Skandal. Pozwolono na to, aby zniknęło kolejne miejsce pamięci w Lubuskiem

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Jeszcze niedawno skansen można było uratować. Teraz niewiele z niego pozostało Krzysztof Kopociński
Niedawno minęła rocznica forsowania Nysy Łużyckiej w 1945 roku przez żołnierzy II Armii. Kilka miejsc upamiętniających to krwawe wydarzenie znajduje się w gminie Przewóz. Niestety, o jedno mniej. I to dla wielu najciekawsze.

Mowa o niewielkim skansenie fortyfikacyjnym w Sobolicach. Odtworzono tutaj starannie cały system polowych fortyfikacji - transzei, stanowisk strzeleckich i artyleryjskich oraz ziemianek. Dodatkowo cała operacja forsowania Nysy Łużyckiej została tutaj dokładnie opisana na tablicach informacyjnych. Doskonała terenowa lekcja historii, upamiętnienie uczestników walk, ale i atrakcja turystyczna nie tylko dla wielbicieli wojskowości.

Bo nie lubią II Armii?

- Wspólnie z moim bratem byliśmy kilka dni temu na wycieczce szlakiem walk II Armii Wojska Polskiego. - mówi Krzysztof Kopociński. - Odwiedziliśmy Przewóz, Dobrzyń, Sanice, zapaliliśmy znicze przy upamiętnieniach i pojechaliśmy dalej do Sobolic. O zgrozo!

Zobaczyliśmy miejsce po skansenie zrównane z ziemią, ani śladu po ziemiankach czy okopach, jeszcze jakieś pojedyncze tablice się ostały, ale pewnie zostaną usunięte.

Nic dziwnego, że bracia Kopocińscy do tej dewastacji podchodzą tak emocjonalnie. I to nie tylko dlatego, że w błoto wyrzucono i zagrzebano nasze wspólne pieniądze. Od lat są strażnikami pamięci o Kresach, a żołnierze II Armii to byli młodzi i bardzo młodzi Kresowianie. Nawiasem mówiąc, ta dewastacja doskonale wpisuje się w ostatnie decyzje IPN, który II Armię zakwalifikował do reliktów tzw. komuny.

Tutaj jest jak na linii frontu

- Jeszcze miesiąc temu dostrzegliśmy, że poszczególne elementy wymagałyby naprawy, wyłożenie ścian czy podłóg drzewem lub poprawa istniejących okładzin - kontynuuje pan Krzysztof. - Nawet myśleliśmy, iż świetnym pomysłem byłoby zaangażowanie żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, które w ramach nauki budowy umocnień mogłyby poprawić skansen lub harcerze w ramach zdobywania sprawności harcerskich.

Było to znakomite miejsce, gdzie można było pokazać jak wyglądały umocnienia frontowe, a następnie przejść nad Nysę Łużycką i zobaczyć prawdziwe okopy, które pozostały po II wojnie światowej.

Jesteśmy zbulwersowani, iż parę lat temu powstał wspaniały obiekt, a teraz został tak barbarzyńsko niszczony.

Katastrofa budowlana

Kto dopełnił dzieła zniszczenia, wandale?
- Po prostu wszystko się zawaliło, to była katastrofa budowlana - mówi wójt gminy Przewóz Mariusz Strojny. - Elementy drewniane zbutwiały. Trzeba było ten teren uporządkować. Mieszkańcy sygnalizowali, że jest tam po prostu niebezpiecznie, chociażby dla najmłodszych. Niestety, nie stać nas na odtworzenie skansenu, a wydarzenia z 1945 roku upamiętniają w naszej gminie pomniki.
W walkach na Łużycach poległo blisko 5 tys.żołnierzy, ok. 10,5 tys. zostało rannych, a niemal 3 tys. uznano za zaginionych.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olo

Jeszcze dzisiaj na tej ziemi czuć krew tych młodych bohaterów. Staram się co roku zapalić świeczkę na pomniku 3 braci Korczyńskich.

Dodaj ogłoszenie