Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Salony fryzjerskie już otwarte. - Nie jesteśmy w stanie zapisać wszystkich chętnych - mówią zielonogórscy fryzjerzy

Jacek Katos
Od poniedziałku, 18 maja, czynne są salony fryzjerskie i kosmetyczne.
Od poniedziałku, 18 maja, czynne są salony fryzjerskie i kosmetyczne. Jacek Katos
W poniedziałek, 18 maja, po długiej przerwie, ponownie otwarte zostały salony fryzjerskie. – Nareszcie – mówili z ulgą i radością w głosie zielonogórzanie. Niektórzy przyznawali, że ostatnio woleli nie patrzeć w lustro.

- Moja narzeczona chciała mnie wysłać do fryzjera już o 7 rano. Trzy miesiące bez strzyżenia zrobiło swoje – mówił nam mężczyzna spotkany pod jednym z salonów fryzjerskich na zielonogórskim deptaku.

Pierwsi klienci zjawili się z samego rano. – Zarezerwowałem sobie wizytę, jeszcze zanim ogłoszony został termin otwarcia salonów. Umówiłam się z moją fryzjerką, że przychodzę pierwsza, jak tylko otworzy swój zakład – mówi nam miła starsza pani. – Nie mogłam się doczekać, kobieta, niezależnie od wieku, musi dobrze wyglądać, a fryzura to podstawa – przyznaje.

U fryzjera obowiązują nowe zasady

W salonach fryzjerskich, od poniedziałku obowiązują nowe zasady. – Po wejściu trzeba zdezynfekować ręce, każdy klient wiesza odzież na osobnych wieszaku. Zarówno personel, jak i klienci muszą nosić maseczki – relacjonuje jeden z oczekujących na strzyżenie mężczyzn.

W salonach zlikwidowano poczekalnie. Umówione wcześniej osoby oczekują na zewnątrz lokalu, wchodzą wtedy, gdy obsługa je zaprosi.

Usługi fryzjerskie podrożały?

- Po dwóch miesiącach otworzyliśmy salon, nie jesteśmy w stanie zapisać wszystkich chętnych – mówi Mariusz Sikorowski z zakładu fryzjerskiego koło teatru w Zielonej Górze. - Pracujemy normalnie, od 7.00 do 20.00. Pan Mariusz nie ukrywa, że obowiązek stosowanie częstej dezynfekcji i jednorazowych peleryn, wpłynął na cenę usługi. - Została ona podniesiona o 3 złote – wyjaśnia.

Klienci z wyrozumiałością stosują się do nowych zaleceń. – Trochę to wszystko kłopotliwe, ale co zrobić, trzeba wytrzymać – mówi jedna z pań. – Kiedyś można było poplotkować, wypić kawę, a teraz nawet telefonu nie można wyciągnąć. Siedzenie tyle czasu w maseczce, też nie jest niczym przyjemnym, ale fryzjerzy mają gorzej, bo muszą w nich wytrzymać przez cały dzień – podsumowuje.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska