Skromne obchody 77. rocznicy Wielkiej Ucieczki w Żaganiu

Małgorzata Trzcionkowska
Małgorzata Trzcionkowska
Obchody Wielkiej Ucieczki w Żaganiu
Obchody Wielkiej Ucieczki w Żaganiu Małgorzata Trzcionkowska
Udostępnij:
W tym roku obchody 77. rocznicy Wielkiej Ucieczki (24 marca) miały być bardzo skromne, ale na teren Muzeum Obozów Jenieckich przyjechało całkiem sporo ludzi. Na szczęście nie tłoczyli się pod pomnikiem, a przyglądali się z odległości.

W uroczystości pod pomnikiem jeńców alianckich zebrali się przedstawiciele władz miasta, gminy, powiatu, organizacji, a także harcerze i żołnierze. Nie tylko z Czarnej Dywizji, ale również z 1 Dywizji Piechoty US Army, zwanej Big Red One, czyli Wielka Czerwona Jedynka, a także lotnicy. Dokładnie w południe nad terenem poobozowym i nad Żaganiem przeleciał samolot F-16 z bazy lotniczej w Krzesinach, który w ten sposób uhonorował lotników - uciekinierów oraz 50 zamordowanych po Wielkiej Ucieczce, na specjalny rozkaz Hitlera.

Uroczystość poprowadził Marek Łazarz, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich, który wyraził nadzieję, że w przyszłym roku obchody odbędą się już w bardziej okazałej formie.

Wielka Ucieczka to wydarzenie

Wielka Ucieczka ze Stalagu Luft III rozpoczęła się w nocy z 24 na 25 marca 1944 roku. W tworzeniu planów, podrabianiu dokumentów, szyciu cywilnych ubrań i kopaniu pod ziemią brało udział kilkaset osób. Powstały aż trzy tunele ucieczkowe, nazwane: Dick, Tom i mierzący 110 metrów Harry, który przebiegał na głębokości 10 m. Jego przekrój miał ok. 50 cm. Jeńcy zbudowali wentylację z puszek po mleku, zaś z prycz i innych, dostępnych w obozie materiałów zbudowali wagoniki. Wywozili nimi wybraną ziemię. Tunel był nawet oświetlony.

Wideo: Poszukiwania śladów jeńców żagańskiego Stalagu

Trzech uciekło skutecznie

Gdy pierwszy jeniec wydostał się na powierzchnię, okazało się, że podkop jest zbyt krótki i wychodzi kilka metrów przed ścianą lasu. Jednak 80 uciekinierów podjęło ryzyko. Rozbili się na mniejsze grupy. Cześć udała się na dworzec kolejowy i chciała dotrzeć do Wrocławia. Część udawała robotników przymusowych. Niemcy szybko się zorientowali, że doszło do ucieczki. 77 lotników zostało wkrótce złapanych. Skutecznie uciec udało się jedynie dwóm Norwegom: Perowi Bergslandwi i Jensowi Mullerowi, którzy dotarli do Szczecina, a potem na skandynawskim statku do Szwecji. Holender Bram van der Stock dotarł przez Wrocław do Alkmaar w Holandii.

Czytaj również:

Wideo: Forum Aktywnego Seniora - Zdrowie psychiczne w czasach pandemii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie