Segregacja śmieci w 2017 roku. Od lipca więcej pojemników na śmieci, ale i kłopotów

Maciej Pietrzak
123RF
Udostępnij:
Ministerstwo Środowiska chce w nadchodzącym roku zmienić zasady zbierania odpadów. Mamy segregować pięć frakcji odpadów: biodegradowalne, szkło, plastik, papier i metal.

Projekt, który ma zacząć obowiązywać od 1 lipca, zakłada, że gminy będą musiały nałożyć na mieszkańców obowiązek segregowania śmieci z podziałem na następujące kategorie: papier, metale, tworzywa sztuczne, szkło i odpady biodegradowalne. Do każdej z tych frakcji przygotowane mają być oddzielne kolorowe kubły, a nie tylko worki. Najnowsza odsłona projektu w miejscach, gdzie nie będzie to zagrażać estetyce przestrzeni publicznej, pozwala (o czym zdecydują gminy) na stosowanie pojemników na odpady, które będą pomalowane na kolor zgodny z przepisami rozporządzenia nie w całości, a jedynie w 30 proc.

Dla gmin takich jak Gdańsk, gdzie obowiązkowo śmieci segreguje się obecnie na: suche, mokre i szkło, oznacza to spory kłopot i koszta. Wiceprezydent ds. komunalnych Piotr Grzelak podkreśla, że władze zrobią wszystko, by zmiany nie odbiły się na cenach odbioru śmieci, wypracowano nadwyżkę z przeznaczeniem m.in. na taki wypadek. Nie zgadza się on z argumentem resortu, że podział na odpady suche i mokre „nie daje dobrej jakości surowca”.

Naszym zdaniem, model segregacji na suche i mokre pozwala na odzysk w najwyższym stopniu bardzo dobrej jakościowo frakcji biodegradowalnej. Dzięki temu nie mamy problemu z odzyskiem tej frakcji, w przeciwieństwie do niektórych gmin w Polsce - podkreśla wiceprezydent.

- Na pewno proponowane rozwiązania podniosą ceny. Na szczęście, jest jakaś szansa, że na wprowadzenie zmian będziemy mieli cztery lata. Pierwotny projekt zakładał, że zmiany trzeba będzie wprowadzić od razu, co byłoby trudne i wymagało w wielu gminach zmian umów z odbiorcami odpadów jeszcze w trakcie ich trwania. Okres karencji pozwoliłby na dokończenie obecnych kontraktów, a potem zawarcie nowych, już na zmienionych zasadach - dodaje Janusz Wróbel, burmistrz Pruszcza Gdańskiego.

W Malborku nie czekali na wejście w życie rozporządzenia ministra w zakresie odpadów biodegradowalnych. W regulaminie porządku i utrzymania czystości w mieście już znajduje się zapis, że od 1 lipca 2017 roku mieszkańcy będą musieli je segregować. Śmieci od malborczyków odbiera miejska spółka, Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. - Dla nas będzie to dodatkowy wysiłek, bo trzeba będzie więcej jeździć, ale dla miasta takie rozwiązanie może spowodować, że będzie taniej na wysypisku. Bo mniej płaci się za odpady biodegradowalne niż za zmieszane. Dla nas gorzej, ponieważ wzrosną koszty transportu, ale myślę, że to wszystko się zrównoważy.

- Trzeba też pamiętać, że jako kraj jesteśmy związani dyrektywą unijną odnośnie poziomu recyklingu i jest to kolejny pozytywny krok w tym kierunku - ocenia Władysław Krawczyk, prezes ZGKiM sp. z o.o. w Malborku.

W 2017 roku opłaty za odbiór odpadów komunalnych mają tam pozostać na dotychczasowym poziomie.

- Zmiany pewnie pociągną za sobą koszty. My jednak na razie żadnych podwyżek dla mieszkańców nie planujemy. Do tej pory przecież samorządy wprowadzały różne zasady segregacji. W tej chwili np. w gminie Nowy Dwór Gdański metale są zbierane razem z plastikiem. Bardziej jednak od kwestii nowych zasad martwi nas zmniejszający się poziom segregacji śmieci w gminie, mimo że mieszkańcy deklarują w większości segregację - wskazuje Tomasz Szczepański, wiceburmistrz Nowego Dworu Gdańskiego.

W gminie i mieście Puck zamieszania związanego z reformą oczywiście się obawiają, ale przedsiębiorcy oceniają, że projekt idzie jednak w dobrym kierunku.- Kubły to plus, bo zniknie problem rozrywanych przez zwierzęta worków i ustalania, kto ma to potem sprzątać - mówi Janusz Skoczek z PUT Skojan, partnera w konsorcjum firm wywożącym śmieci. - Dla nas też to będzie ułatwienie, bo przyspieszy zbieranie śmieci. Maszyna szybciej sobie poradzi z zabieraniem pojemników niż ludzie z przerzucaniem worków.

Firmy wskazują, że łatwiej będzie też samym właścicielom posesji, bo prościej będzie pozbywać się przebranych odpadów wrzucając je do odpowiednich pojemników.

Współpraca: ALR, P, RR, Chudz

Wideo

Materiał oryginalny: Segregacja śmieci w 2017 roku. Od lipca więcej pojemników na śmieci, ale i kłopotów - Dziennik Bałtycki

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Dlaczego spółdzielnie mieszkaniowe nie wydzielą pomieszczenia na pojemniki do segregacji tych śmieci. Mieszkania z czasów PRL nie mają miejsca na 5 pojemników. A przede wszystkim jest to niezdrowe.
k
kk
Trzeba wprowadzic opłaty dla MPO za stanie pojemników na prywatnych posesjach. Albo niech staja na ulicy. bisnes to biznes.
Q
Q
Odpady biodegradowalne tak w UK są pojemniki tylko jedna sprawa rozdają za darmo specjalne biodegradowalne woreczki i potem do specjalnego pojemnika. W kraju więcej będzie w tym pojemniku plastikowych reklamówek czas rozkładu 300 lat niż odpadów. Nikt mi nie powie że będzie zbierał odpady organiczne przez kilka dni w lecie. A wysypywanie luzem bez woreczków i +30 w lecie powodzenia.
w
wkurzona
No to są jakieś jaja!! Nie mam nic przeciwko segregacji śmieci, robię to od lat. Ale skoro są to odpady odnawialne, to dają jakiś zarobek. A więc robię to dla kogoś i za kogoś !! To dlaczego mam być za to ukarana podwyżką ?? Powinna być obniżka jako nagroda !
N
Niekumaty
Dlaczego w Tarnowie posegregowane przez mieszkańców odpady (szkło, makulatura, plastik) mieszane są w jednej śmieciarce przez firmę odbierającą śmieci?
s
sgdh
Między innymi ktoś kto wywozi wasze śmieci, na sortowniach już nie ma takiej wspaniałej segregacji jak się wam wydaje i większość ląduje w dziurze. Ot cała ekologia.
W
Wachmistrz
Trafiłeś w samo sedno !!! - dlatego tak jak wyżej napiszę to jeszcze raz !!!
TA USTAWA TO NAJWIĘKSZE ZŁODZIEJSTWO XXI WIEKU !!!!!
W
Wachmistrz
1. Inwestować w zakłady przetwarzania odpadów ? - profesjonalna segregacja i miejsca pracy ! 2. Ustalić stawkę opłaty w oparciu o ilość osób a nie m2 ! - to ludzie generują śmieci a nie metry
3. Instalować w marketach automaty do odbioru butelek, puszek, itd. (patrz Szwecja)
Obecna ustawa to największe złodziejstwo pod płaszczykiem ekologii !!!
c
cwaniak
wszystko kwestia kasy, jak różnica za segregowane i wrzucane jak się chce będzie na poziomie 20zł miesięcznie więcej, to trzeba by być chyba lekko opóźnionym w rozwoju, żeby za 20zł cały miesiąc sortować śmieci! Fajnie sobie wymyślili, tanią siłę roboczą. 20zł/m-c, czyli 67gr dziennie, za tyle mam się męczyć? Jaka jest stawka minimalna za godzinę? Trzeba by przeliczyć ile czasu kosztuje segregacja, przeliczyć i tylko powinna mi gmina płacić z pocałowaniem w rękę, że będę za najmniejszą krajową robił.
E
Ekofriendly
Mi nie przeszkadza płacenie za wywóz, nie przeszkadzało mi kupienie sobie do domu kilku pojemników do segregacji odpadów eko-park, nie przeszkadza mi samo segregowanie śmieci. Dlaczego? Mamy jak na razie tylko jedną planetę o złożonym ekosystemie i jezeli możemy zahamować jej niszczenie poprzez wydanie części zarabianych pieniędzy i poświęcenie czasu to jest to jak najbardziej warte zachodu. Czas pomyśleć o przyszłości naszych dzieci, a nie tylko o własnej wygodzie i potrzebach.
o
olo
Żeby lokator u siebie przetworzył odpady? Obyłoby się bez darmozjadów, którzy pobierają opłatę za wywôz, a nie robią tego - ul malczewskiego 78 - ! Banda złodziei!
R
Rumcajs
Ciekawe co to za śmierdzące lenie klikają na nie???
N
Namorb
Zamiast tworzyć następny podział śmieci weźmy się za producentów ( ujednolicenie opakowań )- czy trudno jak w innych krajach żeby butelki w całości były odbierane przez sklepy ( jak w Niemczech np w Lidlu, nawet butelki plastikowe ) - u nas trzeba tłuc butelki !!!
A może wrócić do lat 50 - jeżdźił wtedy zbieracz złomu szmat i butelek i płacił nam za te surowce wtórne, a teraz to my mamy jesczcze do tego dopłacać - to skandal !!!!!
A
Anatol
Pomysł dobry ale nie do końca
Posegregowane przez mieszkańców śmieci (papier, plastik, metal, szkło) powinny być odbierane za darmo przecież to są surówce wtórne nadające się do dalszego przeroby, odbierający te "śmieci" będzie je odsprzedawał, przecież to jest chore abym ja komuś płacił aby om mógł sprzedawać surowce wtórne i na tym zarabiać, ten ktoś na tych samych "śmieciach" będzie zarabiał dwa razy, raz za ich wywóz a drugi raz za ich dalszą sprzedaż
Odpłatny powinien być tylko wywóz śmieci które będą trafiać na wysypisko
a
aa
Jakaś logika w tym jest. Wymienione frakcje różnią się istotnie między sobą. Lepsze to, niż podział na frakcji 10, czy 15, o czym gdzieś czytałem. w Gdyni jest juz podział na cztery frakcje : bytowe, papier, szkło, metal+plastik. Dostawienie jednego pojemnika to minimalny koszt, a i miejsce się znajdzie.
Gorzej w Gdańsku...
Warunkiem sukcesu jest samodyscyplina mieszkańców. Do rozpaczy mnie doprowadza, gdy widzę wywalone śmieci wymieszane bez ładu i składu.
Dodaj ogłoszenie