Śmierdzi na potęgę

MATEUSZ FEDER (zeb) (95) 722 57 72 gorzow@gazetalubuska.pl
- Śmierdzi jakby się padlina rozkładała - mówią mieszkańcy Ogard. Urzędnicy wzruszają ramionami: - Ten fetor jest legalny - twierdzą.

Znany w całym kraju senator z Piły Henryk Stokłosa ma w Ogardach w okolicy Strzelec pola uprawne i bazę rolniczą. Przechowuje tutaj mączkę mięsno - kostną. To ona tak śmierdzi.

Śmierdzi na potęgę

Na skraju Ogard stoją trzy bloki - dwa piętra, dwie klatki, 12 rodzin każdy. Po drugiej stronie szosy pobronowane pole Stokłosy. - Śmierdzi od kilku tygodni - mówi 26-letni Daniel Mroczko, jeden z mieszkańców. Na pola, z których zebrano zboże, niemal codziennie pracownicy senatora ciągnikami wywożą mączkę. Rozsypują ją i bronują talerzówką.
Mimo tego śmierdzi na potęgę. Krystyna Krystel twierdzi: - Nie da się wyjść na balkon. Elżbiecie Kwiecińskiej w głowie się nie mieści, że ,,sypią to paskudztwo, a ludzie muszą smród znosić’’. - Dziecko jadło zupę i na chwilę otworzyłam okno w kuchni. Mały od razu źle się poczuł i zwymiotował - opowiada zdenerwowana Barbara Mroczko. - Za dwa - trzy dni będzie cuchnąć jeszcze bardziej, bo ,,Stokłosa zebrał zboże po drugiej stronie bloku’’. - Zaraz i tam nawiozą, mogę się założyć - mówi.

Nie do zbadania

Do magazynów w Ogardach tiry przywożą mączkę cały rok. Drobno zmielone pozostałości po zwierzętach z ubojni senatora Stokłosy w Śmiłowie są nawozem, który ma użyźnić glebę. - Każdą dostawę do Ogard badamy, obserwujemy także rozsiewanie na polach. Wszystko jest zgodne z prawem - mówi powiatowy weterynarz Krzysztof Węgrzyn. Przyznaje, że ,,to potwornie śmierdzi’’. Margerita Busza z sanepidu w Drezdenku dodaje, że mieszkańcy nie zgłaszali problemu, ale ,,jeżeli mączka jest rozsypywana zgodnie ze wskazówkami powiatowego lekarza weterynarii to znaczy, że działają zgodnie z prawem’’.

Głębiej zakopać

W Ogardach nikt z pracowników firmy nie chciał z nami rozmawiać. - Wykonujemy swoją robotę - kwitowali krótko. Dodzwoniliśmy się do spółki senatora Stokłosy - Farmutil HS w Śmiłowie, skąd przyjeżdża mączka. Jej rzecznik Marek Barabasz zna sytuację w Ogardach. - Podobnie jest w innych naszych bazach, bo ten nawóz ma taką woń. Kupuje go od nas zresztą wielu rolników - twierdzi. Dodaje, że firma postara się, żeby w Ogardach ,,nie śmierdziało w ogóle, albo mniej’’. - Będziemy mączkę głębiej zakopywać - obiecuje. I zastrzega: - Mamy ekspertyzy, że smród nie jest szkodliwy dla środowiska i ludzi.
Mieszkańców Ogard to nie obchodzi. - Czy trudno zrozumieć, że chcemy normalnie żyć? - pytają.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.