Rząd szykuje nas na czwartą falę. Niedzielski: Maseczki zostaną z nami na dłużej

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Rząd szykuje nas na IV falę. Niedzielski: Maseczki zostaną z nami na dłużej
Rząd szykuje nas na IV falę. Niedzielski: Maseczki zostaną z nami na dłużej Aneta Zurek / Polska Press
Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że na zdjęcie maseczek będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Z kolei główny doradca premiera ds. walki z pandemią, prof. Andrzej Horban stwierdził, że obowiązkowe szczepienia niektórych grup osób wkrótce mogą stać się faktem.

Wydaje się, że nastanie IV fali pandemii koronawirusa jest już pewne. Pozostaje jedynie kwestia w jaki sposób na nią zareagować.

Minister zdrowia Adam Niedzielski przekazał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że rząd szykuje na te okoliczność kilka scenariuszy. Sprecyzował, że w najbardziej pesymistycznym - mniej więcej na przełomie września i października liczba zakażeń może osiągnąć nawet 15 tys. dziennie. Z kolei najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że będziemy w tzw. trendzie bocznym – liczba zakażeń będzie rosła, ale nie przekroczy pułapu tysiąca dziennie.

Kiedy zdejmiemy maseczki?

Szef resortu zdrowia pytany był również o to, kiedy nie będziemy musieli zasłaniać już nosa i ust. -Zapewne formalnie zniesiemy w końcu ten obowiązek – odpowiedział.

Miss Polski 2021. Agata Wdowiak z Łodzi najpiękniejszą Polką. 24-latka zdobyła koronę

Miss Polski 2021: Agata Wdowiak z Łodzi najpiękniejszą Polką...

Dodał jednak, że jego zdaniem z czasem zmieni się nasze podejście do zasłaniania twarzy. - Tak jak kiedyś wielkie zdziwienie u nas wywoływała wycieczka z Japonii, gdzie wszyscy byli z różnych względów w maseczkach, tak samo część społeczeństwa, która jest bardziej świadoma, będzie wiedziała, że jeżeli trafiamy do skupisk ludzkich, gdzie ryzyko jest podwyższone, to może warto założyć tę maseczkę, bo to nie jest aż taki wielki wysiłek. Formalnie te obostrzenia prawdopodobnie w końcu znikną, ale nasza mentalność się zmieni i osoby, które są wrażliwe na punkcie swojego bezpieczeństwa zdrowotnego, będą tę maseczkę być może zawsze miały przy sobie – mówił dziennikowi minister.

Będą obowiązkowe szczepienia dla niektórych grup?

O to, czy Rada Medyczna zarekomenduje wprowadzenie obowiązku szczepień przeciwko Covid-19, pytany był na antenie TVN24 doradca premiera ds. walki z pandemią, prof. Andrzej Horban. - Ręka nas świerzbi, żeby rekomendować. Przynajmniej dla dorosłych, dla niektórych grup, które są bardzo narażone na zakażenie (…) Przyjdzie na to pora, jak tylko wzrośnie, zaczniemy się szczepić przymusowo. Jeszcze troszkę. (...) Mam nadzieję, że rząd podejmie taką decyzję, że szczepienia będą obowiązkowe – stwierdził.

Z kolei minister zdrowia w rozmowie z „Rz” wyjaśnił, że obowiązkowe szczepienia w pierwszej kolejności mogą obowiązywać pracowników ochrony zdrowia – i to szeroko rozumiany cały sektor, łącznie z dostawcami, a także seniorów, nauczycieli i służby mundurowe – analogicznie do pierwotnego przydziału szczepionek dla chętnych. - Bardzo dużo zależy od sytuacji epidemicznej. Jeżeli będziemy mieli ją pod kontrolą – co oznacza, że będziemy np. mieli liczby zakażeń idące w tysiące, ale jednocześnie nie będzie się to przekładało na obciążenie szpitali, na dużą liczbę hospitalizacji i na dużą liczbę zgonów – to wtedy ten obowiązek oczywiście jest o wiele mniej prawdopodobny – tłumaczył dziennikowi Niedzielski.

Będą restrykcje dla niezaczepionych?

Prof. Andrzej Horban, mówił, że Rada Medyczna jest bardzo blisko tego, aby zarekomendować wprowadzenie w Polsce takich obostrzeń jak na przykład we Francji, gdzie osoby niezaszczepione nie mogą wejść do kina czy restauracji. - Myślimy o tym wariancie. Ale proszę zwrócić uwagę na sytuację pracodawców. Restauracje były zamknięte ponad rok, część popadała, duża część miała kłopoty. Blokowanie z powrotem rozwijającego się ruchu to jest znowu zablokowanie tej gospodarki – mówił w TVN24.

Dodał, że dopóki mamy 200 zakażeń dziennie, to „jeszcze możemy spokojnie poczekać i skupić się na przekonywaniu”.

Wskazał, że obostrzenia zostaną zaostrzone, gdy będziemy mieli powyżej 1000 zakażeń dziennie. - W tym momencie przestaniemy bić na alarm i będziemy bardzo wyraźnie nakłaniali do ograniczenia aktywności - powiedział Horban.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Materiał oryginalny: Rząd szykuje nas na czwartą falę. Niedzielski: Maseczki zostaną z nami na dłużej - Polska Times

Komentarze 156

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ecik
Spoko. Moja ma już 8 miesięcy. Jeszcze kilka przetrwa.
G
Gość
Arabowie idą do Europy na świetą wojnę...a wraz z nimi wlecze się covid...jak naukowcy covid zwalczą, znajdzie się inna choroba
G
Gość
Ile jeszcze czasu będą ciągnąć ten cyrk? Pozostaje się tylko organizować i wyjść na ulice,bo normalnie myślący ludzie mają już dość tej szopki
G
Gość
Moze bedzie lepiej, jak rzad sam sie przygotuje na fale spoleczenstwa polskiego, ktore go zmiecie...
G
Gość
25 sierpnia, 16:26, Gość:

Wzrosty zakażeń w Izraelu. "Myśleliśmy, że wygraliśmy wojnę”

„…Deklaracje o wygraniu wojny z COVID-19 były przedwczesne – powiedział odpowiedzialny za walkę z pandemią w Izraelu prof. Salman Zarka. Zdaniem eksperta, kraj musi się szykować na piątą falę epidemii…”

Dociera?

Dociera. Smutna prawda, że pandemiopsychoza się nie skończy.

Ów profesor powiedział również, że "będziemy potrzebować zastrzyku co kilka miesięcy"- patrz komentarze poniżej.

G
Gość
Wzrosty zakażeń w Izraelu. "Myśleliśmy, że wygraliśmy wojnę”

„…Deklaracje o wygraniu wojny z COVID-19 były przedwczesne – powiedział odpowiedzialny za walkę z pandemią w Izraelu prof. Salman Zarka. Zdaniem eksperta, kraj musi się szykować na piątą falę epidemii…”

Dociera?
G
Gość
70% populacji Rumunii odmawia szczepienia, a wszystkie środki przymusu zawiodły. W Rumunii wygrali ludzie! Żegnaj kampanio depopulacji!

https://www.romania-insider.com/romania-donates-vaccines-south-korea
G
Gość
"Wspólny wniosek zawodów medycznych o odwołanie ze stanowiska ministra zdrowia Adama Niedzielskiego - komunikat

02 Lip 2021

Bydgoszcz dnia 2 lipca 2021 r.

Komunikat OZZL do mediów

w sprawie wspólnego wniosku organizacji pracowników ochrony zdrowia o odwołanie ze stanowiska ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy informuje, że w dniu wczorajszym 10 najwazniejszych i najbardziej reprezentatywnych organizacji reprezentujących zawody medyczne (związki i samorządy zawodowe) zwróciły się do Premiera RP, Prezydenta RP i Prezesa partii rządzącej o odwołanie ze stanowiska Ministra Zdrowia pana Adama Niedzielskiego.

Wspólny wniosek został wysłany w wyniku uchwał, podjętych odrębnie przez każdą z podpisanych organizacji, w których wyraziły one „wotum nieufności” wobec ministra Niedzielskiego. Powody tego „wotum nieufności” były różne w przypadku różnych organizacji, ale jeden motyw jest wspólny i powtarzający się: brak rzeczywistego dialogu z reprezentacją danego zawodu, zlekceważenie stanowiska określonego zawodu w konsultacjach dotyczących ustawy zmieniającej ustawę o płacach minimalnych w podmiotach leczniczych (przyjętej niedawno przez Sejm), przedstawianie nieprawdziwych informacji dotyczących zgody poszczególnych zawodów na proponowane przez ministra stawki płacy minimalnej. Szczegółowe uzasadnienie dla poszczególnych uchwał znajduje się w treści tych uchwał.

ZK OZZL wyraża nadzieję, że Premier, Prezydent i Prezes partii rządzącej nie zlekceważą, jak to zrobił minister Niedzielski, stanowiska najbardziej reprezentatywnych organizacji zawodowych poszczególnych zawodów medycznych i nie zechcą kontynuowania wojny ze środowiskiem medyków. Wojna ta skończy się bowiem źle przede wszystkim dla polskich pacjentów, o których rządzący – jak deklarują – dbają przede wszystkim.

Przypominamy po raz kolejny: złe warunki pracy i płacy medyków w publicznej ochronie zdrowia będą skutkowały dalszym odpływem kadr medycznych do sektora prywatnego, emigracją do innych krajów lub porzucaniem zawodu, a gdy „nie ma medyków, nie ma też leczenia”.

Nie wolno spraw dotyczących warunków pracy i płacy uzgadniać z pominięciem lub z lekceważeniem stanowisk organizacji podpisanych pod tym wnioskiem.

List z wnioskiem o odwołanie ministra Niedzielskiego oraz uchwały poszczególnych organizacji w tej sprawie – są dostępne (m. innymi) na stronie internetowej OZZL, a także na stronach innych organizacji.

Zarząd Krajowy OZZL

Krzysztof Bukiel – przewodniczący Zarządu"

https://www.ozzl.org.pl/aktualnosci/14156-wspolny-wniosek-zawodow-medycznych-o-odwolanie-ze-stanowiska-ministra-zdrowia-adama-niedzielskiego-komunikat
G
Gość
"Uwaga! Grozi nam dalszy i trwały paraliż publicznej ochrony zdrowia - List otwarty OZZL do pacjentów

5 Mar 2021

Bydgoszcz, dnia 5 marca 2021r.

PW.II-28/21

Uwaga! Grozi nam dalszy i trwały paraliż publicznej ochrony zdrowia

List otwarty OZZL do pacjentów.

Szanowni Państwo,

Wszyscy jesteśmy zmęczeni trwającą już ponad rok epidemią koronawirusa. Każdy z nas doświadczał w tym czasie różnych trudności. Jednak najbardziej doświadczeni byli ci, którzy potrzebowali w tym czasie pomocy medycznej w placówkach publicznej ochrony zdrowia. W wielu przypadkach pomocy tej nie uzyskali lub nie była ona taka, jaka być powinna. Przyczyna tego stanu była – do pewnego stopnia – obiektywna: konieczność zabezpieczenia sił i środków do walki z koronawirusem. W dużej jednak części wynikało to z decyzji rządzących o „zamrożeniu” czyli znacznym ograniczeniu funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia.

Niestety – wiele wskazuje na to, że ten paraliż publicznej ochrony zdrowia może zostać z nami już na stałe – tym razem z powodu braku chętnych do pracy w publicznych szpitalach i przychodniach. Rządzący robią bowiem wszystko, aby praca tam była ciężka, źle zorganizowana i słabo wynagradzana. Właśnie teraz przedstawili projekt ustawy regulującej pensje w publicznej ochronie zdrowia. Pozostaną one na tak niskim poziomie, że lekarze zatrudnieni tam będą musieli do swojej pensji „dorabiać”.

Z tego powodu wielu lekarzy zrezygnuje z pracy w publicznych szpitalach i przychodniach i przejdzie na stałe do sektora prywatnego, gdzie warunki pracy i płacy są lepsze. Inni specjaliści wyjadą z Polski, jak zrobiło to wcześniej tysiące ich kolegów. Ci, którzy pozostaną będą musieli „dorabiać” na niezliczonych dyżurach i dodatkowych etatach, co spowoduje, że będą stale zmęczeni i zniecierpliwieni wobec chorych, będą popełniać więcej błędów i zaniedbywać swoje obowiązki. Niektórzy będą pracować dodatkowo w prywatnych praktykach, stanowiących nieraz formę odpłatnej „przepustki” dla pacjentów - do leczenia w publicznych szpitalach. Tak czy inaczej, jakość pomocy w publicznej ochronie zdrowia i dostępność do niej jeszcze bardziej zmniejszy się, a patologia rozszerzy się i utrwali. Ludzie zostaną zmuszeni, aby leczyć się głównie w prywatnych placówkach, a wielu nie będzie na to stać.

Można sądzić, że taka polityka rządu jest świadoma i celowa, aby ograniczyć wydatki publiczne na leczenie Polaków. Rządzący odrzucili bowiem propozycję OZZL: dobra pensja dla lekarza w zamian za pracę wyłącznie w jednym miejscu. Takie rozwiązanie spowodowałoby, że lekarze poświęciliby się całkowicie pracy w podstawowym miejscu zatrudnienia, lepiej i staranniej podchodziliby do swoich obowiązków, mieliby czas i siły, aby zająć się dobrze swoimi pacjentami. Takiego rozwiązania rządzący jednak nie chcą. Wolą, aby lekarz był „zagoniony”, zmęczony, zniecierpliwiony i popełniał więcej błędów, byleby tylko nie domagał się godnego wynagrodzenia.

Szanowni Pacjenci, nie wierzcie w propagandę rządową, że kolejne miliardy złotówek wydane na sprzęt, budynki, komputery… poprawią jakość i dostępność leczenia w publicznej ochronie zdrowia, jeżeli zabraknie tam lekarzy, pielęgniarek, techników medycznych, diagnostów. Nie wynaleziono jeszcze szpitali ani przychodni samoobsługowych i podstawą ochrony zdrowia są nadal ludzie, którzy powinni służyć innym, chorym ludziom. Pamiętajcie: nie ma lekarzy (pielęgniarek, techników, diagnostów …) - nie ma leczenia.

W wyrazami szacunku

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy"

https://www.ozzl.org.pl/aktualnosci/14106-uwaga-grozi-nam-dalszy-i-trwaly-paraliz-publicznej-ochrony-zdrowia
G
Gość
"Niedzielski chce „WYSZCZEPIĆ” Polaków, żeby… wprowadzić nowy lockdown?! || Komentarz PCh24"

https://pch24.tv/niedzielski-chce-wyszczepic-polakow-zeby-wprowadzic-nowy-lockdown-komentarz-pch24/
G
Gość
"Już straszą piątą falą koronawirusa. Izraelski ekspert: szczepionki „przypominające” staną się częścią naszego życia

– Izrael musi się przygotować na ewentualność piątej fali pandemii koronawirusa, bo deklaracje o wygraniu wojny z Covid-19 były przedwczesne – powiedział portalowi TimesOfIsrael.com prof. Salman Zarka.

Naukowiec skrytykował dotychczasową strategię Izraela, który w jego ocenie niewłaściwą strategię walki z tzw. wariantem Delta. Chodzi o zbyt słabe zachęcanie obywateli do szczepień. – Popełniliśmy chyba trochę błędów, gdy myśleliśmy, że wygraliśmy wojnę. Teraz zdajemy sobie sprawę, że to była tylko bitwa, a wojna wciąż trwa. Musimy nadal tłumaczyć i przekonywać ludzi do szczepienia – zaznaczył.

Co ciekawe prof. Zarka powiedział, że Izrael nie może póki co wprowadzać lockdownu mimo informacji o tysiącach nowych zakażeń dziennie. Powodem jest m.in. zbliżające się święto Rosz ha-Szana, które w tym roku przypada w dniach 6-8 września. Jego zdaniem żydzi powinni spędzić je „w rodzinnym gronie”.

Jak tłumaczył swoje stanowisko? Jego zdaniem rodzinne zgromadzenia z jednej strony „doprowadzą do nowych infekcji”, ale… „jest to część współistnienia z koronawirusem, które będzie zapewne wymagać długich okresów szczepień przypominających, noszenia maseczek ochronnych i starań o unikanie tłumów”. – Covid-19 jest z nami i z nami zostanie. Możliwe, że będziemy musieli nosić maseczki przez wiele miesięcy, a nawet może lat – oznajmił prof. Zarka.

Rozmówca TimesOfIsrael.com nadzoruje obecnie akcję podawania trzecich dawek szczepionek przeciw COVID-19, tzw. dawek przypominających, którą w Izraelu przyjęło już prawie 1,5 mln. Według Zarki „dawki przypominające” staną się teraz częścią życia. – Musimy brać pod uwagę fale (pandemii) z nowymi wariantami (koronawirusa), takimi jak ten nowy z Ameryki Południowej. Wygląda na to, że z powodu słabnięcia (skuteczności) szczepionki i (poziomu) antyciał, będziemy potrzebowali nowego zastrzyku co kilka miesięcy – może raz na rok, a może co 5-6 miesięcy – oznajmił.

Źródło: TimesOfIsrael.com, PolsatNews.pl"

https://pch24.pl/juz-strasza-piata-fala-koronawirusa-izraelski-ekspert-szczepionki-przypominajace-stana-sie-czescia-naszego-zycia/
G
Gość
24 sierpnia, 21:03, Artur Mazur:

Przyjdzie czas, że rozliczymy Covidowych zbrodniarzy - Norymberga II czeka !

http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/najlepsze/2-operacja-psychologiczna-covid-19-czyli-wielki-reset

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało WHO za

"morderstwo ludności indyjskiej".

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało głównego naukowca Światowej Organizacji Zdrowia, dr. Soumya Swaminathan, oskarżając go o masowe ludobójstwo ludności indyjskiej.

Towarzystwo prawników Indian Bar Association oskarża czołowego pracownika WHO motywując, iż za wskazówkami dr. Swaminathan w wielu prowincjach Indii zablokowano zastosowanie powszechnie znanego leku Invermectin mogącego leczyć przypadki „Covid-19”.

Prawnicy oskarżają głównego naukowca WHO, który doprowadził do zatajenia przed opinią publiczną skuteczności Invermectin, leku znanego ze skuteczności dochodzącej niemal do 100%, nawet w ciężkich przypadkach różnych chorób, w tym tej którą określa się jako „Covid-19”.

The Indian Bar Association w swoim pozwie oskarża wprost o dokonanie morderstwa na każdym indywidualnym pacjencie. W myśl paragrafu 302 Indyjskiego Kodeksu Karnego przestępstwo to zagrożone jest dożywociem albo karą śmierci.

Konieczne rozliczenie winnych

Miejmy nadzieję, że masowy ruch niezależnych, wolnych i odważnych prawników – tak w Indiach jak i na całym świecie – doprowadzi do rozliczenia wszystkich winnych masowych zbrodni oraz każdego indywidualnego morderstwa, które dokonały się pod przykrywką tzw. pandemii. Osądzeni i sprawiedliwie ukarani powinni być organizatorzy medialnej paniki – wszyscy dziennikarze, którzy publicznie rozpowszechniali kłamstwa zastraszając odbiorców; wszyscy lekarze, którzy wbrew swej wiedzy, wbrew przyrzeczeniom czy przysięgom zaniedbali zastosowania leczenia, bądź wykorzystywali sposoby uszkadzające zdrowie pacjentów; wszyscy politycy, którzy swoimi decyzjami wprowadzali bezprzedmiotowe ograniczenia.

Czekamy na podobny krok ze strony polskich prawników. Szkoda tylko, że „nieznani sprawcy” w latach 90-tych zeszłego wieku zlikwidowali karę śmierci. Powieszenie, szczególnie publiczne, byłoby mocnym argumentem dla obecnie „niekaralnych” polityków, ministrów „zdrowia” i takich tam… horbanów i simonów

https://www.bibula.com/?p=127393

25 sierpnia, 9:01, Gość:

Badania nad amantadyną też nie mogły ruszyć (pomimo dobrych wyników w leczeniu dr Bodnara w Przemyślu).

Dlaczego jest parcie na szczepionkę a nie na lek?

25 sierpnia, 9:46, Gość:

Kłamiesz ruski trollu.

Amantadyna nie działa.

Brałeś udział w badaniach nad amantadyną, znasz już wynik?

"...Badania kliniczne nad skutecznością stosowania amantadyny w leczeniu Covid-19, prowadzone pod kierownictwem prof. Konrada Rejdaka, kierownika Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, nadal trwają, ponieważ brakuje pacjentów.

Na zlecenie ministra Adama Niedzielskiego badanie dotyczące zastosowanie amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów Covid-19 sfinansowała Agencja Badań Medycznych. Badanie ma na celu potwierdzić, czy doniesienia o skuteczności wykorzystania substancji stosowanej dotychczas w leczeniu Parkinsona zapobiega również rozwojowi Covid-19. W projekcie miało wziąć udział 200 osób, ale - jak poinformował w rozmowie z portalem Medexpress.pl prof. Konrad Rejdak, do tej pory włączono tylko kilkudziesięciu chorych, którzy spełniali kryteria protokołu badania...

W opublikowanych wiosną 2020 r. wynikach badań prof. Konrad Rejdak i prof. Paweł Grieb wykazali, że pacjenci z leczonymi amantadyną chorobami neurologicznymi (m.in. Parkinsonem, SM), którzy zarazili się koronawirusem, bardzo łagodnie lub bezobjawowo przechodzili chorobę."

https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/210729473-Badania-nad-amantadyna-utknely-Mamy-za-malo-osob.html

G
Gość
""Dr Hałat: Ideologia cowidianizmu zebrała rekordowe żniwo

...Epidemiolodzy z USA zalecają zmianę podejścia do diagnostyki COVID-19. Jak ocenia Pan miarodajność np. wykonywanych testów PCR?

Sprawa zaczęła się od wypowiedzi Christiana Drostena, wykreowanego na czołowego niemieckiego wirusologa, który wcześniej zaprzeczał wartości takich testów w obecnym zastosowaniu. Zdanie zmienił zaraz po szczycie w Davos w ubiegłym roku i stał się ich głównym promotorem. Mówimy o teście, który jest całkowicie zależny od tego, w jaki sposób się go wykonuje. Im liczba cykli denaturacyjnych amplifikujących materiał zakaźny w próbce wykracza powyżej 25, to tym bardziej rośnie odsetek wyników fałszywie dodatnich. Jeżeli ta liczba równa się np. 45, to mamy niemal 100 procent wyników fałszywie dodatnich. Można zatem to regulować, jak się chce. Robi się to w dwojaki sposób. Można np. uznać za stały odsetek ludzi bezobjawowo zakażonych, a przy tym niesiejących zarazy, co daje w skali światowej jakieś 10-20 procent. Można więc wykonać zwiększoną liczbę badań i w ten sposób wykryć nową proporcjonalnie strasząco zwiększoną liczbę osób może i zakażonych, ale nie zaraźliwych skoro bez objawów. Jeżeli laboratorium ustawi się w ten sposób, aby uznawało za wynik dodatni to, co jest następstwem analizy próbki z zastosowaniem amplifikacji powyżej 25 cykli, to ma się na zamówienie umyślnie zafałszowane odsetki wyników dodatnich. Są na to liczne dowody, mianowicie np. w sporcie. Pamiętamy zupełnie komiczne wykluczenia zawodników i ich przywracania do zawodów na telefon, na interwencję z wysokiego szczebla politycznego. Farsa staje się tragifarsą, kiedy kończy się dramatem w postaci pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu człowieka wymagającego pomocy lekarskiej, którego zamiast ratować skazuje się na oczekiwanie na wynik testu i to testu antygenowego, jeszcze mniej wiarygodnego niż test PCR.

W pewnym momencie ta konstrukcja oparta na ruchomych piaskach się wali. Wszyscy widzą, że to nie ma większego sensu. Już wiosną ubiegłego roku mówiłem, że lepiej jest rzucić monetą, niż badać kogoś testem PCR. Tak czy owak wyjdzie orzeł albo reszka. Nasi pacjenci przechodzą przez tortury, czekając na wynik badania, zamiast być poddani leczeniu, zostaje im wydłużona możliwość udzielenia pomocy, co ma znaczenie zwłaszcza w nagłych przypadkach, ale przecież także w planowych procedurach diagnostyczno-terapeutycznych w zakresie onkologii, kardiologii, neurologii, ortopedii, położnictwa i ginekologii i wszystkich pozostałych dziedzinach medycyny, gdzie każdy dzień zwłoki sprowadza na pacjenta ryzyko nieodwracalnych następstw, ze śmiercią na czele. Moim zdaniem jest to sprawa kryminalna. Podobnie jest z zaniedbaniami dotyczącymi najbardziej masowych świadczeń zdrowotnych, na które płacą świadczeniobiorcy jako regularni - i to nieraz od wielu dekad, jako zatrudnieni, a nawet emeryci – płatnicy składki zdrowotnej i podatnicy. Już po złożeniu deklaracji do podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), pacjent ma święte prawo oczekiwać skutecznej pomocy za swoje pieniądze. Tymczasem opowiadając o swoich lub kogoś bliskiego objawach przez telefon, uzyskuje jedynie teleporadę zamiast zbadania, ewentualnie pogłębionej diagnostyki i wczesnego leczenia. Stąd tyle zgonów na chorobę koronawirusową i inne choroby, które wcale nie musiały zakończyć się tak tragicznie na masową skalę."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html
G
Gość
24 sierpnia, 21:03, Artur Mazur:

Przyjdzie czas, że rozliczymy Covidowych zbrodniarzy - Norymberga II czeka !

http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/najlepsze/2-operacja-psychologiczna-covid-19-czyli-wielki-reset

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało WHO za

"morderstwo ludności indyjskiej".

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało głównego naukowca Światowej Organizacji Zdrowia, dr. Soumya Swaminathan, oskarżając go o masowe ludobójstwo ludności indyjskiej.

Towarzystwo prawników Indian Bar Association oskarża czołowego pracownika WHO motywując, iż za wskazówkami dr. Swaminathan w wielu prowincjach Indii zablokowano zastosowanie powszechnie znanego leku Invermectin mogącego leczyć przypadki „Covid-19”.

Prawnicy oskarżają głównego naukowca WHO, który doprowadził do zatajenia przed opinią publiczną skuteczności Invermectin, leku znanego ze skuteczności dochodzącej niemal do 100%, nawet w ciężkich przypadkach różnych chorób, w tym tej którą określa się jako „Covid-19”.

The Indian Bar Association w swoim pozwie oskarża wprost o dokonanie morderstwa na każdym indywidualnym pacjencie. W myśl paragrafu 302 Indyjskiego Kodeksu Karnego przestępstwo to zagrożone jest dożywociem albo karą śmierci.

Konieczne rozliczenie winnych

Miejmy nadzieję, że masowy ruch niezależnych, wolnych i odważnych prawników – tak w Indiach jak i na całym świecie – doprowadzi do rozliczenia wszystkich winnych masowych zbrodni oraz każdego indywidualnego morderstwa, które dokonały się pod przykrywką tzw. pandemii. Osądzeni i sprawiedliwie ukarani powinni być organizatorzy medialnej paniki – wszyscy dziennikarze, którzy publicznie rozpowszechniali kłamstwa zastraszając odbiorców; wszyscy lekarze, którzy wbrew swej wiedzy, wbrew przyrzeczeniom czy przysięgom zaniedbali zastosowania leczenia, bądź wykorzystywali sposoby uszkadzające zdrowie pacjentów; wszyscy politycy, którzy swoimi decyzjami wprowadzali bezprzedmiotowe ograniczenia.

Czekamy na podobny krok ze strony polskich prawników. Szkoda tylko, że „nieznani sprawcy” w latach 90-tych zeszłego wieku zlikwidowali karę śmierci. Powieszenie, szczególnie publiczne, byłoby mocnym argumentem dla obecnie „niekaralnych” polityków, ministrów „zdrowia” i takich tam… horbanów i simonów

https://www.bibula.com/?p=127393

25 sierpnia, 9:01, Gość:

Badania nad amantadyną też nie mogły ruszyć (pomimo dobrych wyników w leczeniu dr Bodnara w Przemyślu).

Dlaczego jest parcie na szczepionkę a nie na lek?

Kłamiesz ruski trollu.

Amantadyna nie działa.

G
Gość
24 sierpnia, 21:03, Artur Mazur:

Przyjdzie czas, że rozliczymy Covidowych zbrodniarzy - Norymberga II czeka !

http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/najlepsze/2-operacja-psychologiczna-covid-19-czyli-wielki-reset

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało WHO za

"morderstwo ludności indyjskiej".

Indyjskie Towarzystwo Prawnicze pozwało głównego naukowca Światowej Organizacji Zdrowia, dr. Soumya Swaminathan, oskarżając go o masowe ludobójstwo ludności indyjskiej.

Towarzystwo prawników Indian Bar Association oskarża czołowego pracownika WHO motywując, iż za wskazówkami dr. Swaminathan w wielu prowincjach Indii zablokowano zastosowanie powszechnie znanego leku Invermectin mogącego leczyć przypadki „Covid-19”.

Prawnicy oskarżają głównego naukowca WHO, który doprowadził do zatajenia przed opinią publiczną skuteczności Invermectin, leku znanego ze skuteczności dochodzącej niemal do 100%, nawet w ciężkich przypadkach różnych chorób, w tym tej którą określa się jako „Covid-19”.

The Indian Bar Association w swoim pozwie oskarża wprost o dokonanie morderstwa na każdym indywidualnym pacjencie. W myśl paragrafu 302 Indyjskiego Kodeksu Karnego przestępstwo to zagrożone jest dożywociem albo karą śmierci.

Konieczne rozliczenie winnych

Miejmy nadzieję, że masowy ruch niezależnych, wolnych i odważnych prawników – tak w Indiach jak i na całym świecie – doprowadzi do rozliczenia wszystkich winnych masowych zbrodni oraz każdego indywidualnego morderstwa, które dokonały się pod przykrywką tzw. pandemii. Osądzeni i sprawiedliwie ukarani powinni być organizatorzy medialnej paniki – wszyscy dziennikarze, którzy publicznie rozpowszechniali kłamstwa zastraszając odbiorców; wszyscy lekarze, którzy wbrew swej wiedzy, wbrew przyrzeczeniom czy przysięgom zaniedbali zastosowania leczenia, bądź wykorzystywali sposoby uszkadzające zdrowie pacjentów; wszyscy politycy, którzy swoimi decyzjami wprowadzali bezprzedmiotowe ograniczenia.

Czekamy na podobny krok ze strony polskich prawników. Szkoda tylko, że „nieznani sprawcy” w latach 90-tych zeszłego wieku zlikwidowali karę śmierci. Powieszenie, szczególnie publiczne, byłoby mocnym argumentem dla obecnie „niekaralnych” polityków, ministrów „zdrowia” i takich tam… horbanów i simonów

https://www.bibula.com/?p=127393

Badania nad amantadyną też nie mogły ruszyć (pomimo dobrych wyników w leczeniu dr Bodnara w Przemyślu).

Dlaczego jest parcie na szczepionkę a nie na lek?

Dodaj ogłoszenie