Samolot z prezydentem Andrzejem Dudą po wizycie w Nowej Soli nie powinien wystartować. Nowe fakty w tej sprawie

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Samolot z prezydentem po wizycie w Nowej Soli nie powinien wystartować Arch. GL
- Przez cztery minuty samolot z głową państwa był narażony na zderzenie z innym obiektem - mówi informator TVN 24. W czwartek, 29 kwietnia telewizja ujawniła treść maili pomiędzy Kancelarią Prezydenta a LOT-em.

Prezydent Andrzej Duda w Nowej Soli. Nowe fakty w sprawie lotu powrotnego

Znów są nowe fakty w sprawie lotu powrotnego prezydenta Andrzeja Dudy z 2 lipca 2020 roku. Kilka dni temu Wirtualna Polska ujawniła treść rozmów na komunikatorze internetowym, która ma być dowodem tuszowania tematu. W czwartek portal TVN 24 ujawnił kolejne zapisy, tym razem jest to korespondencja pomiędzy Kancelarią Prezydenta, a LOT-em. Z informacji podanych przez rozmówców TVN 24 wynika, że samolot nie powinien wtedy wystartować z Babimostu. Było za późno.

- Kontroler nie wydał zgody na zajęcie pasa i na start. Najpierw ostrzegał, że kontrola ruchu będzie zakończona, a potem poinformował o jej zakończeniu. Ten lot nie powinien się odbyć. Jak w Smoleńsku - powiedział jeden z rozmówców stacji.

2 lipca 2020 roku wieczorem prezydent Andrzej Duda przebywał w Nowej Soli na spotkaniu wyborczym w ramach kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich. Powrót do Warszawy przewidziany był samolotem z lotniska w Babimoście.

Z korespondencji mailowej pomiędzy LOT-em, a Kancelarią Prezydenta, ujawnionej przez TVN 24, dotyczącą planu powrotnego lotu, wynika, że start miał być najpierw planowany na godzinę 20, czyli na dwie godziny przed końcem pracy kontrolera lotów. Później miał być przesunięty na godz. 21.30.

1 lipca, ok. godz. 15 informowaliśmy na portalu Gazety Lubuskiej, że główny punkt programu wizyty prezydenta w Lubuskiem to spotkanie z wyborcami w Nowej Soli, które miało zacząć się o 20.15. Godzinę wcześniej początek spotkania jeszcze nie był oficjalnie podany.

Rozmówcy TVN 24 zwrócili uwagę, że podstawowym błędem było "złe zaplanowanie tego lotu i późny przyjazd kolumny prezydenta na lotnisko, bo załoga samolotu i kontroler działali pod presją czasu". W rezultacie samolot wystartował, kiedy kontroler lotów już był po pracy i nie mógł formalnie wydać zgody na start.

- Przez cztery minuty samolot z głową państwa był narażony na zderzenie z innym obiektem - mówi informator TVN 24.

Lot Zielona Góra Babimost - Warszawa. Oświadczenie Kancelarii Prezydenta

Po doniesieniach Wirtualnej Polski w sprawie lotu prezydenta z Lubuskiego do Warszawy oświadczenie wydał rzecznik prasowy prezydenta Błażej Spychalski.

- KPRP zamawia usługę, którą realizuje LOT, on też zabezpiecza podróż. Lot był zamówiony z należytą starannością, a zmiana godziny wylotu została przez nas zakomunikowana przewoźnikowi ze znacznym wyprzedzeniem - napisał rzecznik prasowy w oświadczeniu. - Kancelaria Prezydenta RP nie bagatelizuje tego wydarzenia, sprawa jest wyjaśniana przez odpowiednie, powołane do tego instytucje. Szczegóły lotu były także przedmiotem analizy wewnętrznej w PLL LOT i w tym zakresie odsyłamy do oświadczenia spółki. Jednocześnie, jeżeli nastąpiło naruszenie procedur, to oczekujemy podjęcia stosownych działań przez odpowiednie organy państwa.

Kontrola poselska lubuskich parlamentarzystów nie przyniosła efektu

Kilka dni po odlocie z lotniska Zielona Góra - Babimost Gazeta Wyborcza poinformowała, że samolot wystartował po zakończeniu pracy kontrolera lotów. Lubuscy działacze Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli wówczas kontrolę poselską na lotnisku. Po informacji Wirtualnej Polski o tuszowaniu lotu, zapytaliśmy o efekty pracy komisji. Takich nie ma.

- Instytucje, do których się zwracaliśmy pytaniami, zasłaniały się tajemnicą służbową i przesyłały jedynie zdawkowe, ogólnikowe informacje – powiedział poseł Waldemar Sługocki, przewodniczący lubuskiej PO. – Doniesienia Wirtualnej Polski pokazują jednak, że doszło do złamania wielu procedur. Nasza kontrola i obawy o bezpieczeństwo pierwszej osoby w państwie i apel o przestrzeganie tych standardów były zasadne. Niepokoi, w świetle tego artykułu wp.pl, że te wszystkie nieprawidłowości próbuje się ukryć. To dyskredytuje te osoby, które w tym uczestniczyły, w kontekście powagi zajmowanych przez nich stanowisk. Czas obnażył te nieprawidłowości.

ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Andrzej Duda w Nowej Soli

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

PISoBOLSZEWICKIE towarzysze po Smoleńsku niczego się nie nauczyły. Masakra, tacy decydują o losach tej bolandii.

G
Gość

Lot był zamówiony z należytą starannością, a zmiana godziny wylotu została przez nas zakomunikowana przewoźnikowi ze znacznym wyprzedzeniem - napisał Błażej Spychalski rzecznik prasowy w oświadczeniu.

Łepek nie zna się na zegarku. Spotkanie Maliniaka o 20.15 odlot z Babimostu 21.30, czas przejazdu kolumny z Nowej Soli do Babimostu 60 minut. To ile mogło trwać spotkanie? Smoleńsk niczego nie nauczył tej bandy ignorantów, o przepraszam nauczył perfekt łgać.

S
Siooo z kurduplem :))

Żłamali wszelkie procedury. Nawet teraz usiłują łgać kręcić i bagatelizować Co u koryta robi taki cynik i ignorant jak Chorała ?? !! Na pysk go z roboty a nie koryto z którego po chamsku chłepce za nic nie robienie. Taki swir jak Antoni to pewnie ubolewa, że sie to nies kończyło jak pod Smoleńskiem.... Miąłby ten obłąkanieć następne rojenia i pewnie jakąś podkomisję by chcial powołać.

Te szuje z kurduplowego nadania niczego nie potrafią !!

Przyjdą czasy kiedy za wszystko odpowiedzą. Natomiast mlaskacz się wyłga bo albo będzie stary i obłąkany-( już widać objawy) ...........albo tot ......? :))

Dodaj ogłoszenie