Śluby w miesiącu bez literki "r" nie mają wzięcia

Anna Białęcka
Młodzi wybierają miesiące z literką "r", ale to i tak nie gwarantuje szczęścia na całe życie
Młodzi wybierają miesiące z literką "r", ale to i tak nie gwarantuje szczęścia na całe życie fot. Anna Białęcka
W pierwszy majowy weekend nikt nie zdecydował się wziąć ślubu w głogowskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Mimo, że to przecież miesiąc zakochanych. Najchętniej młode pary zawierają związki małżeńskie w grudniu.

- Faktycznie, tkwi jeszcze w wielu osobach taki przesąd, że szczęśliwe małżeństwa powinny być zawierane w miesiącu, w nazwie którego występuje literka "r" - mówi kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Głogowie Jan Cieślik. - Ale powoli się to zmienia.

We wtorek też można

- To śmieszny przesąd - komentuje głogowianka w średnim wieku. - Jestem żywym przykładem tego, że litera "r" nie zapewnia szczęścia. Brałam ślub we wrześniu. Po 16 latach wzięliśmy rozwód, choć muszę przyznać, że wspólne lata faktycznie były szczęśliwe.

Na 9 maja do ślubu szykuje się pięć par, 16 maja 10, a 23 cztery pary. To niewiele, choć maj jest miesiącem zakochanych i właściwie sprzyja miłości. Poza ślubami w soboty, w maju odbędą się także takie w dni zwykłe: w sumie cztery, pierwszy 12 maja we wtorek. Kto decyduje się na takie wydarzenie w zwykły dzień? - Są to różne przypadki - wyjaśnia urzędnik. - Na przykład jedna z majowych par wstępuje w związek już po raz drugi, mają za sobą kilka lat rozwodu. Pewnie nie zależy im na sobotnim weselu, bo już przecież wspólne wesele mieli.

Niektórzy się spieszą

- Od złożenia zapewnienia o zawarciu małżeństwa do dnia ślubu powinien upłynąć co najmniej miesiąc. Ale nie więcej niż pół roku - mówi kierownik USC. - Mam jednak uprawnienia do skrócenia tego terminu. I korzystam z tych uprawnień.

Jakie powody podają ci, którzy się spieszą? Na przykład jedna z osób jest chora i obojgu zależy na czasie, gdy panna młoda jest w ciąży, gdy chodzi o dobro ich dzieci, gdy starają się o kredyt, gdy pracują za granicą i nie mają możliwości przyjazdu w innym terminie, gdy któregoś z małżonków czeka długi wyjazd.

Najlepiej na święta

Młodzi wolą jednak miesiące chłodniejsze. - Najwięcej związków zawieranych jest w grudniu, w okolicy Bożego Narodzenia i Nowego Roku - informuje J. Cieślik. - Pamiętam, jak jednego roku sylwester wypadł w sobotę, chętnych na ślub było wielu. W naszym USC odbyło się wtedy aż 29 ceremonii. Pracowaliśmy od wczesnego rana niemal do wieczora. niemal w każdą grudniową przyjmujemy po kilkanaście par. Raz jest wiece, raz mniej. Popularnymi miesiącami są także październik i wrzesień.

Zawiany pan młody

Zdarzają się różne sytuacje w USC. Poza normalnym przebiegiem ceremonii, bywają też takie nadzwyczajne. - Zazwyczaj dochodzi do nich wtedy, gdy jeden z małżonków jest innej narodowości i pochodzi z państwa o innej kulturze - opowiada J. Cieślik. - Ostatnio pan młody był Lankijczykiem, czyli obywatelem Sri Lanki. - Rodzina młodego ceremoniał polski wzbogaciła ich zwyczajami, między innymi małżonkowie zawijali się szalem. Wyglądało ta bardzo ładnie.

Innym razem do USC zgłosiła się para, pan młody był mocno "zmęczony" - Wyraźnie słaniał się na nogach i nie bardzo kontaktował - mówi kierownik. - Może to był efekt wieczoru kawalerskiego, nie wiem. Jednak wiadomo było, ze tego dnia ceremonii nie będzie. Małżonkowie musza w pełni świadomie składać swoje oświadczenie. Tu było to niemożliwe. Przyszli w poniedziałek, pan młody był trzeźwy. Związek został zawarty.

Nie daje ślubów

- Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ważną sprawę: kierownik urzędu stanu cywilnego nie udziela ślubów, jedynie przyjmuje oświadczenie wstąpienia w związek małżeński - podkreśla kierownik USC J. Cieślik. - Ślub może udzielić osoba uprawniona, a takie uprawnienia mają tylko duchowni.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
[email protected]

CO TO ZA DYRDYMAŁY?????

ZAWIERAŁIŚMY PRZED 30 laty ZWIĄZEK MAŁŻENSKI I BYŁ TO MIESIĄC LUTY!!!

CIEMNOTA STEPOWA I ZABOBON.

d
demaskator

Zabobonny idiotyzm dowodzący umysłowego uwstecznienia. ja miałem ślub z literką "r" i mi się związek rozpadł, znajomi mieli bez "r" i trwają w wyśmienitej formie. trochę więcej normalności, mniej pogańskiego otępienia.

Dodaj ogłoszenie