Sen KSSSE AZS PWSZ Gorzów trwa w najlepsze

Paweł Tracz 0 95 722 69 37 [email protected]
Asem w talii trenera Dariusza Maciejewskiego jest Czeszka Katarina Zohnova (na zdjęciu). Gdy mówił, że kibice się w niej zakochają, niewielu mu wierzyło. I kto miał rację?
Asem w talii trenera Dariusza Maciejewskiego jest Czeszka Katarina Zohnova (na zdjęciu). Gdy mówił, że kibice się w niej zakochają, niewielu mu wierzyło. I kto miał rację? fot. Aleksander Majdański
Udostępnij:
- Nie ma lepszego od Darka Maciejewskiego! - skandowała po meczu 20-osobowa grupa kibiców z Gorzowa.

Warto było przejechać pół Polski, by zobaczyć w Krakowie triumf nad Wisłą Can Pack.

Gdyby ktoś przed sezonem postawił grubą kasę na KSSSE AZS PWSZ Gorzów, dziś byłby pewnie milionerem. Akademiczki najpierw na inaugurację bez żalu odprawiły z pustymi rękoma Lotos PKO BP Gdynia, a w środę utarły nosa pewnej swego drużynie spod Wawelu.

Spełniamy marzenia
Tak udany początek nie pozostał bez echa. Choć to właśnie nasz zespół miał przełamać długoletnią hegemonię obu ekip, większość kibiców traktowała te zapowiedzi z przymrużeniem oka. Dziś, gdy mamy na rozkładzie mistrza i wicemistrza Polski, pojawia się tylko jedno słowo: respekt.

Sezon dopiero ruszył z kopyta i do decydującej rozgrywki o złoto jeszcze daleka droga. Ale przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tym bardziej, że teraz to rywalki muszą kombinować, jak uprzykrzyć życie gorzowiankom, bo to one są bliżej pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej.

- Zawsze, gdy jechałyśmy do Krakowa marzyłyśmy o nawiązaniu walki z Wisłą. Teraz, gdy nareszcie wygrałyśmy, jestem w szoku - nie kryła radości kapitan KSSSE AZS PWSZ Justyna Żurowska. Zawodniczka nie popada jednak w nadmierny optymizm: - To dopiero początek sezonu, w dodatku Wisła nie była jeszcze zgrana. Dla nas jest to jednak bardzo dobry prognostyk. Wiemy, że jeżeli będziemy grać tak dalej, to sezon będzie dla nas bardzo udany.

Znów zadowoloną minę miał gorzowski trener Dariusz Maciejewski: - Co mogę powiedzieć po takim meczu? Tylko się cieszyć! Zwyciężyliśmy wolą walki i zaangażowaniem. Nie uważam jednak, żeby nasza gra była rewelacyjna. W pierwszej połowie zabrakło zimnej krwi na linii rzutów wolnych i stąd przewaga Wisły.

Po przerwie mocno zacieśniliśmy obronę, a w końcówce dopisało nam szczęście. Mecz mogliśmy rozstrzygnąć wcześniej, ale nie ma sensu do tego wracać.

Dziury w obronie

Naszą drużynę komplementowała m.in. zawodniczka "Białej Gwiazdy" Slobodanka Maksimović. - Gorzowianki były świetne. Znakomicie przygotowane kondycyjnie, dużo biegały i trafiały za trzy. Właśnie celnych "trójek" najbardziej nam zabrakło - przyznała Serbka.

Trener Wisły Can-Pack Wojciech Downar-Zapolski miał spore pretensje do podopiecznych m.in. za grę w obronie. - Być może moje zawodniczki prowadząc w trzeciej kwarcie różnicą 11 punktów uwierzyły, że już wygrały mecz i wystarczy, że będą stały na parkiecie? - zastanawiał się szkoleniowiec. - Zohnova i Breitreiner rzuciły nam 41 punktów. Nie mam pojęcia, dlaczego przy potencjale jakim dysponujemy, coś takiego się stało?

Opiekun gospodyń potwierdził, że jego zespół przegrał zasłużenie, ale równie dobrze mógł pokusić się o zwycięstwo. - Pierwsze mecze pokazały, że liga jest strasznie wyrównana i już na początku posypały się niespodzianki - dodał Downar-Zapolski.

To już jednak zmartwienie innych. Nas cieszy fakt, że gorzowianki wykorzystały brak zgrania czołowych ekip i oby tak dalej. Kibiców zapraszamy, by w niedzielę przyszli na mecz z łodziankami i podziękowali im za tak udany początek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ciekawe
"Warto było przejechać pół Polski, by zobaczyć w Krakowie triumf nad Wisłą Can Pack" to dlaczego nie było tam Lubuskiej???? Jakie warto jak nie pojechaliście?
Dodaj ogłoszenie