MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sąd zdecydował

PAWEŁ SCHREITER
Zawodnicy ekstraligowego zespołu kompletują sprzęt. Niedawno Rafał Kurmański (z prawej) wyjechał do Szwecji po odbiór zamówionych części. Prace przy maszynach kończy Piotr Świst. Jeśli wyjazd ZKŻ do Krsko nie dojdzie do skutku, pan Piotr planuje dołączyć do zawodników RKM-u Rybnik i udać się z nimi na treningi do włoskiego Lonigo.
Zawodnicy ekstraligowego zespołu kompletują sprzęt. Niedawno Rafał Kurmański (z prawej) wyjechał do Szwecji po odbiór zamówionych części. Prace przy maszynach kończy Piotr Świst. Jeśli wyjazd ZKŻ do Krsko nie dojdzie do skutku, pan Piotr planuje dołączyć do zawodników RKM-u Rybnik i udać się z nimi na treningi do włoskiego Lonigo. TOMASZ GAWAŁKIEWICZ
Przygotowania do nowego sezonu w ZKŻ Zielona Góra nie są usłane różami. Nadal nie wiadomo, czy ekstraligowy zespół pojedzie w marcu na kilkudniowe zgrupowanie do słoweńskiego Krsko.

Wiadomo natomiast, że w pierwszych meczach nowego sezonu w drużynie trenera Zbigniewa Jądera nie zobaczymy kontuzjowanego Rafała Okoniewskiego, którego leczenie i rehabilitacja mogą potrwać nawet trzy miesiące. Zawodnik na złamaną nogę ma założony opatrunek gipsowy. O treningach nie ma więc mowy.

Sąd zdecydował

Jak już wcześniej informowaliśmy, żużlowiec Atlasu Wrocław Krzysztof Słaboń, jeżdżący w ZKŻ quick-mix w zeszłym sezonie, skierował do sądu sprawę przeciwko zielonogórskiemu klubowi, który jest mu dłużny 80 tys. zł. Zawodnik i kancelaria prawna go reprezentująca nie zgodzili się na postępowanie ugodowe proponowane przez zarząd ZKŻ.
W piątek do zielonogórskiego klubu wpłynęło postanowienie sądowe, wzywające ZKŻ do uregulowania zaległości wobec K. Słabonia oraz pokrycia kosztów sądowych, wynoszących ponad 5 tys. zł. Jeśli tego nie uczyni, do pracy wkroczy komornik.
- Zamierzamy odwołać się od wyroku - twierdzi prezes ZKŻ Robert Dowhan. - Po pierwsze nie zgadza się zasądzona kwota, ponieważ w międzyczasie część pieniędzy zapłaciliśmy Słaboniowi. Po drugie, pragniemy zwrócić się do sądu z prośbą o rozłożenie spłat na raty. Nie dopuszczam myśli, że do klubu wkroczy komornik.

Palenie mostów

Sprawa nieszczęsnego kontraktu Krzysztofa Stojanowskiego z angielskim Wolverhampton nie do końca jest jasna. Zawodnik ZKŻ proszony przez ,,GL'' o pokazanie umowy z ,,Wilkami'' odmówił. Twierdził na naszych łamach, iż ,,nie chce za sobą palić mostów''.
- Nie odpowiadając na nasze prośby o zjawienie się w klubie z kontraktem Krzysztof właśnie pali za sobą mosty - uważa R. Dowhan. - Przecież chcemy mu pomóc, wystąpić w jego obronie, pisząc skargę do brytyjskiej federacji żużlowej. Tymczasem zawodnik nie odbiera telefonu, nie mamy z nim żadnego kontaktu. Nabieram coraz większych wątpliwości jak to naprawdę było z tym kontraktem. Przecież gdyby ,,Stojan'' nie miał nic do ukrycia, nie zachowywałby się w taki dziecinny sposób...
Przypomnijmy, że zdaniem zawodnika ,,Wilki'' najpierw podpisały z nim kontrakt na sezon 2004, a następnie poinformowały go o zerwaniu umowy, tłumacząc się brakiem pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii przez zawodnika i jego słabą znajomością języka angielskiego.

Obóz z problemami

Kiedy na tor?

Pierwsze treningi na zielonogórskim torze przy ul. Wrocławskiej planowane są na początku marca. Inauguracyjny sparing - 14 marca w Zielonej Górze ze Stalą TeleNet Strabag Gorzów Wlkp., a pierwszy ekstraligowy mecz - 28 marca z Apatorem w Toruniu.

Wciąż nie ma pewności, czy ekstraligowy zespół wyjedzie na początku marca na tygodniowe zgrupowanie do słoweńskiego Krsko. Fundusze na ten cel (30 tys. zł) miały pochodzić od sponsora, o którego pozyskanie zabiega były prezes ZKŻ Robert Smoleń. Choć do planowanego wyjazdu na Słowenię pozostały już tylko dwa tygodnie, do klubu wciąż nie dotarło pisemne potwierdzenie deklaracji ofiarodawcy, nie wspominając już o gotówce.
Poza tym, jak się okazuje, w tym samym czasie do Krsko zamierza wybrać się zespół tarnowskiej Unii. Rodzi się zatem pytanie, czy tamtejszy tor będzie do dyspozycji ZKŻ?
Tymczasem na zielonogórskim stadionie trwają przygotowania do pierwszych treningów i meczów kontrolnych. Władze ZKŻ często muszą zmagać się z bardzo przyziemnymi problemami. Okazuje się, że klubowy traktor i polewaczka są już mocno wysłużone. Dlatego za naszym pośrednictwem ZKŻ apeluje o pomoc do osób, które posiadają tego typu sprzęt i mogą go udostępnić na dogodnych warunkach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska