Sądowy finał burzy po klasowej wigilii

Krzysztof Kołodziejczyk 0 68 324 88 70 [email protected]
Sędzia Hanna Opala stwierdziła, że dyrektor nie mógł wymagać od nauczycielki obecności w pracy, skoro sam wprowadził na ten dzień inny plan lekcji i nie przydzielił nauczycielom bez wychowawstwa żadnych innych zajęć.
Sędzia Hanna Opala stwierdziła, że dyrektor nie mógł wymagać od nauczycielki obecności w pracy, skoro sam wprowadził na ten dzień inny plan lekcji i nie przydzielił nauczycielom bez wychowawstwa żadnych innych zajęć.
Agata Harciarek, germanistka z nowosolskiego liceum, wygrała proces z dyrektorem szkoły, który dyskryminował ją za związki zawodowe.

W całym kraju nauczyciele obchodzili wczoraj Święto Edukacji Narodowej. W tym samym czasie, w zielonogórskim Sądzie Okręgowym kończył się sądowy konflikt między Agatą Harciarek, nauczycielką języka niemieckiego z LO im. K. K. Baczyńskiego w Nowej Soli i dyrektorem szkoły Wiesławem Krukowskim.

Upomnienie za skontrolowanie dyrektora?

Był 21 grudnia ub.r. Jak co roku przed Bożym Narodzeniem dyrektor ogłosił, że po kilku lekcjach wychowawcy zorganizują dla uczniów tzw. wigilie klasowe.

Harciarek: - Nie mam żadnego wychowawstwa, zrobiłam co miałem do zrobienia i wyszłam do domu. Od lat robią tak ci, którzy nie mają klas - opowiada nauczycielka. Ale tego roku dyrekcja zrobiła kontrolę. Okazało się, że szkołę opuściły jeszcze cztery inne osoby. Krukowski ukarał upomnieniem tylko dwie, w tym Harciarek.

Germanistka zdecydowała się pójść do sądu. Jej zdaniem kara była zemstą za jej działalność związkową (jest szefową Wolnego Związku Zawodowego Solidarność-Oświata).

O co chodzi? Kilka miesięcy wcześniej Harciarek jako szefowa związku zawodowego skontrolowała, w jaki sposób dyrektor rozporządzał środkami z funduszu socjalnego.

- Okazało się, że robił to bez opinii związków zawodowych i przyznawał pieniądze na cele niezgodnie z przeznaczeniem - mówi nauczycielka. Sprawa trafiła do sądu, związek domagał się zwrotu do kasy Funduszu 27,7 tys. zł.

19 grudnia ub.r. sąd przyznał mu rację i nakazał oddanie prawie 12 tys. zł. (Dyrektor się odwołał. Proces trwa). Dwa dni później, wigilie klasowe zakończyły się upomnieniem dla szefowej związków. - Bałam się, że jeśli nie powalczę w sądzie, to złapie mnie na kolejnej drobnostce i zwolni z pracy - mówi nauczycielka.

Nauczyciel ma swoje prawa

W czerwcu Sąd Rejonowy w Nowej Soli orzekł, że postępowanie dyrektora jest dyskryminacją ze względu na przynależność do związków zawodowych. Zwrócił również uwagę na brak konsekwencji w zachowaniu Krukowskiego, bo ten ukarał tylko dwie nauczycielki spośród wszystkich "przyłapanych". Dyrektor się odwołał a wczoraj nad sprawą pochylił się Sąd Okręgowy w Zielonej Górze.

Mec. Elżbieta Wojtasik, która reprezentowała szkołę, zaprzeczała dyskryminacji i przekonywała też, że nawet nauczyciele, którzy nie mieli wigilii klasowych powinni być w pracy. - Mieli zapłacone za te godziny, mogli siedzieć w pokoju nauczycielskim i np. uzupełniać dzienniki - przekonywała.

Harciarek, która w procesie występowała bez adwokata, broniła się: - Nie miałam żadnej pracy do wykonania. Od lat przyjętą praktyką jest, że nauczyciele bez wychowawstwa idą w takich sytuacjach do domu, wcześniej nikt nie protestował - tłumaczyła.

Sąd przyznał jej rację. Sędzia Hanna Opala stwierdziła, że dyrektor nie mógł wymagać od nauczycielki obecności w pracy, skoro sam wprowadził na ten dzień inny plan lekcji i nie przydzielił nauczycielom bez wychowawstwa żadnych innych zajęć. Wyrok jest prawomocny. - Okazuje się, że nauczyciel wcale nie musi być tłamszony, tylko ma swoje prawa i powinien się ich domagać - komentowała nauczycielka.

Ale Krukowski mówi o wyroku: "krzywdzący". - Nadal uważam, że samowolne opuszczenie budynku szkoły jest naganne. Upomnienia dałem tylko dwóm osobom, bo wobec trzech pozostałych wziąłem pod uwagę ich zasługi dla szkoły - mówi dyrektor i oskarża germanistkę o pomówienia i oszczerstwa. - To ona dyskryminuje mnie, złożę do sądu prywatny akt oskarżenia - zapowiada.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bywalec

Gościu, Pani Agata wyszła po zaplanowanych dla niej zajęciach, a wychodząc pożegnała się z zastępczynią dyrektora - tak wynikało z zeznań podczas rozprawy w sądzie w NS.

G
Gość

Czy Pani Agata, wychodząc z pracy przed wcześniej (obojętnie z jakiego powodu) nie mogła po prostu dyrektora powiadomić? Tak chyba nakazują prawidłowe relacje międzyludzkie.

~ekspert~

Piaskownica - grabki, łopatka i wiaderko - modne, bo polskie

S
Sławek

Dyrektor szkoły - po takim wyroku - to powinien podać się do dymisji (za niekompetencję). Aby jednak to zrobić, to powinien wcześniej zapoznać się z takim pojęciem jak honor... ponoć jest historykiem, to powinno mu coś tam zaświtać
Pani Agata to osoba kompetentna, zasadnicza i zdeterminowana. Ma kobieta pecha, że musi pracować z gościem, który jest niekompetentny. LO pod jego rządami "spada" z roku na rok coraz niżej... szkoda, że Starosta Nowosolski "kryje" gościa zamiast uporządkować sytuację.... Żałosne towarzystwo... i tyle... smutne to wszystko

m
mnietek

Poprawcie mnie jak źle rozumuję. Z textu wynika, że dyr zawiesił uczniom lekcje, uczniów wysłał do wychowawców na wigilię a potem ukarał nauczycieli którym odwołał zajęcia i czuje się dyskryminowany. Już jest moim idolem. A pani Agata powinna iść do kościoła. pozdro dla belfrów

c
czytelniczka79
W dniu 15.10.2008 o 16:21, ~goryl~ napisał:

BARDZO DOBRZE DYR. POSTAPIL CALY CZAS POWINIEN SIE ODwOLYWAC. nauczyciele do roboty a nie do domu, czy 21.12 to dzien wolny od pracy!nie! w koncu powinni sie wziasc za nich za nauczycieli, jak mozna pracowac 18 godz. w tygodniu wstyd!



no wlasnie!wszyscy mysla,ze nauczyciele pracuja po 18 godzin!mam w swoim gronie znajomych nauczycieli i widze,ze nie pracuja tylko 18 godzin.czesto probuje sie z nimi umowic, jednak odmawiaja,bo musza przygotowac jakies dokumenty.i tak jest od poczatku roku szkolnego.wiec jeszcze raz przypominam wszystkim-nauczyciel musi pracowac takze w domu i nie moze spokojnie poswiecic sie rodzinie i znajomym.
~goryl~

BARDZO DOBRZE DYR. POSTAPIL CALY CZAS POWINIEN SIE ODwOLYWAC. nauczyciele do roboty a nie do domu, czy 21.12 to dzien wolny od pracy!
nie! w koncu powinni sie wziasc za nich za nauczycieli, jak mozna pracowac 18 godz. w tygodniu wstyd!

p
postronny
W dniu 15.10.2008 o 14:19, alfa napisał:

Postronny ??? Ty wcale nie jesteś postronny. Jesteś zawzięty na nauczycieli - zrobili ci krzywdę ?. Albo głupi. Nie masz pojęcia o pracy nauczycieli.



Nie mam nic do nauczycieli
Jedyna ocena jaką tu przedstawiam to relacja pracodawca pracownik
wg. mnie postąpiła niegodziwie
Zdaję sobie sprawę z trudności wykonywania tego zawodu
Nie na darmo funkcjonuje powiedzenie "Zyczę ci bys uczył cudze dzieci"
~szary~

Do "postronnego". W szkole powinni nauczyć czytania ze zrozumieniem... Nie udało się tego etapu osiągnąć , trudno... Więc jeszcze raz: Dyrektor zmienił organizację dnia w szkole, podporządkowując ją zajęciom klas z wychowawcami. Jego niedopatrzeniem jest, iż nie wydał polecenia pozostałej grupce nauczycieli, z konkretnym określeniem czasu i zakresu obowiązku na ten dzień. A już karanie 2 z 5 osób jest łamaniem wszelkich zasad. Ewidentnie chciał się "czepić", ale zrobił to w sposób zbyt jaskrawy. I koniec sprawy. A co do tego by nauczyciele pracowali w szkole... Proszę zapytać młodych nauczycieli ile czasu poświęcają na przygotowanie zajęć... No i zazdroszczącym nauczycielom "pracy lekkiej, miłej i przyjemnej". Proponuję spróbować. Z tego co wiem, w Polsce nie jest to praca dla "wybranych". Wystarczy wykształcenie... Pozdrawiam

a
alfa
W dniu 15.10.2008 o 13:36, postronny napisał:

Czy szkoła, w której kadra walczy ze sobą przed sądem, może dobrze uczyć?Oczywiście.Pan Dyrektor ukarał pracownika za nieusprawiedliwione opuszczenie miejsca pracy.Uczy w ten sposób uczciwego podejścia do wypełniania obowiązków.Nauczycielka niemieckiego zakłada sprawę w sądzie i pokazuje, że wystarczy być w zwiazkach by zlekceważyć pracodawce.Uczy w ten sposób cwaniactwa.Może dobrze uczyć?Przy okazji małych zarobków wyciągają, że nie tylko w szkole pracuja ale i w domu przygotowuja się do zajęć.Mozeby tak popracować w godzinach pracy wtedy mniej pracy bedzie w domu ( a może nawet wcale )


Postronny ??? Ty wcale nie jesteś postronny. Jesteś zawzięty na nauczycieli - zrobili ci krzywdę ?. Albo głupi. Nie masz pojęcia o pracy nauczycieli.
p
postronny

Czy szkoła, w której kadra walczy ze sobą przed sądem, może dobrze uczyć?
Oczywiście.
Pan Dyrektor ukarał pracownika za nieusprawiedliwione opuszczenie miejsca pracy.
Uczy w ten sposób uczciwego podejścia do wypełniania obowiązków.
Nauczycielka niemieckiego zakłada sprawę w sądzie i pokazuje, że wystarczy być w zwiazkach by zlekceważyć pracodawce.
Uczy w ten sposób cwaniactwa.
Może dobrze uczyć?
Przy okazji małych zarobków wyciągają, że nie tylko w szkole pracuja ale i w domu przygotowuja się do zajęć.
Mozeby tak popracować w godzinach pracy wtedy mniej pracy bedzie w domu ( a może nawet wcale )

b
byly uczen pani Agaty

Brawo pani Agato! Sprawiedliwości musi stać się zadość. Tak dalej pójdzie, to z bardzo dobrego liceum wyjdzie jedno wielkie pośmiewisko. Ale czy przypadkiem już nie jest?

n
nauczyciel

cyt."Upomnienia dałem tylko dwóm osobom, bo wobec trzech pozostałych wziąłem pod uwagę ich zasługi dla szkoły - mówi dyrektor" coś się chyba pomyliło Panu Dyrektorowi- to są równi i równiejsi???? co to za zasada? pali głupa czy taki jest?

Dodaj ogłoszenie