MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Spotkanie w gabinecie

PAWEŁ KOZŁOWSKI, (sc)
Ksiądz Przemysław K., który dzień przed Wigilią spowodował po pijanemu kolizję na gorzowskim skrzyżowaniu, nie jest już kapelanem strażaków. Prawdopodobnie straci też etat w komendzie wojewódzkiej.

Po grudniowym wydarzeniu Przemysław K. musiał pożegnać się ze swoją parafią w Lubnie. Teraz jest wikariuszem w Przytocznej. Został również odwołany z funkcji kapelana strażaków i zawieszony w czynnościach jako funkcjonariusz (był pracownikiem mundurowym w komendzie wojewódzkiej straży).

Spotkanie w gabinecie

- Czekamy na decyzję sądu. Jeśli ksiądz zostanie skazany, nie będzie mógł u nas pracować
- mówi komendant wojewódzki Ryszard Dąbrowa. - Trochę szkoda. Kapelan dobrze wykonywał obowiązki, wystawiliśmy mu pozytywną opinię do biskupa.
23 grudnia ksiądz na ruchliwym skrzyżowaniu al. Konstytucji 3 Maja z ul. Estkowskiego spowodował kolizję kilkadziesiąt minut po tym, jak opuścił komendę wojewódzką. Wcześniej w jednostce odbyło się spot- kanie opłatkowe ze strażakami. Do redakcji dotarły dwa anonimowe listy, których autor zarzuca, że kapelan przed wypadkiem pił alkohol z komendantem wojewódzkim i dyrektorem wydziału kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego.
R. Dąbrowa przyznaje, że 23 grudnia odbyły się dwa spotkania ze strażakami: rano w Strzelcach Kraj., po południu w Gorzowie. Na każdym częstowano lampką szampana. Przyznaje także, że po "opłatku" w komendzie wojewódzkiej wszyscy spotkali się w jego gabinecie, lecz o imprezie alkoholowej nie ma mowy. - Była kawa i ciasto. Zaproponowałem również lampkę koniaku. Dyrektor nie przyjechał samochodem, więc wypił jedną. Kapelan odmówił - zaręcza R. Dąbrowa. - Nie wiem, co ksiądz robił między spotkaniami, w komendzie go nie było.
Wersję komendanta potwierdza szef wydziału w LUW.

Zmiana decyzji

W piątek w gorzowskim sądzie grodzkim miał być rozpatrywany wniosek o dobrowolnym poddaniu się karze przez księdza. Wcześniej Przemysław K., wraz z prokuratorem, zaproponowali sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zakaz kierowania pojazdami przez dwa lata oraz wpłacenie 1 tys. zł na rzecz stowarzyszenia poszkodowanych w wypadkach i 200 zł grzywny. Jednak adwokat byłego kapelana nieoczekiwanie wniósł o warunkowe umorzenie postępowania karnego. Następna rozprawa odbędzie się 15 kwietnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska