Sondaż w Lubuskiem: PiS tuż przed PO, katastrofalny wynik SLD. Paweł Kukiz najlepszym premierem?

Tomasz Rusek 95 722 57 72 [email protected]
Sondaż w Lubuskiem: PiS tuż przed PO, katastrofalny wynik SLD
Sondaż w Lubuskiem: PiS tuż przed PO, katastrofalny wynik SLD Polska Press Grupa
To największy sondaż w Polsce. Przepytaliśmy 6,5 tys. ludzi, z czego 500 u nas, w Lubuskiem. Gdyby Lubuszanie głosowali tak jak deklarują, posłów nie miałby u nas SLD, PSL i Twój Ruch.

To nie pierwszy sondaż w wykonaniu Polska Press Grupy i "Gazety Lubuskiej". Ten dotyczący drugiej tury wyborów prezydenckich, który opublikowaliśmy w "GL" tuż przed głosowaniem, oficjalnie uznano za najlepszy w Polsce i najbliższy faktycznym wynikom.

Tym razem w całej Polsce przepytaliśmy 6,5 tys. osób, z czego 500 w Lubuskiem: w Gorzowie, Nowej Soli i Zielonej Górze oraz gminach wiejskich: Brzeźnica, Deszczno, Lubrza i Trzebiel.

PLEBISCYT OCENIAMY LUBUSKĄ WŁADZĘ - ZAGŁOSUJ I ZOBACZ RANKING

Wyniki wskazują, że wybory zarówno w naszym regionie, jak i w całej Polsce (o wynikach krajowych czytaj na sąsiedniej stronie) wygra Prawo i Sprawiedliwość. U nas minimalnie, w całym kraju bardziej zdecydowanie. Trzecim ugrupowaniem jest ruch Kukiza. Poparcie dla niego może przekroczyć 19 proc. W Lubuskiem ponad progiem wyborczym jest jeszcze Nowoczesna.pl. Ale w wynikach krajowych nie przekracza minimalnych 5 proc. Podobnie PSL, KORWiN. Klęskę ponosi SLD, które (nawet po zsumowaniu wyniku z Twoim Ruchem, bo trwają przecież rozmowy o jednoczeniu lewicy) nie sięga 5 proc.

Posłankę PiS Elżbietę Rafalską z Gorzowa "cieszy dobry wynik w regionie i bardzo dobry w kraju". - Bycie liderem na kilka miesięcy przed wyborami to znak, że musimy pracować jeszcze mocniej - zastrzega jednak posłanka. A to po to, by... w dniu głosowania było lepiej niż dziś w badaniach. - Te 37,2 proc. w kraju to dla nas początek, a nie koniec - wyjaśniła.

Bycie liderem na kilka miesięcy przed wyborami to znak, że musimy pracować jeszcze mocniej

Jej zdaniem w kolejnych tygodniach Nowoczesna.pl może podbierać wyborców wyłącznie PO, więc lider sondaży nie powinien się już raczej zmienić. - Najbardziej cieszy mnie świetne przyjęcie przez wyborców kandydatury Beaty Szydło. Już ma 21 proc. poparcia (w badaniu ogólnopolskim - dop. red.), a przecież jej nazwisko jako kandydatki na premiera funkcjonuje oficjalnie zaledwie od kilku dni - dodaje Rafalska.

Ireneusz Gasza, wielki zwolennik Pawła Kukiza i współtwórca jego ruchu w Gorzowie, też jest zadowolony. Przekonuje, że świetny wynik Kukiza będzie coraz lepszy. - Wiem, że partie chciałyby, by nasz entuzjazm zgasł, a nasz zapał się wypalił. Nic z tego. Jesteśmy silni, jest nas coraz więcej, a nasz głos będzie coraz bardziej słyszalny - zapewnia Gasza. Zauważa, że starcie z PiS i PO to dla ruchu Kukiza w pewnym sensie walka Dawida z Goliatem. - Oni mają media, pieniądze, kampanie, wpływ na przepisy. Mogą teraz kusić wyborców. Ale wyborcy już wiedzą, że to tylko kiełbasa wyborcza - dodaje Gasza.

Zdaniem Łukasza Młyńczyka z instytutu politologii Uniwersytetu Zielonogórskiego "jeśli sondaże cztery miesiące przed wyborami pokazują nieznaczną, lecz jednak przewagę PiS nad PO, to sytuacja robi się dość niebezpieczna dla partii Ewy Kopacz". - Dodatkowo na korzyść PiS przemawia niezorganizowanie ruchu politycznego Pawła Kukiza. To w jego rękach są klucze do przyszłości władzy w Polsce. Tym niemniej wynikająca z oburzenia konieczność zmiany skutkuje tym, że elektorat Pawła Kukiza może ewentualnie przepływać w zdecydowanej większości w stronę PiS - mówi dr Młyńczyk. Zauważa on także pozytywy ze wspólnego startu PiS z ugrupowaniem Jarosława Gowina. - Umieszczenie kandydatów związanych z posłem Gowinem pozwoli ludziom, którzy do tej pory nie byli w stanie głosować na partię Kaczyńskiego, na oddanie swojego głosu niejako "obok" PiS, co może mieć decydującą wartość psychologiczną - dodaje naukowiec z UZ.

A co z SLD, który osiągnął u nas tak słaby wynik, jak w kraju, choć Lubuskie uchodzi za jeden z mateczników lewicy? Według Młyńczyka los SLD uzależniony jest od faktu, że "brakuje treści, jakimi ta partia mogłaby się wyróżnić. - W związku z tym dawny elektorat sojuszu nie chce być z potencjalnym przegranym. Cechą typowo ludzką jest sytuacja, że ludzie nie lubią, w ich przekonaniu, marnować głosu - uważa Młyńczyk. Czyli po fatalnych sondażach elektorat SLD może jeszcze bardziej zmaleć.

Jeśli sondaże 4 miesiące przed wyborami pokazują przewagę PiS nad PO, to sytuacja robi się dość niebezpieczna dla partii Ewy Kopacz

Politolog z Gorzowa Tomasz Marcinkowski zauważa, że wynik platformy jest u nas wyższy, niż ten ogólnopolski, ale "PO nie pierwszy raz jest u nas przeszacowana". - Komorowski też u nas "wygrał", ale w kraju przegrał. Zaskakuje słaby wynik lewicy. Jaką widzę dla niej drogę? Jeśli się zjednoczy i przedstawi spójny, socjalno-liberalny program, może - z dobrymi liderami - przekroczyć próg wyborczy. Podobny problem widzę u Kukiza i w Nowoczesnej.pl. Mają wyrazistych przywódców, rozpoznawalnych, u Kukiza rolę odgrywa też świetny wynik w wyborach prezydenckich, jednak wynik do parlamentu zależy też od twarzy w terenie - mówi nam dr Marcinkowski.

Uważa, że dla Nowoczesnej.pl może mieć znaczenie to, co będzie się działo na lewicy (możliwość przejęcia głosów wyborców socjalliberalnych) oraz w PO. Z kolei dla Kukiza znaczenie będzie mieć referendum dotyczące jednomandatowych okręgów wyborczych - to będzie test mobilizacji zwolenników. Podobnie jak tworzenie list wyborczych. - Sukces personalny lidera nie musi się przełożyć na wynik jego kandydatów. To będzie zależało od tego, kto na tych listach się znajdzie - wyjaśnia Marcinkowski.

A co z premierem? - Regionalny ranking zaciemnia fakt, że z PiS i PO jest dwóch kandydatów, którzy nawzajem "psują" sobie wynik. Kukiz ma aż 18,2 proc.? Dobrze, ale Schetyna z Kopacz ma w sumie ponad 21 proc. A Kaczyński z Szydło aż 28 proc. Te sumy lepiej oddają realne poparcie.

Mandaty i premier

Przyjmijmy, że wyniki naszego badania dla regionu powtórzą się w wyborach. Poprosiliśmy o wyliczenia Jana Kochanowskiego, który kilka kadencji zasiadał w Sejmie. Wyliczył, że Nowoczesna.pl mogłaby zdobyć w Lubuskiem jeden mandat. Zwycięski PiS dostałby niemal na pewno cztery miejsca w Sejmie (dziś ma u nas trzy). Też cztery najpewniej przypadłyby PO (obecnie ma sześć). Ruch Kukiza mógłby liczyć na troje lubuskich reprezentantów w parlamencie. Poza Sejmem byliby przedstawiciele PSL (dziś ma posła Józefa Zycha), SLD (dziś Bogusław Wontor) i Ruchu Palikota (dziś Maciej Mroczek).

A Kto byłby najlepszym premierem? Zapytaliśmy o to w woj. lubuskim 500 osób. Najwięcej głosów dostał Paweł Kukiz (18,2 proc.), później Beata Szydło (17 proc.), następnie Ewa Kopacz (14,3 proc.), Jarosław Kaczyński (11,7 proc.), Ryszard Petru (7,3) i Grzegorz Schetyna (7,1 proc.). "Innego kandydata" wskazało aż 24,4 proc. pytanych!

Wideo

Komentarze 72

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
niebieski
W dniu 04.07.2015 o 11:54, rezistenz napisał:

Niebieski! Oni nigdy niczego nie zrozumieją. Oni mają swoje bogoojczyźniane przekonania nafaszerowane pseudopatriotycznymi frazesami. Prezes powiedział, że zamach to zamach!

 

No tak, ale jak im tak dobrze w tym babraniu się w klęskach, pochodach ze świecami, świętymi obrazami i z kibolami, w martyrologii, w uprawianiu polityki na trumnach, w zamachach, w tym jęczeniu, w wielebnym  pedofilstwie, kołtuństwie, oskarżaniu, narzekaniu, pluciu jadem nienawiści i żądzą zemsty, to ich sprawa.

 

Tkwią w tym goownie po pas, a w październiku planują zanurzyć się w tym goownie po uszy!

Szkoda tylko, że w to goowno wciągają całą Polskę i wydają nas na pośmiewisko całego cywilizowanego świata.

 

p.s. nie przekreślam nikogo z góry, mam nadzieję (może naiwną), że pan Krzysztof zrozumiał.

n
niebieski
W dniu 04.07.2015 o 10:56, Jasny Gwint_ napisał:

Tak kancelaria RM przygotowuje i BOR podlega im.Ale L.Kaczyński i jego świta mieli za nic ich polecenia,wytyczne i bezpieczeństwo.Rządzili się sami i mieli wszystko gdzieś.Wierzyli święcie,że nawet jakby się nawet coś niebezpiecznego wydarzyło to Matka Boska nad nimi czuwa.Przecież to był święty Prezydent i do tego Tysiąclecia,a może nawet Dwu-Tysiąclecia.

 

Wizyty - podróże prezydenta przygotowują wszyscy "po drodze" - od samego prezydenta zaczynając, przez KPRM, MON, BOR, specpułk po ciecia na płycie wojskowej lotniska Okęcie i na szefowej stewardes kończąc. Każdy w zakresie swoich kompetencji.

 

Najistotniejsza sprawa to współpraca wszystkich odpowiedzialnych. Jeżeli leci prezydent, to koordynatorem tej współpracy jest prezydent i jego kancelaria.

 

Tej współpracy nie było. Nawet nie z winy urzędników kancelarii prezydenta czy biura obsługi organizacyjnej lecz z powodu skrajnej nieodpowiedzialności, arogancji, buty i niekompetencji samego L. Kaczyńskiego, J. Kaczyńskiego i ich  najbliższych współpracowników. 

 

Atmosferę tej "współpracy" bardzo realistycznie przedstawił płk Florczak - burdel!

 

 

p.s. cieszę się, że pan Krzysztof wszystko zrozumiał i już więcej pytań nie ma.

J
Jasny Gwint_

Tak kancelaria RM przygotowuje i BOR podlega im.Ale L.Kaczyński i jego świta mieli za nic ich polecenia,wytyczne i bezpieczeństwo.Rządzili się sami i mieli wszystko gdzieś.Wierzyli święcie,że nawet jakby się nawet coś niebezpiecznego wydarzyło to Matka Boska nad nimi czuwa.Przecież to był święty Prezydent i do tego Tysiąclecia,a może nawet Dwu-Tysiąclecia.

n
niebieski
W dniu 04.07.2015 o 10:33, Krzysztof62 napisał:

Kto przygotowuje loty państwowe prezydenta Polski? tyle w odpowiedzi.

 

Biuro Obsługi Organizacyjnej Prezydenta RP (komórka organizacyjna Kancelarii Prezydenta RP).

 

 

Ma pan Krzysztof jeszcze jakieś pytania?

n
niebieski
W dniu 04.07.2015 o 00:20, Krzysztof62 napisał:

 Niech więc Pan powie wszem i wobec dlaczego musiał zginąć Prezydent Polski i 95 przedstawicieli polskich elit.

 

"Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi"

 

- te słowa o Lechu Kaczyńskim miał skierować do szefa BOR jego podwładny Jarosław Florczak. Oficer, który był odpowiedzialny za ochronę prezydenta, miał odnieść się w ten sposób do braku organizacji w Kancelarii Prezydenta - podaje "Newsweek". Florczak zginął razem z Kaczyńskim pod Smoleńskiem.

 
 
Ma pan Krzysztof jeszcze jakieś pytania?
m
michal1969zagan
W dniu 04.07.2015 o 00:20, Krzysztof62 napisał:

Jak to dobrze, że przyznaje Pan, że to był również pański prezydent. Więc błędy w ochronie NASZEGO prezydenta niech Pan weźmie na swą, mężną pierś. Wszak przyznaje Pan się do pewnej wiedzy w tym zakresie, a nawet się swym doświadczeniem chlubi. Niech więc Pan powie wszem i wobec dlaczego musiał zginąć Prezydent Polski i 95 przedstawicieli polskich elit.

 

Musiał zginąć?

 

 

No to nie pogadamy..

K
Krzysztof62
W dniu 04.07.2015 o 00:14, michal1969zagan napisał:

Biedny Krzysztofie.. W swojej hipokryzji kierujesz się zasadą : Jak jest dobrze to mówimy dobrze.. Jak jest źle to nic nie mówimy. Czym się niby zdekonspirowałem skoro w tej sprawie wiadomo wszystko?I kolejny kwiatek.." Zamordowany" pan wybaczy ale w przepychanki nad grobami i trumienny taniec mnie nie bawi. Pana jak widać taka retoryka bardzo podnieca.I dla pana informacji.. To był TEŻ MÓJ PREZYDENT. A z pana słów wynika ze nie do końca. A taką retoryke stosuje jednostka chorobowa pod nazwą "komisja smoleńska" i "solidarni 2010"Na tan poziom jednak nie zejdę.. I skoro pan nie szanuje tych 96 ofiar to przynajmniej niech nie stosuje pan tak nędznej retoryki potwierdzając z kazdym słowem ze nie ma pan wiele do powiedzenia..

Jak to dobrze, że przyznaje Pan, że to był również pański prezydent. Więc błędy w ochronie NASZEGO prezydenta niech Pan weźmie na swą, mężną pierś. Wszak przyznaje Pan się do pewnej wiedzy w tym zakresie, a nawet się swym doświadczeniem chlubi. Niech więc Pan powie wszem i wobec dlaczego musiał zginąć Prezydent Polski i 95 przedstawicieli polskich elit.

m
michal1969zagan

Biedny Krzysztofie.. W swojej hipokryzji kierujesz się zasadą : Jak jest dobrze to mówimy dobrze.. Jak jest źle to nic nie mówimy. Czym się niby zdekonspirowałem skoro w tej sprawie wiadomo wszystko?

I kolejny kwiatek.." Zamordowany" pan wybaczy ale w przepychanki nad grobami i trumienny taniec mnie nie bawi. Pana jak widać taka retoryka bardzo podnieca.

I dla pana informacji.. To był TEŻ MÓJ PREZYDENT. A z pana słów wynika ze nie do końca. A taką retoryke stosuje jednostka chorobowa pod nazwą "komisja smoleńska" i "solidarni 2010"

Na tan poziom jednak nie zejdę.. I skoro pan nie szanuje tych 96 ofiar to przynajmniej niech nie stosuje pan tak nędznej retoryki potwierdzając z kazdym słowem ze nie ma pan wiele do powiedzenia..

K
Krzysztof62
W dniu 03.07.2015 o 23:18, michal1969zagan napisał:

krzysztofie "ilestam"Wielokrotnie w czasie swojej służby wojskowej w czasie wykonywania obowiązków byłem odpowiedzialny za bezpośrednią ochronę osób "mniej lub bardziej ważnych osobistości" odpowiadałem za zabezpieczenie konwoju ze sprzętem i wiem na jakich zasadach prowadzi się takowa ochronę. powtórzę zatem bo widocznie nie dotarło do pana zacietrzewionej i przeswiadczonej  o własnej racji główki.. Wiem o czym mówię! I dlatego uważam ze wycieczka po gruzińskich bezdrożach była totalniesp.i.e.r.do.l.o.naA próby zrobienia z tego bohaterskiego czynu przezydenta Kaczyńskiego zakrawa na totalną bzdurę i naigrywanie się z zasad jakie powinny panowac w przed , w czasie i po zakończeniu konwoju.Wyobraża pan sobie takie "hocki klocki" w czasie wizyty prezydenta USA, Francji czy premiera Wielkiej Brytanii? Zmiana trasy przejazdu kolumny..Rozdzielenie ochrony z prezydentemNie dopuszczenie ochrony do pojazdu "head"..Temu nie zaprzeczają nawet ci którzy tam byli.. I Gruzini i Polacy ​Czego zatem pan nie pojmuje? Ma pan jakieś doświadczenia w prowadzeniu ochrony bezpośredniej? Jakiekolwiek?Z chęcią się z panem zmierzę i postawię na szali swoje doświadczenie..Ale uprzedzam.. Wolne wnioski i zaprzeczanie oczywistości niech pan zostawi dla miłośników playstation. Oni może uwierza

No to się Pan obecnie zdekonspirował. Swoje uwagi co do pragmatyki służby ochrony prezydenta proszę kierować pod właściwy adres, a nie winić za brak kompetencji albo za celowe zaniedbania Prezydenta Polski. A niestety to wynika z pańskich, emocjonalnych enuncjacji.Prezydent jest od wyższych celów - a Ten,zamordowany akurat był prawdziwym mężem stanu.Różne pętaki w rodzaju Palikota,celowo wypuszczonego dla ośmieszenia godnościowych podstaw prezydentury dopuszczali się rzeczy haniebnych - jak Pan myśli - dlaczego? Ten rozgardiasz wynikający z braku kompetencji, ewentualnie - co o wiele gorsze - celowy - był widoczny 10.04. 2010r. Pamięta może Pan jak wspomina te dni Piotr Wroński wysoki oficer SB a następnie UOP?...." co zginął prezydent? - a co to twój prezydent?"... odpowiada na alarm niższego stopnia funkcjonariusza BOR - pijany przełożony....bo dziwnym trafem, w tym dniu ostro sobie tam w Warszawie popijano. Jeśli był Pan oficerem, to winien Pan wiedzieć, że wszelkie prezydenckie loty organizuje odpowiedni departament rządu. Kancelaria prezydencka jedynie zleca lot a całą logistyką zajmuje się odpowiedni minister. Wówczas był nim Pan Arabski. Wszelkie sugestie, że to Prezydent Polski manualnie kieruje swoja ochroną a wręcz rozkazuje im jak pruski zupak są tak wiarygodne jak to, że Gazeta Wyborcza ma imprimatur. Dobranoc oficerze.

m
michal1969zagan
W dniu 03.07.2015 o 23:02, Krzysztof62 napisał:

Uroczy a zacny panie Michale ileś tam. Pan jeszcze nic nie powiedział. Pan raczył zacytować wielokrotnie powielany  tekst z Wyborczej oraz innych, spolegliwych władzy mediów. Nie wiem, dlaczego tekst dla buraków ma być miarodajny a dokumenty oraz fakty, które przeczą tej karykaturalnej wersji - jeszcze raz powtarzam - naprędce skonstruowanej po smoleńskiej tragedii a mającej obnażyć apodyktyczność Prezydenta L.K. mają być out. Nic tu nie pomoże podpieranie się stworzonym samemu sobie autorytetem - co samo w sobie brzmi dość komicznie "ja wiem, co mówię" Gdyby Pan rzeczywiście był "na rzeczy" to swoje spostrzeżenia trzymał w głębokiej tajemnicy a nie paplał jak gimnazjalistka na urodzinach koleżanki. Gdyby chociaż Pan był jak niejaki Piotr Wroński - który ma coś do powiedzenia i mówi w jakimś celu ale mówi konkretnie i jest w tym miarodajny. Pan jest jedynie śmieszny broniąc wersję Michnika, dawno skompromitowaną...ale skąd Pan może o tym wiedzieć. 

 

 

krzysztofie "ilestam"

Wielokrotnie w czasie swojej służby wojskowej w czasie wykonywania obowiązków byłem odpowiedzialny za bezpośrednią ochronę osób "mniej lub bardziej ważnych osobistości" odpowiadałem za zabezpieczenie konwoju ze sprzętem i wiem na jakich zasadach prowadzi się takowa ochronę. powtórzę zatem bo widocznie nie dotarło do pana zacietrzewionej i przeswiadczonej  o własnej racji główki..

 

Wiem o czym mówię!

 

I dlatego uważam ze wycieczka po gruzińskich bezdrożach była totalnie

sp.i.e.r.do.l.o.na

A próby zrobienia z tego bohaterskiego czynu przezydenta Kaczyńskiego zakrawa na totalną bzdurę i naigrywanie się z zasad jakie powinny panowac w przed , w czasie i po zakończeniu konwoju.

Wyobraża pan sobie takie "hocki klocki" w czasie wizyty prezydenta USA, Francji czy premiera Wielkiej Brytanii? 

Zmiana trasy przejazdu kolumny..

Rozdzielenie ochrony z prezydentem

Nie dopuszczenie ochrony do pojazdu "head"..

Temu nie zaprzeczają nawet ci którzy tam byli.. I Gruzini i Polacy

 

​Czego zatem pan nie pojmuje? Ma pan jakieś doświadczenia w prowadzeniu ochrony bezpośredniej? Jakiekolwiek?

Z chęcią się z panem zmierzę i postawię na szali swoje doświadczenie..

Ale uprzedzam.. Wolne wnioski i zaprzeczanie oczywistości niech pan zostawi dla miłośników playstation. Oni może uwierza

K
Krzysztof62
W dniu 03.07.2015 o 08:18, michal1969zagan napisał:

Drogi panie "wklejaczu-Krzysztofie ileśtam" z racji wykonywanego zawodu w którym jednym z moich obowiązków było praktyczne prowadzenie ochrony osób i mieniaWIEM O CZYM MÓWIĘ.Pana stać tylko na sugerowanie spisku bo nie pasuje to to pana ogólnej teorii.I nie będę ukrywał że popełniono kardynalne błędy w czasie eskapady gruzińskiej za które połowa świata zamarła ze zdumienia a druga połowa śmieje się do tej pory z nieodpowiedzialności osób w niej biorących.

Uroczy a zacny panie Michale ileś tam. Pan jeszcze nic nie powiedział. Pan raczył zacytować wielokrotnie powielany  tekst z Wyborczej oraz innych, spolegliwych władzy mediów. Nie wiem, dlaczego tekst dla buraków ma być miarodajny a dokumenty oraz fakty, które przeczą tej karykaturalnej wersji - jeszcze raz powtarzam - naprędce skonstruowanej po smoleńskiej tragedii a mającej obnażyć apodyktyczność Prezydenta L.K. mają być out. Nic tu nie pomoże podpieranie się stworzonym samemu sobie autorytetem - co samo w sobie brzmi dość komicznie "ja wiem, co mówię" Gdyby Pan rzeczywiście był "na rzeczy" to swoje spostrzeżenia trzymał w głębokiej tajemnicy a nie paplał jak gimnazjalistka na urodzinach koleżanki. Gdyby chociaż Pan był jak niejaki Piotr Wroński - który ma coś do powiedzenia i mówi w jakimś celu ale mówi konkretnie i jest w tym miarodajny. Pan jest jedynie śmieszny broniąc wersję Michnika, dawno skompromitowaną...ale skąd Pan może o tym wiedzieć. 

m
michal1969zagan

Drogi panie "wklejaczu-Krzysztofie ileśtam" z racji wykonywanego zawodu w którym jednym z moich obowiązków było praktyczne prowadzenie ochrony osób i mienia

WIEM O CZYM MÓWIĘ.

Pana stać tylko na sugerowanie spisku bo nie pasuje to to pana ogólnej teorii.

I nie będę ukrywał że popełniono kardynalne błędy w czasie eskapady gruzińskiej za które połowa świata zamarła ze zdumienia a druga połowa śmieje się do tej pory z nieodpowiedzialności osób w niej biorących.

B
Bodzio__
W dniu 03.07.2015 o 07:55, Krzysztof62 napisał:

Proszę nie cytować Gazety Wyborczej czy TvN. Cała rzekoma afera wybuchła po tragedii smoleńskiej aby przekonać Polaków o niepoważnym stosunku Lecha Kaczyńskiego do logistyki lotów wojskowego tupolewa. Miało to uzasadnić mocno naciąganą tezę o nacisku na pilotów o lądowanie wbrew warunkom pogodowym w Smoleńsku. Ten, kto ufa propagandzie nigdy nie dojrzy prawdy. Radzę zagłębić się w temat a wówczas dostrzeże Pan w tej propagandowej operacji szytą grubymi nićmi aferę. Lot do Gruzji  odbył się w 2008 roku - a enuncjacje medialne o rzekomej scysji Prezydenta z pilotem w kwietniu 2010r. Nie dziwi Pana ta dziwna zwłoka? i ta podejrzana wrzutka"jak znalazł" uzasadniająca tezę lansowaną od pierwszych chwil po tragedii, że winę ponoszą piloci, których "ktoś" do lądowania zmusił. Tyle w temacie i proszę nie cytować mi kolejnych "PRAWD" z Czerskiej.

 

Słusznie, starczy tego  !  Prawda jest taka, że  pan L Kaczyński żyje i ukrywa się w lasach smoleńskich. Trzeba  stworzyć ekipę w celu przedarcia się w tamten rejon i wydostania go z okrążęnia. :)

K
Krzysztof62
W dniu 02.07.2015 o 15:47, michal1969zagan napisał:

I uważa pan ze to tylko jedna strona jest poszkodowana? Tylko jedna bluźnierstwo na umeczonych "prawdziwych" polaków?Moglibysmy przerzucać się przykładami z obu stron barykady do kończ świata i jeden dzień dłużej.Ale skoncentruje się na akapicie opisującym "haniebne" zachowanie w czasie incydentu gruzińskiego.. Szczytem głupoty i totalnej nieodpowiedzialnosci było pozwolenie na zmianę planu podróży głowy państwa bez powiadomienia jego ochrony. Szczytem niebezpiecznej i niepotrzebnej brawura było rozdzielenie ochrony prezydenta RP.A JUŻ CAŁKOWITĄ hipokryzja można nazwać próby usprawiedliwienia totalnego burdelu przed , w trakcie i po eskapadzie wśród gór Gruzji.Ten który uważa że narazanie prezydenta jest oznaką profesjonalizmu nie wyszedł chyba jeszcze z okresu zafascynowania grami wideo.

Proszę nie cytować Gazety Wyborczej czy TvN. Cała rzekoma afera wybuchła po tragedii smoleńskiej aby przekonać Polaków o niepoważnym stosunku Lecha Kaczyńskiego do logistyki lotów wojskowego tupolewa. Miało to uzasadnić mocno naciąganą tezę o nacisku na pilotów o lądowanie wbrew warunkom pogodowym w Smoleńsku. Ten, kto ufa propagandzie nigdy nie dojrzy prawdy. Radzę zagłębić się w temat a wówczas dostrzeże Pan w tej propagandowej operacji szytą grubymi nićmi aferę. Lot do Gruzji  odbył się w 2008 roku - a enuncjacje medialne o rzekomej scysji Prezydenta z pilotem w kwietniu 2010r. Nie dziwi Pana ta dziwna zwłoka? i ta podejrzana wrzutka"jak znalazł" uzasadniająca tezę lansowaną od pierwszych chwil po tragedii, że winę ponoszą piloci, których "ktoś" do lądowania zmusił. Tyle w temacie i proszę nie cytować mi kolejnych "PRAWD" z Czerskiej.

m
michal1969zagan
W dniu 01.07.2015 o 11:56, Krzysztof62 napisał:

Tekst znaleziony w sieci. To wszystko na ten temat pani Milko. Ja mogę pani przytoczyć miliony podobnych tekstów znalezionych w sieci, które plują nienawiścią od 2005 roku na wszystkich którzy wspierali PiS, na godnych szacunku Polaków. Zostawmy sieć - tam jedna nienawiść - ma oddźwięk na drugą. Przypomnijmy o co chodzi. Kto rozpętał wojnę polsko - polską w ostatnich dziesięciu latach. Kto zaimplementował język wykluczenia do publicznego obiegu - kto stworzył przemysł pogardy i nienawiści. Zapomniała Pani? obiecanki stworzenia POPiS'u? wspólnego naprawiania Polski przez wydawało się wówczas dwie partie idące wspólną drogą do walki z eseldowskim zawłaszczeniem państwa? Wszystko było ułożone a tu nagle taki szok dla elit - wybory wygrywa PiS przed PO i to oni będą tworzyć rząd. Dziś już łatwo można dotrzeć do informacji w jaki sposób Tusk z ferajną postanowili nie wspomagać misji naprawy Państwa lecz bojkotować próby stworzenia wspólnego rządu - dla publiki negocjacje Rokity a w ukryciu misterny plan odzyskania władzy dla zawiedzionych wynikiem wyborów tłustych przedstawicieli okrągłostołowego dealu. Tusku - musisz! choćby po trupie Polski. Nie będę Pani cytował setek publicznych wypowiedzi peowskich elit, posłów, oficjeli czy szeroko pojętego establischmentu. To nie w sieci lecz w mediach padały takie hasła jak dorżnąć watahę. To nie w sieci lecz wykorzystując mechanizmy państwa po wygranych wyborach przez PO w 2007 roku powstały komisje mające udowodnić i wynaleźć za wszelką cenę dowody mogące skazać polityków PiS na lata więzienia. Można spytać ile na to poszło pieniędzy, ile artykułów zostało napisanych, które utrwalały w odbiorcach wrażenie, że opozycja jest antysystemowa....i co Pani Milko? czy coś znaleziono? Ale kontenery pomyj, pomówień insynuacji bezkarnie wylano. Jednocześnie w sieci trwała nagonka na tych, którzy wciąż wspierali PiS oraz widzieli dalej niż im nakazywano w TvN czy Polsacie lub w tzw. publicznej telewizji. Nie zapomnimy haniebnych słów wówczas marszałka Komorowskiego komentującego wizytę ratującego Gruzję Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie zapomnimy następnych, że może gdzieś prezydent poleci...nie sposób zapomnieć akcji wypuszczonego celowo Palikota i jego podłych słów i czynów. Pani Milko - to było na co dzień - w mediach - a tysiące półgłówków w sieci to tylko powielało. Dziś otwarcie panie z rządu PO mówią o zatrudnianiu hejterów, którzy mają walczyć jako tajemni rycerze w imieniu PO. Proszę bardzo ...tyle tylko, że się odmieniło...maska opadła i Polska ujrzała twarz demona, który uchodził dotychczas za anioła pokoju. I biją naszych? w sieci króluje nienawiść? Niech ten, kto otworzył przysłowiową puszkę Pandory a dla swych miałkich, koniunkturalnych celów uznał, że warto skłócić Naród,tak, że jedni będą moherami a inni - głosujący na PO właściwymi Polakami - niech weźmie odpowiedzialność za swe czyny. Dotychczas nie sposób jednak zauważyć ani jednego gestu zrozumienia tego co się uczyniło ani gestu pojednania - vide mowa Komorowskiego po przegranych wyborach. Pani Milko - proszę się nie trwożyć - żaden katolik nie weźmie Panią w jasyr - wolność wyrosła z chrześcijaństwa - nie od Woltera i nie z francuskiej rewolucji ani tym bardziej z bolszewickiej. Proszę o tym pamiętać.


I uważa pan ze to tylko jedna strona jest poszkodowana? Tylko jedna bluźnierstwo na umeczonych "prawdziwych" polaków?
Moglibysmy przerzucać się przykładami z obu stron barykady do kończ świata i jeden dzień dłużej.
Ale skoncentruje się na akapicie opisującym "haniebne" zachowanie w czasie incydentu gruzińskiego.. Szczytem głupoty i totalnej nieodpowiedzialnosci było pozwolenie na zmianę planu podróży głowy państwa bez powiadomienia jego ochrony. Szczytem niebezpiecznej i niepotrzebnej brawura było rozdzielenie ochrony prezydenta RP.
A JUŻ CAŁKOWITĄ hipokryzja można nazwać próby usprawiedliwienia totalnego burdelu przed , w trakcie i po eskapadzie wśród gór Gruzji.
Ten który uważa że narazanie prezydenta jest oznaką profesjonalizmu nie wyszedł chyba jeszcze z okresu zafascynowania grami wideo.
Dodaj ogłoszenie