Stadion w Słubicach podzieli los kina?

Beata Bielecka
Między innymi ta przedwojenna fotografia przypomina o historycznej wartości słubickiego stadionu.
Między innymi ta przedwojenna fotografia przypomina o historycznej wartości słubickiego stadionu. Archiwum R. Semika
Regionaliści chcą, żeby wpisać zbudowany na początku XX wieku stadion przy ul. Sportowej do rejestru zabytków. - To całkowicie zablokowałoby planowane tam inwestycje - ostrzega burmistrz Tomasz Ciszewicz.

- W naszej ocenie obiekt ten jest o wiele cenniejszy od zbliżonego architektonicznie, a dawno wpisanego już do rejestru stadionu przy al. Paderewskiego we Wrocławiu - mówi Roland Semik.

Z Adrianem Mermerem z Fundacji dla Ochrony Europejskiego Dziedzictwa Kulturowego w Słubicach Dobro Kultury podkreślają, że zabudowania wieńczące kraniec stadionu są przykładem stylu istniejącego między secesją a wczesnym modernizmem, który Niemcy określali jako Reformstil.

Ich zdaniem walory architektoniczne i dobry stan stadionu, którego projekt powstał w 1914 roku, na tle podobnych tego typu budowli w skali kraju, sprawiają, że jest on wart szczególnej dbałości i mocniejszej niż dotychczas ochrony prawnej.

To zablkowałoby inwestycje?

Takich argumentów użyli m.in. w liście, który trafił właśnie do magistratu. Ich inicjatywę poparło już Stowarzyszenie "Nasze Słubice PL" oraz Katedra Ochrony Europejskich Dóbr Kultury na frankfurckiej Viadrinie.

Do tego kroku zachęciła ich m.in. niedawna decyzja radnych miejskich, którzy na wniosek regionalistów podjęli uchwałę, żeby nie dopuścić do wykreślenia z rejestru zabytków fasady dawnego kina Piast (jest przykładem stylu art deco). O to zabiega właściciel nieruchomości, który chce w tym miejscu zbudować galerię handlową i mieszkania. Wielu słubiczanom ten pomysł się podoba, bo kino od lat popada w ruinę i jest fatalną wizytówką miasta. Ale nie strażnikom historii.

T. Ciszewicz o ich nowej inicjatywie mówi z rezerwą. - Rozumiem stanowisko osób, którym leży na sercu los zabytków, ale jak uczy doświadczenie, objęcie obiektu opieką konserwatora całkowicie zablokuje nam możliwość inwestycji - podkreśla. - Mamy plany związane z modernizacją basenu, powiększenia ilości bieżni z 6-torowej na 8-torową, żeby mogły się u nas odbywać mistrzostwa Polski - opowiada.

Jego zdaniem trzeba znaleźć kompromisowe rozwiązanie. - Byłbym zainteresowany wpisaniem do rejestru arkad, bo jest to w 100 procentach coś, co istniało pierwotnie. Ale płyta boiska i całe otoczenie zmieniało się na przestrzeni lat i nie chciałbym, żeby po wpisaniu do rejestru stadion podzielił los kina - dodaje.

Jest wniosek do konserwatora

Regionaliści widzą to inaczej. Kilka dni temu wystąpili z wnioskiem do Błażeja Skazińskiego, kierownika gorzowskiej delegatury Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisanie całego stadionu do rejestru. Wczoraj próbowaliśmy skontaktować się z B. Skazińskim, ale jest na urlopie.

Natomiast A. Mermer powiedział nam, że jest dobrej myśli, bo stadion jest cennym zabytkiem w skali europejskiej i ma nadzieję, że konserwator to doceni.

Miłośnicy lokalnej historii przypominają też, że istnieje Lokalny Program Rewitalizacji Miasta Słubice na lata 2010-2013 i w rozdziale "Wartości historyczno-kulturowe" wymienia się w jednym rzędzie pochodzące z 1924 roku kino Piast, powstały w 1399 roku cmentarz żydowski, budynek szkolny przy ul. Wojska Polskiego 1 z ok. 1885 roku i właśnie stadion.

Uważają też, że tylko przez edukację obywatelską i konkretne działania da się zrewitalizować w mieście to, co pozostało w nim jeszcze wartościowe.

Baza firm z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jaro,Jaro,Jaro.................na burmistrza?wojewodę?ministra?premiera?prezydenta?..................a może na papieża?
faje rządzą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
Tak, to jeden ze współwłaścicieli HTS.
Naszymi pieniędzmi burmistrz płaci HTS za swoją autopromocję, a na otarcie łez jeden z właścicieli "dostaje" teren pod kolejny "CPN".
Czegóż chcieć więcej?

Szykuje się bogata kampania przed przyszłymi wyborami !
G
Gość
Czy to ten Pan od tej telewizji (HTS), która za nasze pieniądze reklamuje burmistrza i radnych ?

Tak, to jeden ze współwłaścicieli HTS.
Naszymi pieniędzmi burmistrz płaci HTS za swoją autopromocję, a na otarcie łez jeden z właścicieli "dostaje" teren pod kolejny "CPN".
Czegóż chcieć więcej?
G
Gość
Ani razu ,nigdzie nie padla wiadomosc ,ze cos bedzie robione kosztem terenow sportowych.Rozumiem ,ze to poprzednia wladza niezadowolona z tego co sie dzieje zaczyna siac bledne informacje.
Prawda jest taka,ze pan prezes chce powiekszyc tereny sportowe i dobudowac infrastrukture sportowa i na to potrzebne sa pieniadze. Radze najpierw zapoznac sie z planami a pozniej oczerniac.

Właśnie tylko Ci się wydaje. Posłuchaj sobie wystąpienia na sesji P. Prezesa. Jak można nie doceniać dotychczasowych dokonań dyr. Chusteckiego. To właśnie dzięki niemu na tym obiekcie dużo się działo i nie popadł w ruinę. Wydzierżawianie gruntu pod kolejną stację paliw i obiekty handlowe nie jest dobrym pomysłem. Już wycięto dużo drzew, które wpływały na klimat tego miejsca.Planuje się wycięcie kolejnych. Po co, by zrobić "pustynię betonową". Może lepiej odtworzyć park, zrobić altanki, tak by kibice, mieszkańcy, a może i klienci bazaru mogli wypocząć. Ale nie widać, że Twoje rozumowanie jest ograniczone, bo we wszystkich widzisz zwolenników poprzednich władz. I tu się mylisz.
G
Gość
Ani razu ,nigdzie nie padla wiadomosc ,ze cos bedzie robione kosztem terenow sportowych.Rozumiem ,ze to poprzednia wladza niezadowolona z tego co sie dzieje zaczyna siac bledne informacje.
Prawda jest taka,ze pan prezes chce powiekszyc tereny sportowe i dobudowac infrastrukture sportowa i na to potrzebne sa pieniadze. Radze najpierw zapoznac sie z planami a pozniej oczerniac.
na razie nie padła,ale jak panu Jarkowi przyjdzie do głowy powiększyć plac wokół stacji bo mu się straganiki z tabakiem nie mieszczą to mu jeszcze boiska oddadzą.....a co
G
Gość
Kibicuje Panu Prezesowi i też wiem, że bardzo chce, jeszcze tylko żeby to zrobił za tej kadencji Burmistrza. Żeby się nie okazało, że nie zdąży i tylko chęci pozostaną. Panie Prezesie liczę na Pana. Przed Panem też byli tacy z planami i wyszło lepiej, ale nie aż tak jak miało być. Zdąży Pan Panie Prezesie? Oby miał Pan więcej czasu, życzę tego Panu.

Nie zdąży, zostało mu jeszcze 16 miesięcy !
G
Gość
Ani razu ,nigdzie nie padla wiadomosc ,ze cos bedzie robione kosztem terenow sportowych.Rozumiem ,ze to poprzednia wladza niezadowolona z tego co sie dzieje zaczyna siac bledne informacje.
Prawda jest taka,ze pan prezes chce powiekszyc tereny sportowe i dobudowac infrastrukture sportowa i na to potrzebne sa pieniadze. Radze najpierw zapoznac sie z planami a pozniej oczerniac.

Kibicuje Panu Prezesowi i też wiem, że bardzo chce, jeszcze tylko żeby to zrobił za tej kadencji Burmistrza. Żeby się nie okazało, że nie zdąży i tylko chęci pozostaną. Panie Prezesie liczę na Pana. Przed Panem też byli tacy z planami i wyszło lepiej, ale nie aż tak jak miało być. Zdąży Pan Panie Prezesie? Oby miał Pan więcej czasu, życzę tego Panu.
G
Gość
Pan prezes na sesji nie mówił nic nowego. Wszystkie te imprezy dawno robił OSiR i to z dużo większym rozmachem, tylko nie w świetle kamer. Wystarczy przejrzeć kalendarze imprez z lat poprzednich. Naraz Pan Prezes odkrył amerykę, że pracownicy mało zarabiają, że obiekty są stare, itd., ale to właśnie oni dbali o obiekt. No bo trzeba najpierw ponarzekać na to co było, by móc wykazać, że chociażby odnowienie pokoi w hotelu to już sukces. Pan Prezes Pamięć ma widocznie krótką lub nie zna wystarczająco obiektu, bądź nie dostrzega tego co dotychczas było zrobione. W OSiR i otoczenie zainwestowano dużo środków krajowych i unijnych, a nadzorował to dyr. Chustecki. Przecież do tej pory wszystko było be, ale teraz to dopiero będzie cacy. Obawiamy się, czy kolejne ruchy nie będą zmierzały do zburzenia - przebudowania jakiegoś obiektu, tak jak kładkę nad drogą, bo np. samochody dostawcze do stacji paliw nie będą miały jak dojechać.
Podzielam opinie tych którzy uważają, że jest to teren sportowy, więc niech taki pozostanie. Wiele miast nam pozazdrości takiego pięknego obiektu. A bazarów, pawilonów handlowych, supermarketów, stacji benzynowych, fryzjerów w mieście jest już wystarczająco dużo, by kolejne tego typu obiekty miały zeszpecić taki unikatowy w Polsce i w Europie, wspaniały obiekt sportowy. Mógłby być naszym symbolem, a może nawet herbem miasta.
Natomiast niedługo paliwo będzie w Niemczech tańsze i co zrobimy z tymi potworkami, które pobudowano lub chce się pobudować w mieście.

Ani razu ,nigdzie nie padla wiadomosc ,ze cos bedzie robione kosztem terenow sportowych.Rozumiem ,ze to poprzednia wladza niezadowolona z tego co sie dzieje zaczyna siac bledne informacje.
Prawda jest taka,ze pan prezes chce powiekszyc tereny sportowe i dobudowac infrastrukture sportowa i na to potrzebne sa pieniadze. Radze najpierw zapoznac sie z planami a pozniej oczerniac.
G
Gość
Jak nie ma?Ogladnij ostatnia rade miejska z wystapieniem prezesa.Dowiesz sie wszystkiego.Zdrowia i spokoju!

Pan prezes na sesji nie mówił nic nowego. Wszystkie te imprezy dawno robił OSiR i to z dużo większym rozmachem, tylko nie w świetle kamer. Wystarczy przejrzeć kalendarze imprez z lat poprzednich. Naraz Pan Prezes odkrył amerykę, że pracownicy mało zarabiają, że obiekty są stare, itd., ale to właśnie oni dbali o obiekt. No bo trzeba najpierw ponarzekać na to co było, by móc wykazać, że chociażby odnowienie pokoi w hotelu to już sukces. Pan Prezes Pamięć ma widocznie krótką lub nie zna wystarczająco obiektu, bądź nie dostrzega tego co dotychczas było zrobione. W OSiR i otoczenie zainwestowano dużo środków krajowych i unijnych, a nadzorował to dyr. Chustecki. Przecież do tej pory wszystko było be, ale teraz to dopiero będzie cacy. Obawiamy się, czy kolejne ruchy nie będą zmierzały do zburzenia - przebudowania jakiegoś obiektu, tak jak kładkę nad drogą, bo np. samochody dostawcze do stacji paliw nie będą miały jak dojechać.
Podzielam opinie tych którzy uważają, że jest to teren sportowy, więc niech taki pozostanie. Wiele miast nam pozazdrości takiego pięknego obiektu. A bazarów, pawilonów handlowych, supermarketów, stacji benzynowych, fryzjerów w mieście jest już wystarczająco dużo, by kolejne tego typu obiekty miały zeszpecić taki unikatowy w Polsce i w Europie, wspaniały obiekt sportowy. Mógłby być naszym symbolem, a może nawet herbem miasta.
Natomiast niedługo paliwo będzie w Niemczech tańsze i co zrobimy z tymi potworkami, które pobudowano lub chce się pobudować w mieście.
G
Gość
Jak nie ma?Ogladnij ostatnia rade miejska z wystapieniem prezesa.Dowiesz sie wszystkiego.Zdrowia i spokoju!

Czy jest to ta sama strategia, którą przedstawił zaraz po objęciu swojego stanowiska ?
G
Gość
To co, że w tym mieście opłacają się nijak związane ze sportem faje? To nie znaczy, że SOSiR ma się zajmować wszystkim co najbardziej dochodowe! Chyba że SOSiR ma się zająć wszystkim i niczym, to proponuję jeszcze kilka zakładów fryzjerskich, deweloperka (na drugim boisku bocznym zostało jeszcze trochę ziemi, więc może jakieś nieruchomości śladem SCWI na Małej Moskwie), zakład wulkanizacji, naprawa rowerów, sklep mięsny, cukiernia i artykuły wędkarskie.

Szkoda tych sportowych terenów na poronione stragany. Tereny rekreacyjne są już ponad 2 razy mniejsze w porównaniu z powierzchnią, jaki miał dawniej kompleks Stadionu Wschodniomarchijskiego wraz z otoczeniem. Kiedyś było to ponad 30 ha. Nie okrajajmy więcej tego terenu, bo jeśli powstanie stacja benzynowa, to nie przejściowo na rok czy dwa, tylko już na stałe. Boiska boczne to jedna z niewielu przyjemności, jaka została tej młodszej młodzieży. Są wprawdzie jeszcze Orliki, ale co z tego, skoro ciągle pod kluczem i w ogóle dostać klucz to wielka biurokracja.

Panu prezesowi już dziękujemy, bo wydzierżawić grunt pod stację i myjnie to każdy jeden umie. Tu trzeba menadżera sportowego a nie menadżera korporacyjnego.
W
Wektor
W naszym wojewodztwie jest mnostwo miejsc duzo bardziej atrakcyjnych od stadionu i jakos tez nie udaje im sie zarabiac na tym kokosow(Miedzyrzecki rejon umocniony np.).Ogladniecie stadionu i prezentacja np.multimedialna do godziny czasu.Co dalej? Obiad? Trzeba remontowac wszystko i to sie robi wlasnie dzieki nowemu prezesowi.Ogladnijcie wystapienie prezesa na radzie w hts.Tam opisany jest stan tego co zastal.A jak sa pomysly to zglaszajcie sie do niego.Znam go.Skorzystka z kazdej madrej rady i pewnie zaoferuje wspolprace.To lepsze wyjscie niz ujadanie tu bez zbadania stanu faktycznego.Powodzenia!

Jesteś pewnie klakierem prezesa, więc nie będę Ci za darmo zdradzał jak można dobrze zarabiać na turystyce, bo wiedza kosztuje. Napiszę tylko, że warto nastawić się na turystów z zagranicy, bo stawki za przewodnictwo w obcym języku są o wiele wyższe, różnie od 20 do nawet 100% w porównaniu ze stawkami krajowymi. W zależności od posiadania fachowej wiedzy lub nie może to być kilka euro od osoby, a najbardziej opłacalne są grupy zorganizowane powyżej 20 osób.

Przy częstych gościach Hotelu Sportowego (zorganizowane grupy młodzieży z różnych zakątków świata) oraz bardzo popularnej w Niemczech turystyce autokarowej emerytów i rencistów, można osiągnąć bardzo dobry wynik (wcześniej oczywiście reklama w jednej z frankfurckich gazet). Jako uzupełnienie tej oferty - punkt sprzedaży pamiątek, chociażby w sekretariacie, żeby nie trzeba było tworzyć nowego etatu. Przykładowy towar: gadżety sportowe czy reprinty historycznych pocztówek ze stadionem.

W ramach polityki kadrowej - likwidacja 2-3 etatów i przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na podwyżki dla pozostałych pracowników, dla lepszej motywacji i większej chęci działania a nie poświęcaniu czasu na rozmyślanie, gdzie by tu jeszcze dorobić. W tak małej firmie nie potrzebny prezes i dyrektor. Wystarczyłby doradca prezesa ds. sportowych.

I tak sposób zarabiania w ośrodku będzie o niebo lepszy marketingowo niż dzierżawienie okolic boisk bocznych pod stację benzynową, myjnię i stragany z fajami! Dochodzi aspekt zdrowotny: Młodzież z boisk bocznych nie będzie musiała grać w oparach benzyny.

A te pamiatki sportowe to szaliki Poloni Slubice ?
A ogloszenia w gazecie frankfurckiej po to zeby emeryci z Frankfurtu przyjezdzali autobusami do hotelu SOSIRU? Nienawisc i zlosc logiczne myslenie zabija.
Chcemy czy nie glownym celem przyjazdu emerytow niemieckich do Slubic jest bazar,restauracje ,fryzjerzy i stacje benzynowe.
Tez bym wolal zeby przyjezdzali turysci w innych celach ale zyjemy,gdzie zyjemy i korzystajmy z tego poki mozemy.Inni nam tego zazdroszcza.
Pieniadze zarobione mozna inwestowac w infrastrukture, ktora z czasem zmieni to wszystko.To jest jedyna droga na dzisiaj.Powodzenia
G
Gość
Jesteś pewnie klakierem prezesa, więc nie będę Ci za darmo zdradzał jak można dobrze zarabiać na turystyce, bo wiedza kosztuje. Napiszę tylko, że warto nastawić się na turystów z zagranicy, bo stawki za przewodnictwo w obcym języku są o wiele wyższe, różnie od 20 do nawet 100% w porównaniu ze stawkami krajowymi. W zależności od posiadania fachowej wiedzy lub nie może to być kilka euro od osoby, a najbardziej opłacalne są grupy zorganizowane powyżej 20 osób.

Przy częstych gościach Hotelu Sportowego (zorganizowane grupy młodzieży z różnych zakątków świata) oraz bardzo popularnej w Niemczech turystyce autokarowej emerytów i rencistów, można osiągnąć bardzo dobry wynik (wcześniej oczywiście reklama w jednej z frankfurckich gazet). Jako uzupełnienie tej oferty - punkt sprzedaży pamiątek, chociażby w sekretariacie, żeby nie trzeba było tworzyć nowego etatu. Przykładowy towar: gadżety sportowe czy reprinty historycznych pocztówek ze stadionem.

W ramach polityki kadrowej - likwidacja 2-3 etatów i przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na podwyżki dla pozostałych pracowników, dla lepszej motywacji i większej chęci działania a nie poświęcaniu czasu na rozmyślanie, gdzie by tu jeszcze dorobić. W tak małej firmie nie potrzebny prezes i dyrektor. Wystarczyłby doradca prezesa ds. sportowych.

I tak sposób zarabiania w ośrodku będzie o niebo lepszy marketingowo niż dzierżawienie okolic boisk bocznych pod stację benzynową, myjnię i stragany z fajami! Dochodzi aspekt zdrowotny: Młodzież z boisk bocznych nie będzie musiała grać w oparach benzyny.

i tu się zgadzam z tym że młodzież nie będzie musiała grac w oparach benzyny--a dlaczego?---bo nie będzie miała gdzie tego robić---ponieważ lada moment i boiska sprzedadzą albo wydzierżawią panu G.---ale może zrobią kładkę nad stawem między boiskami(obecnie boiskami bo w przyszłości pewnie bazar albo galeria handlowa)żeby było ładnie i Niemiec mógł sobie szybciutko po fajeczki skoczyć a pewnie pan T.C. zostanie po tych dwóch kadencjach(mam nadzieję że będą tylko dwie---czyli pierwsza i ostatnia)zostanie "nalewakiem" benzyny u pana G. na stacji albo sprzedawcą"zigaretów"
S
Sarat
Po co ten czas. Każdy prawdziwy menadżer po objęciu stanowiska pokazuję strategię rozwoju firmy. W tym przypadku tego nie ma. Pewnie czekasz na to samo co prezes. Na przejęcie administrowania bazaru i sprzedaż majątku ?
Wielka mi rzecz !

Jak nie ma?Ogladnij ostatnia rade miejska z wystapieniem prezesa.Dowiesz sie wszystkiego.Zdrowia i spokoju!
R
Rubin
Jesteś pewnie klakierem prezesa, więc nie będę Ci za darmo zdradzał jak można dobrze zarabiać na turystyce, bo wiedza kosztuje. Napiszę tylko, że warto nastawić się na turystów z zagranicy, bo stawki za przewodnictwo w obcym języku są o wiele wyższe, różnie od 20 do nawet 100% w porównaniu ze stawkami krajowymi. W zależności od posiadania fachowej wiedzy lub nie może to być kilka euro od osoby, a najbardziej opłacalne są grupy zorganizowane powyżej 20 osób.

Przy częstych gościach Hotelu Sportowego (zorganizowane grupy młodzieży z różnych zakątków świata) oraz bardzo popularnej w Niemczech turystyce autokarowej emerytów i rencistów, można osiągnąć bardzo dobry wynik (wcześniej oczywiście reklama w jednej z frankfurckich gazet). Jako uzupełnienie tej oferty - punkt sprzedaży pamiątek, chociażby w sekretariacie, żeby nie trzeba było tworzyć nowego etatu. Przykładowy towar: gadżety sportowe czy reprinty historycznych pocztówek ze stadionem.

W ramach polityki kadrowej - likwidacja 2-3 etatów i przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na podwyżki dla pozostałych pracowników, dla lepszej motywacji i większej chęci działania a nie poświęcaniu czasu na rozmyślanie, gdzie by tu jeszcze dorobić. W tak małej firmie nie potrzebny prezes i dyrektor. Wystarczyłby doradca prezesa ds. sportowych.

I tak sposób zarabiania w ośrodku będzie o niebo lepszy marketingowo niż dzierżawienie okolic boisk bocznych pod stację benzynową, myjnię i stragany z fajami! Dochodzi aspekt zdrowotny: Młodzież z boisk bocznych nie będzie musiała grać w oparach benzyny.

W naszym wojewodztwie jest mnostwo miejsc duzo bardziej atrakcyjnych od stadionu i jakos tez nie udaje im sie zarabiac na tym kokosow(Miedzyrzecki rejon umocniony np.).Ogladniecie stadionu i prezentacja np.multimedialna do godziny czasu.Co dalej? Obiad? Trzeba remontowac wszystko i to sie robi wlasnie dzieki nowemu prezesowi.Ogladnijcie wystapienie prezesa na radzie w hts.Tam opisany jest stan tego co zastal.A jak sa pomysly to zglaszajcie sie do niego.Znam go.Skorzystka z kazdej madrej rady i pewnie zaoferuje wspolprace.To lepsze wyjscie niz ujadanie tu bez zbadania stanu faktycznego.Powodzenia!
Dodaj ogłoszenie