Spór o działkę z pawilonem

Michał Burkowski 0 68 324 88 35 [email protected]
Czytelniczka pokazuje wszystkie potrzebna dokumenty. Wygląda na to, że budynek powstał legalnie. Czy na pewno? Rozstrzygnie to sąd.
Czytelniczka pokazuje wszystkie potrzebna dokumenty. Wygląda na to, że budynek powstał legalnie. Czy na pewno? Rozstrzygnie to sąd. fot. Marek Marcinkowski
Krystyna Stolarska twierdzi, że miasto bezpodstawnie odebrało jej prawo do dzierżawy gruntu. Magistrat jest odmiennego zdania. Kto ma rację? Spór rozstrzygnie sąd.

W 1993 r. Krystyna Stolarska otworzyła bar przy ul. Juliusza Słowackiego. Postawiła drewniany obiekt i podłączyła kanalizację. Przed wejściem stało kilka stolików. Okoliczni mieszkańcy mogli tu wypić piwo.

Projekt został zatwierdzony legalnie, ale...

Niestety, w grudniu 2002 r. budynek strawił pożar. Od tamtego czasu Czytelniczka starała się o pozwolenie na budowę większego pawilonu handlowo-gastronomicznego. Uzyskała je w lipcu 2004 r. Mniej więcej w tym samym czasie Stolarska przedstawiła w magistracie projekt murowanego obiektu. Zatwierdził go główny architekt miasta Halina Łowejko. Obiekt powstał.

Rok później pani Krystyna wystąpiła o wykup dzierżawionego gruntu. Była pełna nadziei na pozytywne rozpatrzenie jej wniosku. Jedna z urzędniczek Wydziału Geodezji i Gospodarowania Mieniem zapewniła ją, że jeżeli wartość budynku przekroczy cenę gruntu, to Stolarska otrzyma prawo do jego pierwokupu.
- Dlaczego nie zażądałam tej deklaracji na piśmie? Popełniłam błąd, bo teraz chcą ogłosić przetarg na tę ziemię i tym samym... budynek, który postawiłam za własne pieniądze - skarży się Czytelniczka.

Sąd rozpatrzy sprawę

Pod koniec 2007 r. magistrat odebrał kobiecie prawo do dzierżawy. Kontrola przeprowadzona przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego wykazała, że budynek został postawiony zgodnie z zatwierdzonym projektem i zgodnie z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę. Mimo to przedstawiciele urzędu miasta twierdzą, że doszło do... manipulacji. Dlaczego? Bo urzędnicy sprawdzali jedynie dokumentację budowlaną. Nie wnikali w to, kto jest właścicielem działki.

- Z oświadczeń pani Stolarskiej składanych na ręce urzędników wynikało, że posiada pełne prawa dysponowania dzierżawioną działką. A to przecież nieprawda - zdradza Tomasz Nesterowicz, szef prezydenckiego gabinetu. - Sprawa trafiła do sądu. Powiadomiliśmy również prokuraturę. Jaki będzie wynik postępowania? Na razie nie wiadomo. Trzeba poczekać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie