Spełniony sen kapitana GKP Gorzów Wlkp.

Robert Gorbat 95 722 69 37 rgorbat@gazetalubuska.pl
Bramkarz Ruchu Jacek Jankowski kilkakrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych goli. Tej interwencji golkipera ,,Cidrów'' przyglądają się (od lewej): Krzysztof Kaczmarczyk, Josef Petrik (obydwaj z GKP) i Kamil Szymura. fot. Kazimierz Ligocki
- Będzie wspaniale, jeśli w dwóch pierwszych meczach na własnym stadionie zdobędziemy sześć punktów - powiedział przed rozpoczęciem pierwszoligowych rozgrywek kapitan pierwszoligowych piłkarzy GKP Gorzów Wlkp. Artur Andruszczak. Stało się, jak chciał.

- Przyjechaliśmy do Gorzowa bez sześciu zawodników z podstawowego składu. Pięciu, w tym stoper Jacek Wiśniewski, jest kontuzjowanych, a jednego nie zdążyliśmy jeszcze zatwierdzić do rozgrywek. Mimo to zamierzamy powalczyć o zwycięstwo - zapowiedział przed pierwszym gwizdkiem sędziego trener radzionkowian Rafał Górak. Jego drużyna miała za sobą inauguracyjny remis 1:1 z MKS-em Kluczbork, a w poprzednich trzech sezonach... trzy awanse z rzędu!

Sobotnie plany ,,Cidrów'' o zatrzymaniu GKP legły w gruzach już w 3 min. Sebastian Janusiński wykończył akcję prawym skrzydłem precyzyjnym dośrodkowaniem, a Emil Drozdowicz precyzyjną ,,główką'' posłał futbolówkę w lewy, górny róg bramki Jacka Jankowskiego. - Stadiony świata! - zachwycił się uderzeniem swego napastnika trener gospodarzy Krzysztof Pawlak.

Gorzowscy kibice zatarli z zadowolenia ręce i już widzieli oczyma wyobraźni powtórkę efektownej, środowej wygranej 3:0 z Sandecją. Taki wynik mógł ,,wisieć'' na świetlnej tablicy jeszcze przed przerwą, jednak Janusiński w 10, Josef Petrik w 16 i 31 oraz Drozdowicz w 30 min chybili celu w bardzo dogodnych sytuacjach. Goście - poza szarżą Miłosza Przybeckiego prawą stroną boiska w 13 min - długo nie potrafili zawiązać żadnej ofensywnej akcji. Dwa strzały z dystansu oddał dopiero w 34 i doliczonym czasie pierwszej połowy były ekstraklasowiec Dawid Jarka, lecz w obydwu przypadkach piłka przeleciała w sporej odległości od ,,świątyni'' GKP.

- Nasi chłopcy fajnie grają, ale w ogóle nie próbują uderzeń spoza pola karnego. A przecież na mokrej murawie to najlepszy sposób na zdobycie kolejnych goli! - słyszeliśmy w przerwie dyskusje fanów niebiesko-białych. Takie same uwagi musiały paść w szatniach obydwu zespołów, bo po zmianie stron boiska zaczęła się kanonada z 30 metrów. Zaczęli goście: Przybecki w 51 i Wojciech Mróz w 53 min, lecz Sławomir Janicki spisał się bez zarzutu. Na soczysty rewanż zdobył się w 70 min Krystian Feciuch, Jankowski odbił piłkę przed siebie, ale żaden z miejscowych graczy nie zdążył do dobitki.

W ostatnim kwadransie radzionkowianie, pchani do przodu przez 36-letniego Piotra Rockiego, postawili wszystko na jedną kartę. Zaatakowali większą liczbą zawodników i... o mało nie dostali kilku goli po wzorowych kontrach gorzowian. W 74 i 77 min swój strzelecki dorobek mógł powiększyć Drozdowicz. Zabrakło mu jednak precyzji, bo najpierw niecelnie główkował, a potem, po ograniu źle interweniującego za polem karnym Jankowskiego, spudłował uderzając do pustej bramki. W 79 min Krzysztof Kaczmarczyk szpetnie przestrzelił z 12 metrów, w 87 interwencja głową obrońcy zapobiegła trafieniu Adriana Łuszkiewicza z rzutu wolnego, wreszcie w drugiej minucie doliczonego czasu gry golkiper Ruchu wypchnął futbolówkę na róg po odrobinę nieczystym woleju Michała Ilków-Gołąba z ośmiu metrów.

- Zawsze pozostaje niedosyt po niewykorzystanych okazjach strzeleckich, ale najważniejsze jest zwycięstwo drużyny - powiedział w drodze do szatni Drozdowicz. - W dwóch przypadkach, uderzając piłkę głową, odrobiną źle się ustawiłem i chybiłem celu. A w 77 minucie, gdy wygrałem pojedynek z bramkarzem za linią pola karnego, niepotrzebnie starałem się dokręcić futbolówkę do pustej bramki. Gdybym uderzył płasko, pewnie prowadzilibyśmy 2:0.

GKP GORZÓW WLKP. - RUCH RADZIONKÓW 1:0 (1:0)

Bramka: Drozdowicz (3).

GKP: Janicki - Andruszczak, Wojciechowski, Grocholski, Jasiński - Feciuch, Łuszkiewicz - Janusiński (od 66 min Mikołajczak), Kaczmarczyk, Petrik (od 90 min Jaroń) - Drozdowicz (od 83 min Ilków-Gołąb).

RUCH: Jankowski - Niewulis (od 46 min Mróz), Rzepka, Szymura, Kowalski - Dziewulski, Paweł Giel - Przybecki (od 77 min Suker), Rocki, Jarka - Piotr Giel (od 67 min Cieluch).

Żółte kartki: Grocholski, Jasiński - Szymura, Dziewulski. Sędziował: Tomasz Grabowski (Kluczbork). Widzów: 1 tysiąc.

ZDANIEM KAPITANA

ARTUR ANDRUSZCZAK, kapitan GKP Gorzów Wlkp.

- Kiedy przed inauguracją rozgrywek mówiłem o zamiarze zdobycia sześciu punktów w dwóch pierwszych spotkaniach, realnie oceniałem możliwości zespołu. Mamy młodą, głodną sukcesów ekipę, a na dodatek występowaliśmy przed własną publicznością. Trzeba się cieszyć z tak dobrego startu, ale nie możemy spocząć na laurach i z góry dopisywać sobie kolejnych oczek. Dostrzegamy zalety, lecz również wady w naszej grze. W meczu z Ruchem przeprowadziliśmy wiele ciekawych akcji skrzydłami, kończonych dobrymi wrzutkami. Zabrakło jednak skuteczności strzeleckiej, bo sytuacji mieliśmy nie mniej niż trzy dni wcześniej z Sandecją. Za rzadko próbowaliśmy też uderzeń z dalszej odległości. Przy padającym deszczu i filigranowym bramkarzu ,,Cidrów'' mogły one przynieść następne gole. Udany początek mistrzostw na pewno wzmocni nas psychicznie, a z drugiej strony zrobi wrażenie na rywalach. W najbliższą niedzielę po raz pierwszy zagramy na wyjeździe, z Kolejarzem w Stróżach. Przeciwnicy na pewno nie rzucą się na nas, będą szanowali drużynę ze ścisłej czołówki tabeli. A my musimy umieć to wykorzystać. Zespołom z Nowego Sącza i Radzionkowa pokazaliśmy, że nie jesteśmy chłopcami do bicia. W następnych pojedynkach musimy to potwierdzić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie