Sami zbudowali kampera i przemierzają nim Europę. Kasia i Tomek dzielą się swoimi podróżniczymi pasjami

Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko

Wideo

Zobacz galerię (15 zdjęć)
Małżeństwo ze Strzelec Krajeńskich Kasia i Tomek Tutko prowadzą podróżniczego bloga. Sami przerobili Citroena Jumpera na wygodnego kampera. Teraz przemierzają nim Europę i dzielą się swoimi pasjami. Porozmawialiśmy z Kasią, która opowiedziała o pierwszych podróżach, trudnościach, jakie pojawiają się przy takim przemieszczaniu się, a także o kolejnych planach.

Kasia i Tomek szczegółowo opisują, jak wyglądały poszczególne etapy budowy kampera. Całość trwała ponad dwa i pół miesiąca.

"Po 2,5 miesiącach, prace w tym roku nad Jumperem praktycznie dobiegły końca, została tylko mała kosmetyka do ogarnięcia, ale to później ;) (jakieś roletki, lekkie dopieszczenie wnętrza itp), ponieważ planujemy wyskoczyć gdzieś na kilka dni, o tym dowiecie się wkrótce. W ostatnich dniach zrobiliśmy kafelki obok zlewu, podest, składany stolik, siedzisko z duuużym schowkiem, zamontowaliśmy zasłonę oddzielającą kabinę od naszego mieszkanka oraz wyposażyliśmy kamperka w przenośną toaletę" - czytamy na ich profilu.

Sami zbudowali kampera i przemierzają nim Europę. Kasia i To...

WIDEO: Kamperem przemierzam świat

Źródło: Dzień Dobry TVN

Dlaczego akurat kamper?

- Na początku podróżowaliśmy samochodem osobowym. Jednak mówimy tu o zupełnie innej wygodzie. Chodzi też o bezpieczeństwo, bo jeżdżąc „osobówką”, spaliśmy w namiocie obok, a tak śpimy w środku. W dodatku, gdzie chcemy.

Sami lubiliście wszystko planować? Skąd wzięła się ta zajawka?

- Tak. Polecieliśmy na przykład na Wyspy Kanaryjskie i dalej planowaliśmy wszystko sami. Później postanowiliśmy, że objedziemy swoim autem całe Bałkany. Zwiedziliśmy wszystkie kraje, które tam są. Kosowo, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Rumunia, Bułgaria, Albania...

Tutaj można zobaczyć, jak wyglądały poszczególne etapy budowy kampera:



Pisaliście, że aż pół roku szukaliście konkretnego modelu samochodu. Dlaczego akurat padło na tego Citroena?

- Budowa takiego kampera jest inwestycją. Ciężko dostać auto z silnikiem 3.0, a na takiej pojemności nam zależało. Większość samochodów ma ogromny przebieg, niekiedy nawet milion kilometrów. Szukaliśmy takiego, żeby przebieg nie był taki duży.

Wszystko robiliście w nim sami?

- Było bardzo trudno, ale staraliśmy się wszystko robić sami. Oglądaliśmy filmy na YouTube, jak inni ludzie to robią, wzorowaliśmy się też zagranicznymi materiałami. Udało nam się zrobić wszystko samemu. Przy sprawach technicznych pomagał mój tata, który jest budowlańcem.

Kasia i Tomek - jemy i podróżujemy

Z czym mieliście największy problem?

- Chyba z planowaniem, bo jednak każdy centymetr musi być przemyślany. Jak coś się źle wymierzyło, to cała konstrukcja mogła się nie udać. Musieliśmy skupić się na planie zabudowy. Robiliśmy to bez programów komputerowych i trochę było ciężko.

Niedawno byliście we Włoszech. To pierwsza tak długa trasa nowym kamperem?

- Tak. Wiedzieliśmy, że Włochy będą otwarte dla turystów. Było tam bardzo mało ludzi, bo większość bała się koronawirusa. Dużo osób powiedziało nam, że w Wenecji i Rzymie nigdy nie było tak mało ludzi. Będąc we Włoszech zjechaliśmy całą Sardynię, Korsykę i Sycylię. Świetna sprawa!

Czytaj także

Co trzeba zabrać na taki wyjazd? Jak wyposażyć kampera?

- Należy zabrać się za to dużo wcześniej. My planujemy zazwyczaj trzy miesiące szybciej. Myślimy o trasie, winietach i o tym, co trzeba zabrać. Trzeba napełnić gaz, zabrać wodę, spakować tylko potrzebne rzeczy. Nie można brać, nie wiadomo ile ubrań, bo kamper musi mieć ograniczoną wagę własną do 3.5 tony. Przekroczenie tego wiąże się z bardzo wysokimi mandatami. Według nas nie warto brać dużo produktów spożywczych, bo wszędzie są markety i zawsze fajnie spróbować innych rzeczy. Zazwyczaj bierzemy ubrania, a stołujemy się na miejscu. Nie chomikujemy jedzenia.

Najtrudniejsza sytuacja podczas wyjazdów?

- Jeżeli chodzi o Włochy, to wjechaliśmy pod zakaz szerokości. Okazało się, że utknęliśmy. Musieliśmy cofać dobrych pięć minut. Wiadomo, jak to we Włoszech. Ruch był, ale na szczęście udało nam się wyjechać z małego, ciasnego miasteczka.

Małżeństwo ze Strzelec Krajeńskich zaraża swoją pasją. Kasia i Tomek przerobili Citroena Jumpera na kampera i teraz przemierzają Europę. Czytaj więcej
Małżeństwo ze Strzelec Krajeńskich zaraża swoją pasją. Kasia i Tomek przerobili Citroena Jumpera na kampera i teraz przemierzają Europę.

Czytaj więcej na kolejnych slajdach. Posługuj się klawiszami strzałek, myszką lub gestami prywatne materiały Kasi i Tomka

Co sprawia największą radość w takim podróżowaniu?

- To, że możemy spać, gdzie chcemy. Często śpimy przy otwartych drzwiach z widokiem na morze, zachód, a rano na wschód słońca. Nigdzie się nie spieszymy. Nie mamy określonych terminów. Gdzie się nam podoba, tam zostajemy dłużej.

Jakich rad udzieliłabyś tym, którzy chcieliby w ten sposób spędzać czas?

- Najpierw wynajmijcie kampera i zobaczcie, jak wygląda taka podróż. Nie rzucajcie się od razu na głęboką wodę i nie zaczynajcie od budowy. Nie każdemu taki sposób podróżowania może się spodobać. Trzeba wypróżniać toaletę, szukać ujścia wody, żeby zatankować. Jest trochę obowiązków. Najpierw spróbujcie, a potem myślcie o czymś swoim.

Wasze plany na najbliższe tygodnie/miesiące?

- W następnym roku chcemy objechać całą Turcję. Może uda się nam zahaczyć o Kaukaz, Gruzję, ale zobaczymy, jak będzie, bo teraz wszystko się zmienia. Nie chcielibyśmy pojechać i za chwilę od razu wracać przez obostrzenia.

https://www.instagram.com/p/CDBBIi5DF3e

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czeczen

W nieco starszym wieku dokładnie tak samo zrobili prowadzący kanał na YouTube "60 Pluz" Właśnie wrócili ze Skandynawii. Fajni ludzie.

Dodaj ogłoszenie