się pierwszeństwa.Znak D1 ustawia się dopiero przed skrzyżowaniem i skrzyżowanie je odwołuje. Czyli teoretycznie za nim D1 nie obowiązuje a mimo to dorozumiane jest że droga jest z pierwszeństwem co przypomni kolejny znak przed następnym skrzyżowaniem.

Znak D1 może być powtórzeniem pierwszeństwa czyli potwierdzeniem, a może oznaczać że pierwszeństwo jest tylko za znakiem.

U pieszych nie potrzeba znaku od strony pieszego a wystarczy znak D6 czy D6b od strony kierowcy.

Jeśli ktoś jest cymbałem i liczy ze znajdzie cymbała, któremu można wciskać idiotyzmy o pierwszeństwie które niby nieistotnie 1 cm przed krawęzżnikiem a centymetr dalej już istnieje, to może tylko rozśmieszyć prokuratora, policjanta lub sąd i usłyszeć pytanie gdzie się takich głupot dowiedział bo zapewne nie na kursie PJ

Takie egoistyczne interpretacje jak twoja, ludzie sobie robią na swój użytek a porzucają to gdy dojdzie do wypadku.

Kara służy naprostowaniu myślenia sprawcy

Natomiast upublicznianie absurdalnej interpretacji jest szkodliwe bo głupota jest zaraźliwa i moze znaleźć wielu nasladowców

26 listopada, 6:59, Gość:

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić traumę.

26 listopada, 15:40, Gość:

Co do twierdzenia, że za Odrą i Nysą Łużycką jest inaczej i mówią innym językiem to prawda. Natomiast są kraje gdzie znalezienie przejścia jak i oczekiwanie aż się samochód zatrzyma jest jak szukanie kosmitów. Problem jest inny, albo prawo zostało ustanowione i obowiązuje, albo w zaciszu rządowych WC prawie bezrobotny urzędnik smaży nowe przepisy. A może uda mu się wykazać swoją przydatność. I proszę mi tu nie cytować numeracji znaków z tabeli, bo nie zmienia to faktu, że pani Kasia pisze o czymś, czego nie ma czyli podpisu prezydenta na zmianie ustawy. Chyba, że rzeczywiście z praworządnością u nas coś nie tak.

To nie są nowe przepisy bo obowiązują w całej Europie.Kilkanaście państw w UE przepisało tak przepis do formy uproszczonej aby nawet idiota go zrozumial .

Dzięki temu znacznie spadła ilość wypadków na zebrach

G
Gość
25 listopada, 18:20, Gość:

Kasiu, dziecko. Grzeszysz wprowadzając ludzi w błąd. To, że banda kretynów sejmowych coś knuje nie oznacza, że ten przepis obowiązuje. Tak samo jak pierwszeństwo przed przejściem i parę innych.

25 listopada, 19:56, Gość:

Nie ma określanego pierwszeństwa przed przejściem bo tam jest chodnik i tylko idiota chce dawać pierwszeństwo pieszym czyli odbierać je samochodom skoro samochody po chodnikach jeździć nie mogą/

pierwszenswto pieszych dotyczy zebry oraz momentu zanim pieszy wejdzie na zebrę czyli gdy do niej dochdozi.W żadnym wypadku kierowca nie może udawać ze nie widzi pieszego przed zebrą.Sądy w Niemczech tę strefę przee zebrą określiły na 6-8 metrów.

Polski kodeks nakazuje zwolnic przed zebrą aby kierowca zdołał zobaczyć pieszego i się zatrzymać przed linią warunkowego zatrzymania.

każde spóżnione hamowanie jest zastraszaniem pieszego co powoduje, że on musi zwolnić lub się zatrzymac a to wypełnia definicje wymuszenia pierwszeństwa.Zatem przejechanie przed nosem pieszego jak i zbyt pózne hamowanie to podstawa do nałożenia mandatu za niestosowanie się do znaku D6.

Obecna zmiana prawa polegać ma na przesunięciu art 47 z rozporządzenia o znakach do ustawy do art. 26 dzięki czemu nie będzie już można udawać idioty w sądzie, że kierowca nauczył się tylko PoRD

Ale i sama znajomość PoRD wystarczy aby kierowca rozumiał kto ma na zebrze pierwszeństwo.

Podobnie jadący drogą główną nie nabiera pierwszeństwa dopiero w miejscu przecięcia dróg.W zasadzie wystarczy świadomość, że tym miejscu miał pierwszeństwo i nikt nie żąda określenia czy było pierwszeństwo przed skrzyżowaniem.

Tam gdzie tory ruchu się nie przecinają i gdzie nie ma konfliktów nie podaje się pierwszeństwa.Znak D1 ustawia się dopiero przed skrzyżowaniem i skrzyżowanie je odwołuje. Czyli teoretycznie za nim D1 nie obowiązuje a mimo to dorozumiane jest że droga jest z pierwszeństwem co przypomni kolejny znak przed następnym skrzyżowaniem.

Znak D1 może być powtórzeniem pierwszeństwa czyli potwierdzeniem, a może oznaczać że pierwszeństwo jest tylko za znakiem.

U pieszych nie potrzeba znaku od strony pieszego a wystarczy znak D6 czy D6b od strony kierowcy.

Jeśli ktoś jest cymbałem i liczy ze znajdzie cymbała, któremu można wciskać idiotyzmy o pierwszeństwie które niby nieistotnie 1 cm przed krawęzżnikiem a centymetr dalej już istnieje, to może tylko rozśmieszyć prokuratora, policjanta lub sąd i usłyszeć pytanie gdzie się takich głupot dowiedział bo zapewne nie na kursie PJ

Takie egoistyczne interpretacje jak twoja, ludzie sobie robią na swój użytek a porzucają to gdy dojdzie do wypadku.

Kara służy naprostowaniu myślenia sprawcy

Natomiast upublicznianie absurdalnej interpretacji jest szkodliwe bo głupota jest zaraźliwa i moze znaleźć wielu nasladowców

26 listopada, 6:59, Gość:

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić traumę.

Co do twierdzenia, że za Odrą i Nysą Łużycką jest inaczej i mówią innym językiem to prawda. Natomiast są kraje gdzie znalezienie przejścia jak i oczekiwanie aż się samochód zatrzyma jest jak szukanie kosmitów. Problem jest inny, albo prawo zostało ustanowione i obowiązuje, albo w zaciszu rządowych WC prawie bezrobotny urzędnik smaży nowe przepisy. A może uda mu się wykazać swoją przydatność. I proszę mi tu nie cytować numeracji znaków z tabeli, bo nie zmienia to faktu, że pani Kasia pisze o czymś, czego nie ma czyli podpisu prezydenta na zmianie ustawy. Chyba, że rzeczywiście z praworządnością u nas coś nie tak.

G
Gość
25 listopada, 13:33, Gość:

Bardzo dobrze, zdecydowanie popieram. Jestem kierowcą zawodowym i doskonale widzę co się dzieje na ulicach. "Oj co by było, jakby tych smartfonów nie było ?"

25 listopada, 15:28, Gość:

To ci odpowiem jako keiroca zawodowy.

Są przepisy nakazujące przepuścić pieszego .

Malo który kierowca wie gdzie są te przepisy a pamiętać je to nawet zawodowi kierowcy nie pamiętają.

Dlatego w Polce tak często ludzie giną na przejściach i podobnie tak często są zabijani rowerzysci na przejazdach rowerowych.

Smartfony to margines a służy to jako parawan dla obostrzeń dla kierowców.

W necie jest pełno wpisów ze keirowcy nie maj obowiazku dawać pierwszeństwa pieszym, a polcija nie sprawdza po IP czy idiota który to pisał ma PJ

Oczywiście, pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się na przejściu. Natomiast nikt mi nie wmówi, że stojący w okolicy przejścia ma zablokować ulicę. Problem polega na tym, że istnieje coś takiego jak prawo o ruchu drogowym i dopóki takich zapisów nie będzie w nim po głosowaniu w sejmie, senacie i podpisie prezydenta i po określonym jako vacatio legis czasie to cała ta dyskusja może niektórych doprowadzić do zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych, np. wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd.

G
Gość
26 listopada, 7:34, Igma:

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

26 listopada, 8:02, Gość:

Widać matołku , że nie jesteś kierowcą!!!

Jak kierowca tak i pieszy powinni dać znać, że pieszy ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. A nie jak krowa wtargnąć na drogę, nie upewniając się,czy droga jest pusta!!!

26 listopada, 8:33, Igma:

U naszych przyjaciół zza Odry i Nysy, nie udzielenie pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu się do przejścia dla pieszych kosztuje 10€.

A kiedy po udzieleniu pierwszeństwa tubylec stojący na skraju jezdni ma być przeprowadzony z użyciem kończyn dolnych kierującego?

I
Igma
26 listopada, 7:34, Igma:

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

26 listopada, 8:02, Gość:

Widać matołku , że nie jesteś kierowcą!!!

Jak kierowca tak i pieszy powinni dać znać, że pieszy ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. A nie jak krowa wtargnąć na drogę, nie upewniając się,czy droga jest pusta!!!

26 listopada, 8:33, Igma:

U naszych przyjaciół zza Odry i Nysy, nie udzielenie pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu się do przejścia dla pieszych kosztuje 10€.

Zmieniło się. Teraz może kosztować 120€ i jeden punkt.

Rower na przejściu dla pieszych tylko obok rowerzysty.

Też może kosztować.

I
Igma
26 listopada, 7:34, Igma:

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

26 listopada, 8:02, Gość:

Widać matołku , że nie jesteś kierowcą!!!

Jak kierowca tak i pieszy powinni dać znać, że pieszy ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. A nie jak krowa wtargnąć na drogę, nie upewniając się,czy droga jest pusta!!!

U naszych przyjaciół zza Odry i Nysy, nie udzielenie pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu się do przejścia dla pieszych kosztuje 10€.

G
Gość
26 listopada, 7:34, Igma:

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

Widać matołku , że nie jesteś kierowcą!!!

Jak kierowca tak i pieszy powinni dać znać, że pieszy ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. A nie jak krowa wtargnąć na drogę, nie upewniając się,czy droga jest pusta!!!

I
Igma

Cytat:

"Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić "

Mnie tych kierowców nie szkoda.

Przecież to widać, że pieszy zbliża się do przejścia i kierowca ma dużo czasu żeby się zatrzymać przed przejściem.

G
Gość
25 listopada, 18:20, Gość:

Kasiu, dziecko. Grzeszysz wprowadzając ludzi w błąd. To, że banda kretynów sejmowych coś knuje nie oznacza, że ten przepis obowiązuje. Tak samo jak pierwszeństwo przed przejściem i parę innych.

25 listopada, 19:56, Gość:

Nie ma określanego pierwszeństwa przed przejściem bo tam jest chodnik i tylko idiota chce dawać pierwszeństwo pieszym czyli odbierać je samochodom skoro samochody po chodnikach jeździć nie mogą/

pierwszenswto pieszych dotyczy zebry oraz momentu zanim pieszy wejdzie na zebrę czyli gdy do niej dochdozi.W żadnym wypadku kierowca nie może udawać ze nie widzi pieszego przed zebrą.Sądy w Niemczech tę strefę przee zebrą określiły na 6-8 metrów.

Polski kodeks nakazuje zwolnic przed zebrą aby kierowca zdołał zobaczyć pieszego i się zatrzymać przed linią warunkowego zatrzymania.

każde spóżnione hamowanie jest zastraszaniem pieszego co powoduje, że on musi zwolnić lub się zatrzymac a to wypełnia definicje wymuszenia pierwszeństwa.Zatem przejechanie przed nosem pieszego jak i zbyt pózne hamowanie to podstawa do nałożenia mandatu za niestosowanie się do znaku D6.

Obecna zmiana prawa polegać ma na przesunięciu art 47 z rozporządzenia o znakach do ustawy do art. 26 dzięki czemu nie będzie już można udawać idioty w sądzie, że kierowca nauczył się tylko PoRD

Ale i sama znajomość PoRD wystarczy aby kierowca rozumiał kto ma na zebrze pierwszeństwo.

Podobnie jadący drogą główną nie nabiera pierwszeństwa dopiero w miejscu przecięcia dróg.W zasadzie wystarczy świadomość, że tym miejscu miał pierwszeństwo i nikt nie żąda określenia czy było pierwszeństwo przed skrzyżowaniem.

Tam gdzie tory ruchu się nie przecinają i gdzie nie ma konfliktów nie podaje się pierwszeństwa.Znak D1 ustawia się dopiero przed skrzyżowaniem i skrzyżowanie je odwołuje. Czyli teoretycznie za nim D1 nie obowiązuje a mimo to dorozumiane jest że droga jest z pierwszeństwem co przypomni kolejny znak przed następnym skrzyżowaniem.

Znak D1 może być powtórzeniem pierwszeństwa czyli potwierdzeniem, a może oznaczać że pierwszeństwo jest tylko za znakiem.

U pieszych nie potrzeba znaku od strony pieszego a wystarczy znak D6 czy D6b od strony kierowcy.

Jeśli ktoś jest cymbałem i liczy ze znajdzie cymbała, któremu można wciskać idiotyzmy o pierwszeństwie które niby nieistotnie 1 cm przed krawęzżnikiem a centymetr dalej już istnieje, to może tylko rozśmieszyć prokuratora, policjanta lub sąd i usłyszeć pytanie gdzie się takich głupot dowiedział bo zapewne nie na kursie PJ

Takie egoistyczne interpretacje jak twoja, ludzie sobie robią na swój użytek a porzucają to gdy dojdzie do wypadku.

Kara służy naprostowaniu myślenia sprawcy

Natomiast upublicznianie absurdalnej interpretacji jest szkodliwe bo głupota jest zaraźliwa i moze znaleźć wielu nasladowców

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Teraz jak piesi już wiedzą , że wszystko już im wolno to będą wchodzić jak bydło na pastwisko, a krew będzie się lała. Szkoda mi bardzo tylko kierowców, którzy przed sadem będą przechodzić traumę.

Dodaj ogłoszenie