Społeczna zrzutka na ratowanie wschowskich zabytków

TOMASZ KRZYMIŃSKI 0 76 835 81 11 [email protected]
- Specjalnie zaprojektowaliśmy takie skarbonki na zbiórkę społeczną. One staną w muzeum i ratuszu - mówi dyrektor muzeum Leszek Marciniak.
- Specjalnie zaprojektowaliśmy takie skarbonki na zbiórkę społeczną. One staną w muzeum i ratuszu - mówi dyrektor muzeum Leszek Marciniak. fot. Tomasz Krzymiński
Muzeum Ziemi Wschowskiej będzie zbierało pieniądze na renowację zabytków w mieście. Przygotowało do tego specjalne skarbonki.

O tym, że we Wschowie jest mnóstwo zabytków nie trzeba nikomu przypominać. Stan wielu budzi poważne obawy. Bo na remonty większości z nich nie ma pieniędzy. Na lepsze czasy czeka zbór ewangelicki, przydałby się solidny remont nagrobków na Staromiejskim Cmentarzu Ewangelickim. Zliczając to wszystko, okazało się, że potrzeba ogromnych pieniędzy.

Zbierają na remonty

Muzeum z myślą o tym bogactwie, wymyśliło, że warto zwrócić się do ludzi o pieniądze na renowację. - Wiemy, że to nie będą kwoty, które pozwolą nam dokonać czegoś wielkiego - mówi pomysłodawca akcji, dyrektor muzeum Leszek Marciniak. - Ale zależy nam na samym geście, żeby ludzie poczuli, że oni mogą także mieć wpływ na restaurację zabytków. Liczę, że w skali roku uda się zebrać kilka tysięcy złotych i za to naprawić jakiś pomnik, czy płytę nagrobną.

Na tę zbiórkę społeczną muzeum przygotowało dwie skarbonki. Jedna stanie w ratuszu, druga przy wejściu do muzeum. - Zostały przez nas specjalnie zaprojektowane, żeby były inne niż w dużych miastach - dodaje L. Marciniak. - Nie mam obaw, że złodzieje będą próbowali się do nich dostać. Ustawimy je w takich miejscach, żeby ktoś przez cały czas miał je na widoku.

Na każdej ze skarbonek zostanie zamontowana tablica informacyjna. Tam ma być wypisane, na jaki cel zbierane są fundusze.

Potrzeb jest wiele

- U nas to będzie nowość - zauważa dyrektor Marciniak. - Ale w innych miastach tego typu praktyki, to coś zupełnie normalnego.

Jak dodaje, zależy mu, żeby każdy wschowianin, odwiedzający muzeum czy ratusz miał możliwość w jakiś sposób wesprzeć zabytki. - Poza tym nie brakuje u nas ludzi z zewnątrz, nawet turystów zza granicy. Oni także mogliby dorzucić parę groszy - zauważa L. Marciniak.

Jak przyznaje dyrektor, to w symboliczny sposób może wesprzeć koszty renowacji. Na przykład w lapidarium mamy 180 płyt nagrobnych, i każdej przydałaby się naprawa. A koszt wykonania jednej to nawet 10 tys. zł!

W ostatnich sześciu latach udało się poprawić 10 sztuk. - Zwróciłem się też do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dużym wnioskiem na remont nagrobków w lapidarium - powiedział dyrektor Marciniak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie