Słubicki sąd uznał: były wicestarosta jednak pracował

Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz
Sąd pracy uznał, że w okresie, który kwestionuje starosta Marcin Jabłoński, pełniącym obowiązki wicestarosty był Tomasz Stupienko.
Sąd pracy uznał, że w okresie, który kwestionuje starosta Marcin Jabłoński, pełniącym obowiązki wicestarosty był Tomasz Stupienko. Renata Hryniewicz
Sąd Pracy w Słubicach przyznał rację Tomaszowi Stupience. Starostwo ma wystawić świadectwo pracy byłemu wicestraoście.

- Wyrok jest nieprawomocny. Oczywiście, złożymy odwołanie w tej sprawie. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 grudnia 2016 r. rozstrzyga sprawę w pełni na naszą korzyść od dnia 22 marca 2016 r. Działa wstecz! Sankcjonuje wszelkie nasze działania od tego czasu i „wymazuje” z obrotu prawnego rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody, jak gdyby nigdy go nie było! - komentuje wyrok starosta Marcin Jabłoński.

Sprawy w sądach to konsekwencje wojenki o to, czy starostą jest Marcin Jabłoński czy Piotr Łuczyński. Przeplatanka zaczęła się, kiedy rada powiatu odwołała Piotra Łuczyńskiego ze stanowiska starosty i powołała Marcina Jabłońskiego oraz nowy zarząd. Łuczyński zaskarżył uchwały i wojewoda 22 kwietnia je unieważnił. Marcin Jabłoński i zarząd odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nie dopuścili też do pracy Łu-czyńskiego i poprzedniego zarządu, w którym był m.in. Stupienko. Potem jednak Łu-czyński wszedł do starostwa - 1 lipca nad ranem - była szarpanina, wzywano policję. Pojedynek wygrał Łuczyński i dostał klucze do starostwa. Jednak we wrześniu Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że starostą jest Jabłoński. W grudniu Naczelny Sąd Administracyjny definitywnie zakończył spór. Rządzi Jabłoński.

Gdy Tomasz Stupienko zwrócił się do starostwa o wydanie świadectwa pracy, nie dostał go, bo - zdaniem starosty Jabłońskiego - Stupienko nie był wicestarostą od 25 kwietnia do 31 sierpnia. Wczoraj sąd był jednak innego zdania.

Przed starostwem kolejne sprawy. Starosta Jabłoński zwrócił się do sądu, bo uważa, że wynagrodzenia za okres, kiedy on i jego zarząd pracowali w starostwie, nieprawnie pobrali ich poprzednicy.

- Wyrok sądu, który nakazuje wydanie mi świadectwa pracy za okres, kiedy nie dopuszczano mnie do wykonywania pracy, chociaż codziennie w niej się stawiałem, świadczy o tym, że byłem w tym czasie wicestarostą i miałem prawo do wynagrodzenia - mówi „GL” Tomasz Stupienko.

Zobacz też: Bójka w starostwie w Słubicach. Są ranni. Konflikt starostów sięgnął zenitu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie