MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Spróbują naprawić

ARTUR ROSIAK 722 57 72 [email protected]
W głowie się nie mieści, żeby czekać od grudnia na naprawę domofonu - mówi Tomasz Wollak z ul. Zubrzyckiego
W głowie się nie mieści, żeby czekać od grudnia na naprawę domofonu - mówi Tomasz Wollak z ul. Zubrzyckiego Sławomir Sajkowski
Mieszkańcy ul. Zubrzyckiego są oburzeni. Spółdzielnia od ubiegłego roku nie naprawiła jeszcze domofonu zniszczonego przez wandali. Okazuje się, że lokatorzy musieliby kupić nowe urządzenie na swój koszt.

Przy ul. Zubrzyckiego 5a i 6 nie ma domofonów, bo wandale wyrwali je razem z kablami. - Czekaliśmy na naprawę. Konserwator niby zabrał urządzenie do domu i miał je złożyć, ale minęły jedne święta, drugie, a my wciąż bez domofonu - mówi Tomasz Wollak, mieszkaniec ul. Zubrzyckiego. W spółdzielni usłyszał, że domofon należy do mieszkańców i to oni muszą zapłacić za wymianę. - Płacimy co miesiąc na utrzymanie domofonu, to co się dzieje z tymi pieniędzmi? - denerwuje się T. Wollak.

Spróbują naprawić

- Pieniądze od mieszkańców idą na konserwację i drobne naprawy. Decyzją walnego zebrania domofony należą do mieszkańców, a my zlecamy tylko ich utrzymanie. Nie możemy więc finansować montażu nowych domofonów - mówi prezes Dolinek Ryszard Marczyk.
Sprawę komplikuje fakt, że na Dolinkach domofony wykonała - i to chałupniczym sposobem - firma, która nie działa już w Gorzowie. Urządzenia nie mają słuchawek. Kupując nową centralę, trzeba więc też kupić nowe zestawy słuchawkowe do mieszkań. - Rozmawialiśmy z naszym konserwatorem. Obiecał, że poszuka podobnych urządzeń do tych, które wcześniej były zamontowane przy ul. Zubrzyckiego, i naprawi domofon - zapewnia wiceprezes Dolinek Waldemar Borek. Przyznaje, że spółdzielnia musi szybko rozwiązać problem własności tych urządzeń, bo wymian centralek będzie coraz więcej.

Nie wiedzą czy przejąć

W spółdzielni Staszica właścicielami domofonów są również mieszkańcy. Spółdzielnia ogłosiła nowy przetarg na konserwację urządzeń, bo firma, która działała od grudnia, nie sprawdziła się. - Niektóre nasze domofony są tak stare, że w motoryzacji klasą odpowiadałyby syrence. Musimy je stopniowo wymienić. Zastanawiamy się, czy przejąć domofony od mieszkańców - mówi wiceprezes Staszica Bernard Trafis. W Górczynie i Gorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest podobnie. Małe naprawy spółdzielnie wykonują jednak we własnym zakresie. - Wolimy podnieść opłatę z 1,05 zł miesięcznie do 1,07 zł, co nie będzie tak odczuwalne i za te pieniądze wstawić nową centralkę, niż obciążać dużymi kwotami tylko mieszkańców poszkodowanej klatki - mówi prezes GSM Kazimierz Czajka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska