Stare Kurowo: Mieszkańcy od lat walczą o asfalt. Teraz przez ich wieś biegnie dziurawa droga gruntowa

Anna Rimke
Anna Rimke
Anna Rimke
- To chyba elektrody – Adam Hofman pokazuje pół wiaderka drutów, które pozbierał z sąsiadami z drogi. Dodaje, że jak ktoś trafia do wulkanizatora z przebitą oponą, to ten już wie, że to od nich. Elektrody już są w zasadzie wyzbierane. Bo trafiły na drogę kilka lat temu, kiedy ją „naprawiano”, czyli nawieziono gruzem pełnym drutów.

Śmieją się z naszej drogi w całej gminie. Że to pławińska S3, żelazna albo pancerna – ironizują mieszkańcy Pławina. W ich wsi główna droga to gruntowa, dziurawa a swego najeżona metalowymi drutami.

Teraz poprosili dziennikarza „GL” o spotkanie, bo już nie mają siły dłużej sami walczyć o tę drogę. Do remizy w Pławinie przyszło ponad 20 osób. - Najlepiej się przejechać i zobaczyć, o czym mówimy – zaproponowali od razu. Faktycznie, drogą można jechać pomalutku, najwyżej na pierwszym biegu. Co chwilę wymijać dziury, choć to nie jest proste, bo miejscami są głównie dziury. – Za to, jaka szeroka nam się zrobiła – pokazuje A. Hofman. I zaraz tłumaczy, że każdy, żeby ominąć wgłębienia, jedzie bokami. I tym sposobem, do drogi zaliczają się już rozjeżdżone łąki. – A i tak, co dwa miesiące naprawiamy zawieszenie w autach – mówi Monika Lura, która musi kilka razy dziennie przejechać do asfaltu, żeby odebrać dzieci z autobusu szkolnego. Adam Drega, który jest producentem mleka, opowiada, że ma problem z jego odbiorem. – Nie chcą tutaj jeździć. Już usłyszałem, że jak uszkodzą auto, to mnie obciążą kosztami naprawy – mówi A. Drega.

Trwa głosowanie...

Czy gmina dostatecznie dba o drogi?

Z kolei hodowcy koni opowiadają, że gdy mają gdzieś z nimi jechać na zawody, to dwa kilometry, aż do asfaltu przy remizie prowadzą zwierzęta pieszo. – Bo na tak dziurawej drodze koń by się pokaleczył, przestraszył – tłumaczy Daria Wachnowska. Mieszkańcy Pławina mówią też, że nawet karetki mają problem z dojechaniem do nich. – A mieszkają tu i osoby starsze i niepełnosprawne – wyliczają. Dodają, że gruntowa droga, to problem i gdy pada i gdy jest sucho. – Bo albo mamy błocko, którym nie idzie przejść, albo tumany kurzu, gdy auto koło pieszego przejedzie – opowiadają.

Gruntowa droga, to nieco ponad 2 km, od remizy i kościoła, do końca wsi. W Przynotecku jest już dywanik asfaltowy. I taki sam, wąski pas asfaltu, jak twierdzą mieszkańcy, rozwiązałby sprawę też u nich. – Ale nie oczekujemy cudu. Gdyby gmina na początek dała nam porządnego tłucznia, to sami byśmy sobie naprawili tę drogę. Sprzęt mamy – zapowiada A. Hofman. Zresztą, teraz też co rusz naprawiają drogę. – Zaczepiamy ciężki opony do ciągników i równamy – tłumaczy A. Drega.
W gminie dowiedzieliśmy się, że w przyszłości jest planowane położenie asfaltu na drodze w Pławinie, jednak kiedy to będzie, nie udało się nam ustalić.

Za to urzędnicy zapewniają, że naprawy dróg gminnych wykonywane są na bieżąco, a tłuczeń dostarczany jest sukcesywnie w trakcie prowadzonych napraw. - Nie ma konieczności by mieszkańcy sami naprawiali drogę, gdyż gmina podpisała już umowę na bieżące utrzymanie dróg w 2020 roku – mówi Magdalena Szydełko wójt Stare Kurowo. I dodaje, że prace zostaną rozpoczęte przy dogodnych warunkach atmosferycznych.

Przeczytaj też: **Gminny Ośrodek Kultury w Starym Kurowie wygląda, jak nowy**

Zobacz wideo: Zwierzyn: Była Gospoda pod Dębem znikła z powierzchni ziemi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie