Skąd moda na morsowanie? Krótki poradnik, jak pierwszy raz wejść do zimnej wody

Bogna Skarul
Bogna Skarul

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
Niemal codziennie na Głębokim w Szczecinie i na plażach w miejscowościach nadmorskich można spotkać morsów. Skąd tej zimy tak duże zainteresowanie morsowaniem?

Paulina, która mieszka na Głębokim, morsować zaczęła w listopadzie ubiegłego roku.

- Do jeziora mam blisko, szkoda byłoby nie wykorzystać tej okazji – mówi i przyznaje, że do momentu zanim po raz pierwszy weszła do zimnej wody raczej już na samą myśl, że miałaby zimą rozebrać się na świeżym powietrzu do stroju kąpielowego, było jej zimno.

Tomek jest mieszkańcem Warszewa. Wraz z żoną i dwójką dzieci na Głębokie zimą jeździ co najmniej dwa razy w tygodniu.

- Najpierw morsem stałem się ja, po miesiącu dołączyła do mnie żona, a teraz to kąpiemy się całą rodziną – mówi i dodaje, że dzieci (12- i 11- letnie) to wprost uwielbiają.

ZOBACZ TEŻ: Kąpiele w zimnym Bałtyku. W naszym regionie jest coraz więcej morsów [ZDJĘCIA]

Kąpiele w zimnym Bałtyku. W naszym regionie jest coraz więce...

Od jesieni ubiegłego roku niemal codziennie na plaży na Głębokim, ale też na plażach nad morzem można spotkać grupki morsów. Najwięcej osób wchodzi do „zimnej wody” w weekendy.

- Zależało nam, aby nabrać odporności – tłumaczą swoją decyzję zachodniopomorskie morsy. – Teraz kiedy szaleje koronawirus to szczególnie ważne. Co możemy więcej dla siebie zrobić? – pytają retorycznie. – Mamy jeść więcej pigułek z witaminami?

Morsować można samodzielnie. Ale specjaliści doradzają, żeby raczej przyłączyć się do grupy. Szczególnie kiedy jesteśmy początkującymi morsami.

- Takie grupowe morsowanie zdecydowanie ułatwia nawet pierwsze wejście do zimnej wody – podkreśla Paulina i tłumaczy, że każdy początkujący mors ma szereg pytań związanych z zachowaniem się w „nowych warunkach” organizmu, a w grupie zawsze znajdzie się osoba, która doradzi, a przede wszystkim uspokoi. – I podpowie, co na przykład warto wziąć ze sobą z domu, na co zwrócić uwagę.

Na miejsce kąpieli trzeba ze sobą zabrać: strój kąpielowy, czapkę, rękawiczki, klapki, buty do wody, duży ręcznik albo szlafrok oraz (optymalnie) karimatę. Wskazany jest również termos z ciepłą herbatą lub kawą. Może też być termos z gorącym kakao.

- Przed wejściem do wody koniecznie trzeba zrobić porządną rozgrzewkę – podpowiada Maciek, który został morsem już trzy lata temu. - Organizm bowiem nie może być wyziębiony. W miarę rozgrzewania ciała należy się powoli rozbierać, ściągając z siebie kolejne warstwy ubrania.

Radzi więc, aby ubrać się „na cebulkę”.

Po co do kąpieli w zimnej wodzie karimata?

- Może się przydać do wykonania kilku ćwiczeń oraz po kąpieli – mówi Maciek i od razu dodaje, że jak jest bardzo zimno i występuje lód na plaży lub przy brzegu, nie należy po nim chodzić bosą stopą. Przestrzega również przed „rozgrzewkami” alkoholem.

Nie trzeba robić żadnych szczególnych przygotowań przed pierwszym morsowaniem. Ale niektórzy doświadczeni uważają, że najlepiej zacząć morsowanie od jesieni. Ma to na celu przede wszystkim pomóc przełamać barierę psychologiczną, a początkującemu morsowi pozwala przygotować się do kąpieli w środku zimy. Brak takiego przygotowania nie jest jednak przeciwwskazaniem. Przygotowaniem do pierwszego morsowania mogą być na przykład zimne prysznice w domu. Ale nie są one jednak niezbędne.

Pierwsze zimowe wejście do wody

- Pierwsze morsowanie musi być krótkie – radzą eksperci. – Wystarczy wejść do wody dosłownie na chwilę. Ta chwila w zimnej wodzie dotyczy szczególnie dzieci.

Chodzi o to, aby organizm się nie wyziębił. Bo inaczej taka „przygoda z lodowatą wodą” może skończyć się przeziębieniem, albo katarem, a nawet zapaleniem płuc.

Jednak w miarę nabierania doświadczenia i poznawania możliwości swojego organizmu czas spędzany na morsowaniu można wydłużać. Jednak należy pamiętać, że długotrwałe działanie niskiej temperatury na organizm nie jest korzystne dla stawów. Oczywiście to ile czasu spędzamy w wodzie, jest też uzależnione od temperatury wody. Większość morsów stosuje zasadę, że ile stopni ma woda, tyle minut możemy w niej przebywać, czyli 0-1 st. Celsjusza do 1 minuty, 2 st. – do 2 minut itd.

Częstotliwość kąpieli zależy od stopnia naszego zaawansowania w morsowaniu (w pierwszym roku wystarczy jeżeli morsujemy raz w tygodniu, potem możemy czynić to częściej). W najzimniejszych miesiącach dobrze jest dać odpocząć organizmowi dzień lub dwa pomiędzy kąpielami.

Ważne jest jednak to, co trzeba zrobić zaraz po wyjściu z wody. Przede wszystkim należy się wytrzeć do sucha i ponownie rozgrzać. Można pobiegać, wykonać kilka podskoków, skłonów, pajacyków, ćwiczeń na karimacie.

ZOBACZ TEŻ:

Memy o morsowaniu. Sposób na zdrowie czy moda? Zobacz najzab...

Jak często można morsować?

W zasadzie nie istnieją ograniczenia dotyczące częstotliwości morsowania. Tak długo jak organizm dobrze toleruje kąpiele w niskich temperaturach i sprawia to przyjemność, można korzystać z tej formy rekreacji.

Kto powinien zrezygnować z tego typu "rozrywki"?

Morsowanie ma dobroczynny wpływ na ciało i psychikę. Przede wszystkim hartuje organizm, który dzięki zimowym kąpielom na świeżym powietrzu staje się odporny na choroby. Morsowanie mobilizuje komórki do walki z zagrożeniem, czyli np. infekcją. Poprawia sprawność fizyczną i wydolność układu sercowo-naczyniowego. Skóra staje się lepiej ukrwiona, uelastycznia się i napina. Po zimowej kąpieli na świeżym powietrzu mózg jest dotleniony. Znacząco poprawia się także samopoczucie.

Ale nie wszyscy mogą morsować. Ten rodzaj spędzania wolnego czasu nie jest polecany osobom z problemami z sercem i krążeniem, chorobami mózgu, z padaczką, nadciśnieniem tętniczym (nieuregulowane; jeśli chory bierze leki na nadciśnienie, przed rozpoczęciem morsowania powinien skonsultować się z lekarzem), i co ciekawe z boreliozą. Z kolei wiek nie jest żadnym przeciwwskazaniem – morsami mogą zostać już nawet trzy, czteroletnie dzieci oraz seniorzy. Morsowanie przeznaczone jest zarówno dla osób szczupłych, jak i z nadwagą.

Memy o morsowaniu. Sposób na zdrowie czy moda? Zobacz najzab...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Materiał oryginalny: Skąd moda na morsowanie? Krótki poradnik, jak pierwszy raz wejść do zimnej wody - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie