Srebrny medal strongmana Mateusza Kieliszkowskiego na Arnold Classic 2020 w USA

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Siłacz pochodzący z małego Chlebowa (gmina Maszewo), Mateusz Kieliszkowski ponownie pokazał się na arenie międzynarodowej. Znów znalazł się w czołówce strongmanów na prestiżowych zawodach Arnold Classic 2020 w USA. W zeszłym roku zdobył brązowy medal, w tym udało mu się wywalczyć drugie miejsce!

Mateusz każdego roku wskakuje na coraz wyższy poziom. W jednych z najbardziej prestiżowych zawodów Arnold Strongman Classic Champions, odbywających się w Stanach Zjednoczonych wciąż nie zdobył złotego medalu. W zeszłym roku znalazł się na najniższym stopniu podium. W tegorocznej odsłonie udało mu się pokonać Martinsa Licisa z Łotwy (urodzony w USA i reprezentujący barwy tego kraju), który w 2019 roku zgarnął srebrny medal. Siłacze ponownie musieli uznać wyższość Islandczyka Hafthora Bjornssona, czyli popularnego Thora, znanego również z roli Góry w słynnym serialu "Gra o Tron".

Trwa głosowanie...

Myślisz, że Mateusz Kieliszkowski w końcu zdobędzie złoty medal na Arnold Classic w USA?

Kolejne rekordy świata!

Mateusz wygrał aż cztery z sześciu konkurencji i ogólnie brylował podczas zawodów. To tym bardziej imponujące, gdyż ponownie przed startem zmagał się z kontuzją mięśniową i nie mógł odpowiednio się przygotować do wszystkich konkurencji. Nie przeszkodziło mu to jednak ustanowić kolejnych rekordów. W konkurencji, podczas której zawodnicy musieli pod górę przenieść ramę, ważącą 400 kilogramów, Mateusz pobił kolejny rekord świata. Odległość pięciu metrów z potężnym ciężarem pokonał w 7 sekund. Thor nawet nie ukończył tej konkurencji. A tym, którym się to udało osiągnęli czas powyżej 10 sekund.

Czytaj także

Jakby tego było mało, to Kieliszkowski ustanowił drugi rekord w konkurencji, która jest jego specjalnością - dźwiganie hantli nad głowę. Polak wziął 150-kilogramowy ciężar i wycisnął go nad głowę, ustanawiając kolejny rekord świata. Zdominował resztę stawki.

Zadecydował martwy ciąg

Jakim cudem więc ostatecznie nie sięgnął po złoty medal? 26-letni Mateusz ponownie stracił przewagę w jednej konkurencji. Martwy ciąg to wciąż pięta Achillesowa polskiego strongmana.

- Ciężko pracuję nad tym, aby się w tym elemencie poprawić - przyznaje Mateusz. - Zresztą już widać efekty. Przełamuję swoje granice, przekroczyłem próg 400 kilogramów. Myślę, że będzie coraz lepiej.

Kieliszkowski w tej konkurencji zajął dopiero ósme miejsce i w ogólnej klasyfikacji zebrał 2 punkty mniej od Hafthora Bjornssona.

Mateusz Kieliszkowski: Ciężki trening jest drogą do sukcesu (WIDEO)

Widać ciągły postęp w występach M. Kieliszkowskiego i najwyższa forma polskiego siłacza jeszcze przed nami. Czekamy na następne występy i sukcesy!

Zobacz pozostałe sukcesy Mateusza Kieliszkowskiego:

Czytaj także

Zobacz też:

Czytaj także

Czytaj także

Czytaj także

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie