Stary Kisielin: Auta mkną przez wioskę

(mibur)
Kilkaset metrów i ani jednego przejścia dla pieszych - wjazd do Starego Kisielina z Zielonej Góry to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc dla pieszych.

Nasza akcja nabiera tempa. Codziennie odbieramy telefony od rzeszy Czytelników, których niepokoi sytuacja na drodze w pobliżu ich domu. Informujemy i ostrzegamy przed zagrożeniem. Konsultujemy się z policją i wspólnymi siłami staramy się zapobiec groźnym zdarzeniom na miejskich ulicach.

Nadmierna prędkość, niebezpieczne przejścia dla pieszych i ignorowanie przez kierowców znaków drogowych - to najczęstsze powody, dla których się do nas zgłaszacie. Tym razem było podobnie. Czytelnik ze Starego Kisielina poprosił nas o pomoc.

Chodzi mu o drogę wyjazdową z miasta w kierunku Starego Kisielina. Długa prosta to raj dla miłośników szybkiej jazdy. Ale dla niezmotoryzowanych mieszkańców wioski, ten odcinek jezdni, to istne piekło.

.

- Zdarza się, że pędzą tu ponad setką - zaalarmował redakcję pan Paweł. - Wyjeżdżają z miasta i widzą tabliczkę oznajmiającą koniec terenu zabudowanego. Jakieś dwieście metrów dalej znajduje się kolejna tabliczka, która mówi coś zupełnie innego. Stoi pośrodku wybudowanego niedawno osiedla domków.
Kłopoty stanowią również przejścia dla pieszych, a raczej ich brak.

- Samochody jeżdżą jak szalone, a ludzie mają problem z przejściem na drugą stronę jezdni - dodaje Czytelnik. - Jeżeli ktoś wysiada z autobusu i chce dostać się domu, musi pokonać kilkaset metrów więcej, do najbliższej "zebry". To niebezpieczne miejsce. Kilka miesięcy temu rozpędzone auto wjechało w posesję sąsiadów. Samochód przebił się przez płot i dachował w ogródku. Jeszcze wcześniej ktoś potrącił małą dziewczynkę...

Co na to policjanci? - Apelujemy do mieszkańców o zachowanie ostrożności - mówi Małgorzata Stanisławska z KMP. - Mogą przechodzić przez ulicę, jeżeli odległość między pasami jest większa niż sto metrów. A kierowcy? Muszą podporządkować się przepisom ruchu drogowego. Wtedy zagrożenie zmaleje do minimum.

Walczymy o bezpieczne drogi

Naszą akcję "Bezpieczne drogi" patronatem objął komendant lubuskiej policji.
Wszyscy wiemy, jak jeździ się po naszym regionie. Spróbujmy razem poprawić bezpieczeństwo na lubuskich drogach. Jeżeli znasz miejsce, w którym trzeba ograniczyć prędkość, postawić znak ostrzegawczy, albo fotoradar, zawiadom o tym "Gazetę Lubuską". Zgłoś informację o niebezpiecznych przejściach pod szkołami.

Wasze uwagi przekażemy policji i drogowcom. Piszcie na e-mail: [email protected] Dzwońcie: Michał Burkowski, 0 68 324 88 35

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie