Stilon Gorzów spokojnie prowadził z Pogonią Świebodzin 3:0. Ale takiej końcówki meczu na szczycie IV ligi nie spodziewał się chyba nikt

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Udostępnij:
W sobotnim (20 listopada) meczu na szczycie IV ligi nic nie zapowiadało tak emocjonującej końcówki. Stilon Gorzów w 53 min prowadził na wyjeździe z Pogonią Świebodzin 3:0. Sytuacja zmieniła się, gdy czerwoną kartką ukarany został Patryk Nidecki. Pogoń rzuciła się do ataku, strzeliła dwa gole, ale wyrównać nie zdołała.
  • Bramki zdobyli: Nikodem Rafalik (86 min) i Kamil Pawlak (90) dla Pogoni oraz Łukasz Kopeć (33), Łukasz Maliszewski (45) i Patryk Nidecki (53) dla Stilonu.
  • Karol Gliwiński, trener Stilonu: Do momentu, kiedy graliśmy jedenastu na jedenastu, to dominowaliśmy w tym meczu. Rywale mieli problem, żeby stworzyć sobie jakąś sytuację.
  • Rafał Wojewódka, trener Pogoni: Było już 3:0 dla Stilonu i myślę, że każdy się spodziewał, że zaraz nas tutaj położą na ziemię i dobiją. Stało się inaczej.
  • Łukasz Maliszewski, kapitan Stilonu: Rywale strzelili jedną bramkę, drugą, więc siłą rzeczy musieli iść za ciosem. A mają wysokich zawodników i każda wrzutka w pole karne groziła stratą bramki.

Łukasz Kopeć, Łukasz Maliszewski i Stilon prowadzi 2:0

Po pierwszych w miarę wyrównanych minutach spotkania inicjatywę przejął liderujący w IV lidze Stilon i pod bramką drugiej w tabeli Pogoni robiło się coraz goręcej. W 14 min Łukasz Kopeć z prawej strony boiska wyłożył piłkę Ryomie Ishizuce, ten "na wślizgu" strzelił z 3 metrów - obok słupka. Minutę później na uderzenie zdecydował się Kopeć - z takim samym skutkiem. W 26 min to Ishizuka znakomitym podaniem obsłużył Kopcia, który w idealnej sytuacji kopnął tak, że Michał Hajdasz obronił.

Ryoma Ishizuka (na pierwszym planie, za nim Oskar Kozakiewicz) ładnie napędzał akcje Stilonu Gorzów

Stilon Gorzów zdominował Odrę Nietków w meczu na szczycie IV...

Bramka dla gości wisiała w powietrzu. Padła w 33 min po stałym fragmencie gry. Łukasz Maliszewski dośrodkował z rzutu rożnego, w polu karnym gospodarzy najlepiej ustawiony był Kopeć i precyzyjnym strzałem głową posłał piłkę do siatki. W 45 min przyjezdni podwyższyli na 2:0. W czasie kolejnego oblężenia bramki miejscowych Ishizuka z lewej strony boiska podał do Maliszewskiego, ten troszeczkę podciągnął wzdłuż szesnastki, przymierzył i pokonał Hajdasza.

Czerwona kartka dla Patryka Nideckiego i Pogoń rusza do ataku

Po przerwie Stilon ani myślał bronić wyniku, a Pogoń wciąż miała niewiele do powiedzenia. W 53 min goście wygrywali już 3:0 po kolejnym stałym fragmencie. Z lewej strony boiska w pole karne gospodarzy zacentrował ponownie Maliszewski, Patryk Nidecki dołożył głowę i piłka - tuż przy słupku - jeszcze raz wylądowała w bramce Hajdasza.

W 62 min powinno być 1:3. Mateusz Świtała umiejętnie przepchnął się w ataku, znalazł się w sytuacji sam na sam z Gabrielem Łodejem i... trafił w słupek. Minutę później doszło do sytuacji, która zmieniła obraz gry. Nidecki sfaulował rywala i został ukarany drugą żółtą kartką (pierwszą zobaczył przed przerwą), a w konsekwencji czerwoną. Miejscowi zwietrzyli swoją szansę i ruszyli na osłabionych przeciwników. Zresztą, i tak nie mieli nic do stracenia.

Bramkarz Filip Kubacki z Pogoni Świebodzin kontra Błażej Bania z Odry Nietków

Pogoń Świebodzin rozbiła Odrę Nietków i jest wiceliderem IV ...

W 76 min Świtała przy dośrodkowaniu zastawił się w szesnastce przyjezdnych i miał mnóstwo czasu, by precyzyjnie przymierzyć głową. Przymierzył tak, że piłka minimalnie minęła słupek. 10 minut później było 1:3. Marcin Szymański uderzył technicznie, choć niezbyt mocno, Nikodem Rafalik zmienił tor lotu piłki i ta wpadła do siatki. Łodej, który chwilę wcześniej uwijał się jak w ukropie, tym razem nie miał szans.

W 90 min Kamil Pawlak zakręcił obrońcami na lewym skrzydle i zdecydował się na "centrostrzał", po którym zdobył bramkę kontaktową. Pogoń przegrywała 2:3 i choć miała jeszcze okazje do wyrównania, wynik już się nie zmienił. Stilon zgarnął komplet punktów i po rundzie jesiennej ma 11 "oczek" przewagi nad wiceliderem, którym jest Dąb Sława - Przybyszów.

Karol Gliwiński: Najważniejsze, że po takim dramacie wygrywamy 3:2

- Do momentu, kiedy graliśmy jedenastu na jedenastu, to dominowaliśmy w tym meczu. Rywale mieli problem, żeby stworzyć sobie jakąś sytuację - skomentował Karol Gliwiński, trener Stilonu. - A w momencie, kiedy zszedł nasz stoper, mieliśmy troszkę problemów, straciliśmy dwie bramki - trochę przypadkowe, ale rywale zasłużyli sobie na nie, bo mocno nacierali na nasze pole karne. Najważniejsze, że po takim dramacie wygrywamy 3:2 i mamy serię dziesięciu zwycięstw w rzędu.

W 11 min Ryoma Ishizuka dynamicznie "wjechał" w pole karne, wypatrzył pozostawionego bez opieki Łukasza Kopcia, który pewnym strzałem z około 10 metrów pokonał Gracjana Sierackiego

Stilon Gorzów skromnie wygrywa z Lechią II Zielona Góra. Ryo...

Rafał Wojewódka: Przy większym szczęściu mógłby być nawet remis

- Było już 3:0 dla Stilonu i myślę, że każdy się spodziewał, że zaraz nas tutaj położą na ziemię i dobiją - przyznał Rafał Wojewódka, trener Pogoni. - Stało się inaczej. Wytrzymaliśmy ten mecz do końca, zaczęliśmy napierać i przy większym szczęściu mógłby być nawet remis. Ale się nie udało.

Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka - śpiewa Kazik Staszewski w utworze "Plamy na Słońcu". W sobotnim pojedynku w słupek trafił Świtała...

Mecz Pogoń Świebodzin - Spójnia Ośno Lubuskie od początku mógł się podobać kibicom. Dobre tempo gry, szybkie akcje, sytuacje po obu stronach boiska

Pogoń Świebodzin wysoko wygrywa ze Spójnią Ośno Lubuskie i z...

- Tak, myślę o słupku Świtały. Myślę o tej sytuacji, gdzie dostał superdośrodkowanie od Pawlaka w polu karnym. Przypomniała mi się tu bramka dla Stilonu na 1:0, gdzie też stał nieobstawiony zawodnik... Gdyby Mateusz to dobrze trafił, to jest bramka. Tych sytuacji było więcej. Strzał Dynaryńskiego na koniec, piłka minimalnie minęła słupek. Myślę, że gdyby to było w światło bramki, to bramkarz byłby bezradny - wyliczał trener Wojewódka.

- Fajnie, że stworzyliśmy sytuacje. Nie pozwoliliśmy Stilonowi tylko na nas napierać i atakować, ale też kąsaliśmy i przy większym szczęściu można było ten punkt zdobyć. Aczkolwiek trzeba powiedzieć, że Stilon jest najlepszym zespołem w tej lidze w tym sezonie i zasłużenie ma to pierwsze miejsce - skwitował trener Wojewódka.

Łukasz Maliszewski: Najważniejsze, że trzy punkty są nasze

- Czerwona kartka ustawiła to wszystko. Musieliśmy bardziej cofnąć się do defensywy, czego nie lubimy, bo w każdym meczu staramy się kreować grę, grać bardzo ofensywnie, do przodu - analizował Maliszewski, kapitan Stilonu. - Fajnie, że wybroniliśmy to i - co najważniejsze - z ciężkiego terenu wywieźliśmy trzy punkty.

Trwa głosowanie...

Czy piłkarze Stilonu Gorzów w sezonie 2021/2022 wywalczą awans do III ligi?

- Rywale strzelili jedną bramkę, drugą, więc siłą rzeczy musieli iść za ciosem. A wiedzieliśmy, jaki styl preferują - mają wysokich zawodników i każda wrzutka w pole karne groziła stratą bramki. Ale najważniejsze, że trzy punkty są nasze - podkreślił kapitan Maliszewski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie