Sejm: Lewica chce uchylenia stanu wyjątkowego. Jak zagłosują posłowie?

Lidia Lemaniak
Adam Guz
Udostępnij:
Lewica złożyła wniosek o uchylenie rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącego stanu wyjątkowego przy granicy Polski z Białorusią. Portal polskatimes.pl rozmawiał z posłami klubów parlamentarnych i kół poselskich o tym, jak zamierzają głosować w sprawie wniosku Lewicy.

W poniedziałek Sejm zajmie się rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Projekt uchwały w sprawie uchylenia rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego złożył w piątek do marszałek Sejmu Elżbiety Witek szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Polskatimes.pl zapytał przedstawicieli klubów parlamentarnych i kół poselskich, jak będą głosować w sprawie wniosku Lewicy.

Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wicerzecznik tej partii przekazał, że PiS będzie absolutnie głosować przeciwko. Dopytywany o dyscyplinę partyjną odpowiedział, że „pytanie to jest do szefa klubu parlamentarnego, czy uzna, że taka jest potrzebna”. – Wydaje się jednak, że to sprawa tak oczywista, że nikt w klubie PiS nie będzie miał wątpliwości, jak głosować – dodał Fogiel.

Bogusław Sonik, poseł Koalicji Obywatelskiej poinformował, że w poniedziałek o godz. 15:00 rozpocznie się posiedzenie klubu KO, na którym zapadnie decyzja w sprawie głosowania. – Osobiście na ten moment jestem na pozycji wstrzymującej się. Chcę jeszcze usłyszeć argumenty” –dodał.

Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji przekazał, że ugrupowanie będzie głosować przeciwko wnioskowi Lewicy. Dopytywany o dyscyplinę partyjną odpowiedział: „zobaczymy”. – Wyrażam swoje poparcie dla stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią. Apelowałem o jego wprowadzenie i dobrze się stało, że on już obowiązuje. Przy granicy Polski powinien panować porządek, aby nie było miejsca na prowokacje różnych aktywistów z kraju i zagranicy, aktywności przemytników, wchodzenie w drogę funkcjonariuszom Straży Granicznej oraz żołnierzy. To nie jest plac zabaw, ani organizowanie koczowniczych miasteczek dla różnego rodzaju aktywistów – powiedział poseł Konfederacji.

W galerii znajdziecie przykładowe ograniczenia, jakie mogą zostać wprowadzone w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego w miejscowościach przy granicy z Białorusią.

Stan wyjątkowy przy granicy polsko-białoruskiej. Prezydent p...

Michał Wypij, poseł Porozumienia Jarosława Gowina podkreślił, że „kwestia bezpieczeństwa polskich granic i bezpieczeństwa państwa, nie podlega jakimkolwiek targom politycznym i na pewno nie będzie elementem, który przez Porozumienie będzie wykorzystywany do bieżącej walki politycznej”. – Oczekujemy pełnej informacji ministra spraw wewnętrznych i administracji. Czekamy na posiedzenie komisji i od tego uzależnimy swoje głosowanie. Targi polityczne nie mogą dotyczyć tej sprawy. Będziemy się kierować wyłącznie interesem naszego kraju popartymi konkretnymi faktami – powiedział.

Poseł ugrupowania Kukiz'15, Jarosław Sachajko ocenił, że „wniosek Lewicy jest – mówiąc delikatnie – złym wnioskiem”. – W tej chwili stan wyjątkowy na granicy z Białorusią jest niezbędny. Tam mieszkają ludzie, którzy zasługują na spokój, a nie polityczne szopki. Dodatkowo przy granicy z Białorusią będą za chwilę duże manewry wojskowe Zapad. Jednocześnie po białoruskiej stronie granicy przebywa bardzo dużo imigrantów ekonomicznych, których sprowadził Prezydent Łukaszenko razem ze swoją ekipą. Są więc możliwe prowokacje. My, jako Kukiz'15, będziemy popierać wprowadzenie stanu wyjątkowego – wyjaśnił polityk.

Władysław Teofil Bartoszewski z PSL – Koalicji Polskiej poinformował, że jeszcze nie wie, jak zagłosuje klub parlamentarny. – Ogólne stanowisko PSL-Koalicji Polskiej jest takie, że zanim wprowadzi się stan wyjątkowy, należy wyczerpać wszystkie możliwe opcje, które istnieją w systemie prawnym, a nie sięgać po środki wyjątkowe. Ewidentnie rząd nie wyczerpał wszystkich środków, m.in. dlatego, że nie odbyło się ani jedne spotkanie rządu z opozycją w sprawie tego, co się dzieje na granicy z Białorusią, jakie są zagrożenia i jakie są możliwości ich rozwiązywania. Również prezydent nie zwołał żadnej rady, do czego ma pełne prawo – powiedział. Zdaniem posła PSL „to jest tak, jakby podpisywać komuś weksel in blanco – >>owszem, potrzebujemy waszej zgody na coś, ponieważ dzieją się straszne rzeczy, ale nie powiemy wam, co się dzieje i jakie mamy plany z tym walczyć, bo ledwo co was tolerujemy<<” – dodał. Zdaniem Bartoszewskiego stan wyjątkowy trzeba było wprowadzić przeszło rok temu, w związku z pandemią koronawirusa.

Mówiąc o Litwie i Łotwie, gdzie również wprowadzono stan wyjątkowy, poseł PSL zaznaczył, że rządy tych krajów wprowadziły stany wyjątkowe, ale należy podkreślić, że wszystkie partie opozycyjne uczestniczyły w tym procesie. – Dlatego też w tamtych państwach opozycja poparła rząd – bo została zaproszona do konsultacji. W Polsce żadne konsultacje rządu z opozycją się nie odbywają – dodał.

Polityk przyznał, że w PSL-Koalicji Polskiej poza sprawami światopoglądowymi, obowiązuje dyscyplina partyjna. – Osobiście uważam, że ustanowienie granicy białorusko-polskiej w postaci muru z zasiekami, jest potrzebne, ponieważ nie możemy być szantażowani przez Łukaszenkę. Granica musi być zabezpieczona, zresztą do tego zobowiązują nas traktaty unijne i do tego wzywa nas Komisja Europejska. Jednak sposób, w jaki postępuje rząd w tej materii, jest wadliwy i nie można się podpisywać pod jego złym zachowaniem – stwierdził.

Hanna Gill-Piątek, przewodnicząca koła Polska 2050 podkreśliła, że ugrupowanie jest przed posiedzeniem koła parlamentarnego, a decyzję podejmą w poniedziałek. – Naszym posłom będę jednak rekomendować głosowanie przeciwko stanowi wyjątkowemu – dodała. Pytana o powody takie decyzji, poseł Gill-Piątek wymieniła kilka. – Po pierwsze – państwo powinno wyczerpać wszystkie inne środki, a uważam, że nie zostały one wyczerpane. Stan wyjątkowy to broń atomowa. Po drugie – przez całą pandemię koronawirusa rząd nie wprowadził stanu wyjątkowego, chociaż były ku temu wszelkie przesłanki. Jako opozycja prosiliśmy o to, ale rząd się od tego uchylał i nie zdecydował się na taki krok. Po trzecie – stan wyjątkowy służy ochronie przeciwko zagrożeniu wewnętrznemu i o tym mówi konstytucja. Nie chciałabym wprowadzać stanu nadzwyczajnego jakiegokolwiek w Polsce, bo rząd boi się wolnych mediów, aktywistów czy organizacji pozarządowych. Po czwarte – konstytucja mówi o tym, że jeśli zagrożenie jest zewnętrzne, to powinien być wprowadzony stan wojenny – mówiła.

Poseł Polski 2050 zauważyła jednocześnie, że realnym i poważnym zagrożeniem jest destabilizacja ze strony Białorusi i Rosji, ale narzędziem odpowiednim, aby je wprowadzić, jest stan wojenny, a nie stan wyjątkowy. – Jako opozycja nie dostaliśmy żadnej informacji, dlaczego rząd wybrał tę formę – dodała.

Obecna sytuacja w Kazachstanie - komentuje ks. Piotr Pytlowany

Wideo

Materiał oryginalny: Sejm: Lewica chce uchylenia stanu wyjątkowego. Jak zagłosują posłowie? - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 września, 8:33, Gość:

Zdecydowana większość Polaków popiera działania rządu i to nawet według sondażu niemieckiego onetu

Jest to powód tylko do wstydu. Nie podać chleba głodnemu potrafi tylko kanalia.

G
Gość
Zdecydowana większość Polaków popiera działania rządu i to nawet według sondażu niemieckiego onetu
Dodaj ogłoszenie