Ślizgawica na drogach. Auta w rowach, utknęła ciężarówka

(pij)

Wideo

Od samego rana w poniedziałek, 11 stycznia kierowcy jadący przez Bogaczów od strony Nowogrodu Bobrzańskiego klną na drogowców. Powód? Lodowisko na drodze, auta w rowach, a wcześniej ciężarówka zablokowała przejazd. Spore kłopoty mieli też kierowcy na starej "trójce": z Gorzowa w kierunku Szczecina.

Po godz. 8 w Bogaczowie (gmina Nowogród Bobrz.) do rowu wpadły samochody honda i ford focus. – Nie da się jechać – alarmują kierowcy, który informują, że na jezdni jest lodowisko. Cała droga przez Bogaczów i w jego okolicach jest oblodzona.

Wcześniej, około godz. 5.00 nad ranem drogę zablokowała ciężarówka. Jej kierowca nie dał sobie rady na lodzie. W dodatku zbagatelizował zakaz wjazdu pojazdów powyżej 15 ton. W rezultacie samochody stały w korku od godz. 5.00. Potem było jeszcze gorzej.

Ekipa karetki, która przyjechała do Bogaczowa, do zdarzenia szła piechotą. Samochód nie był w stanie jechać po lodzie.

Zobaczcie nasz serwis: WOŚP w Lubuskiem - Informacje, program, zdjęcia, wideo

- Ani jednej piaskarki nie widzieliśmy – alarmują kierowcy zdenerwowani na drogowców. Tymczasem około godz. 8.30 w Bogaczowie pojawiła się kolejna ciężarówka. - Wygląda na to, że zaraz zablokuje przejazd - zaalarmował kierowca, który jest na miejscu.

Spore kłopoty mieli rano kierowcy na starej "trójce": z Gorzowa w kierunku Szczecina. W okolicach Jastrzębca 5 ciężarówek nie dało rady przejechać po oblodzonej drodze. Część zjechała do rowów, niektóre przyblokowały trasę. - Nie ma ofiar, nie ma rannych. Jedziemy na miejsce pomóc w kierowaniu ruchem. Do kierowców apel: jedźcie ostrożniej, wolniej - mówi Marcin Maludy z lubuskiej komendy.

- To była masakra – mówią kierowcy o starej „trójce”. Jeździli dosłownie po lodzie. – Nie dało się hamować – opowiadają uczestnicy kraksy. Droga była tak śliska, że w efekcie zderzyły się ze sobą cztery ciężarówki, a jedna wypadła z drogi i przewróciła się. – Nie było najmniejszych szans na jazdę, a o hamowaniu wcale nie było mowy - mówili kierowcy jadący starą „trójką”. Droga nie było odśnieżona ani posypana. Stała się pułapką na kierowców. – Gdzie są drogowcy, co robią w czasie przymrozków, przecież ktoś płaci za odśnieżane dróg – denerwują się kierujący.

Podobne kłopoty są na mniej uczęszczanych i mniej ważnych drogach. Taki stan może się utrzymać: opady marznącego deszczu są zapowiadane na kilka najbliższych dni.

Zobacz także: Gołoledź na drogach. W Krakowie liczba zgłoszeń na pogotowiu wzrosła dziesięciokrotnie

Źródło: TVN24/x-news

Plus.GazetaLubuska.pl - mamy wiele do dodania

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sellspozoo

Odwilż więc ślisko, trzeba uważać.

d
danka zielonogórzanka

Pani marszałek nie ma kasy na piasek do posypywana dróg, bo musi ją trzymać na lans w mediach?  Zimy jak na lekarstwo to urzędasy doszły do wniosku byle do wiosny.

 

Dodaj ogłoszenie