Skwierzyna: Osiedle LWP

Beata Igielska 0 510 02 69 78 [email protected]
Zaglądamy na Twoja ulicę. Może razem odkryjemy sprawy, o których inni nie wiedzieli. Jak Wam tu się mieszka?

MARIA NONN

- Mieszkam tu od 30 lat i nigdy nie narzekałam na sąsiadów. Wciąż się zmieniają, ale z każdym żyję dobrze. Plusem jest odnowiony i ocieplony blok. Na osiedlu jest sporo uliczek, a okolica też ładna, więc mamy gdzie chodzić z mężem i wnuczkiem na spacer. Na pewno przydałby się tu jednak plac zabaw dla maluchów, ale nie tuż pod oknami, tylko troszkę dalej, żeby dzieci nie przeszkadzały mieszkańcom.

ANTONI ORŁOWSKI

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Zaletą osiedla jest dużo pięknej zieleni. Mamy tu kwiaty i krzewy, jakich gdzie indziej nie ma. Dzięki temu z okien jest śliczny widok, a przy bloku aż miło posiedzieć i psychicznie odpocząć. Największy skarb to jednak mój sąsiad, z którym dbam o zieleń i mogę porozmawiać na każdy temat. Zawsze mogę na niego liczyć. Przydałoby się, by wszyscy wokół byli tak życzliwi wobec innych jak on.

ANTONI ZAWŁOCKI

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Mamy piękną zieleń na osiedlu, ale to zasługa starszych mieszkańców. Naszymi klombami i ogrodem możemy się poszczycić w całej okolicy i każdy nas za to chwali. Szkoda jednak, że młodzież nie udziela się z nami przy fizycznych pracach na rzecz wspólnoty. Może to dlatego, że w mieście nie widzi dla siebie perspektyw. Plusem są tu odnowione bloki, ale niestety nie wszystkie mają nową elewację.

ZDZISŁAW IWAŃSKI

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Mieszkam tu od ponad 30 lat i wciąż zmorą jest dojazdowa droga przy moim bloku. Już nawet nie pamiętam, od kiedy Wojskowa Agencja Mieszkaniowa z Zielonej Góry obiecuje nam naprawę. Dziury robią się coraz większe, a po deszczu wszystko pływa w wodzie. Nie narzekam jednak na położenie osiedla. Mamy tu spokój i ciszę. Blisko jest do wielu sklepów, a mój blok jest odremontowany i ocieplony.

TERESA WIERZBICKA

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Odkąd na osiedlu powstały wspólnoty mieszkaniowe, bloki wyglądają coraz lepiej, a mieszkańcy bardziej dbają o otoczenie. Bałagan jest tylko wokół jednego z budynków i przy dojściu do niego. Bardzo brakuje jednak placu zabaw. Ja nie mam już małych dzieci, ale wiem, że sporo rodziców narzeka, że nie ma gdzie wyjść z pociechami. Zaletą jest dużo zieleni, która cieszy oko. Mam też fajnych sąsiadów.

TADEUSZ KORAJDA

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Mieszkam tu od 20 lat i coraz bardziej mi się podoba. Po niedawnym powrocie z Warszawy szczególnie doceniam spokój, ciszę i zieleń na moim osiedlu. To podstawa dobrego samopoczucia. Wielkim minusem jest jednak droga przy moim bloku. Od dawna zabiegamy w agencji mieszkaniowej o remont, ale bez skutku. A dziury z roku na rok robią się coraz większe i po deszczu droga się dosłownie zapada.

WŁODZIMIERZ SZOPINSKI

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Plusem osiedla jest spokój. Po zmroku można bez obaw wyjść z domu. Poprawia się wygląd budynków, bo większość jest już odnowiona i ocieplona. Na miejscu można też zrobić prawie wszystkie zakupy, bo jest tu sporo sklepów. Przydałoby się jednak zagospodarować pobliski park Waszkiewicza, a na osiedlu postawić kilka ławek. Konieczny jest remont drogi przy bloku, bo jest ona w strasznym stanie.

EWELINA SZAŁAŚNA

Skwierzyna: Osiedle LWP

- Mieszkam tu od roku i ogólnie jestem zadowolona. Osiedle jest bezpieczne i spokojne, pod ręką są sklepy i kioski. Blisko jest też do parku, w którym syn jeździ rowerem. Można po okolicy pospacerować z dziećmi, ale niestety nie mają one gdzie się bawić. Brakuje placu zabaw i piasku w piaskownicy. Przydałoby się też odnowić i ocieplić blok, zwłaszcza, że inne budynki są już odremontowane.

JOLANTA GORZKOWSKA

- Wielkim plusem osiedla jest zieleń i położenie, z dala od hałaśliwych ulic. Mój blok jest ocieplony. Dzięki remontom osiedle coraz ładniej wygląda. Przydałoby się jednak lepsze oświetlenie przy pobliskim parku. Między blokami nie ma koszy na śmieci, więc nic dziwnego, że papiery poniewierają się po trawnikach. Na pewno brakuje placu zabaw. Przydałoby się też wymienić piasek w piaskownicy.

Komentarz

Mieszkańcy osiedla często mówią, że czują się jak na swoim i dbają o otoczenie. Niektórzy przy blokach zrobili klomby, jakich nie powstydziłby się zawodowy ogrodnik. Przy jednym z budynków jest nawet kaskadowa fontanna, altana i królestwo roślin, które kwitną od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Nie byłoby tego jednak, gdyby nie pomysłowość i pracowitość starszych mieszkańców. W ich świadomości czyn społeczny to nie przeżytek, lecz sposób na aktywne i pożyteczne spędzenie czasu. Efekty tej wspólnej pracy cieszą potem także oko przechodniów, bo nie sposób nie zatrzymać się pnących różach czy kolorowym skalniaku. Tym bardziej szkoda, że do wspólnych prac nie włączają się młodzi. Od swoich dziadków i rodziców mogliby naprawdę wiele się nauczyć.

Wyświetl większą mapę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie