Strażak, który wyśpiewał samowar

Małgorzata Trzcionkowska 518 135 502 [email protected]
Waldemar Kasperowicz świetnie śpiewa i gra na gitarze
Waldemar Kasperowicz świetnie śpiewa i gra na gitarze fot.archiwum
Udostępnij:
Naszym kandydatem na strażaka roku jest starszy aspirant Waldemar Kasperowicz, rzecznik żagańskiej straży pożarnej i zastępca dowódcy jednostki ratowniczo gaśniczej w Żaganiu. Znamy go również jako znakomitego wokalistę.
Waldemar Kasperowicz na festiwalu piosenki radzieckiej 1 1986 r.
Waldemar Kasperowicz na festiwalu piosenki radzieckiej 1 1986 r. fot. archiwum rodzinne

Waldemar Kasperowicz na festiwalu piosenki radzieckiej 1 1986 r.
(fot. fot. archiwum rodzinne)

Waldemar Kasperowicz ma 44 lata. Jest profesjonalistą w każdym calu. Służbę rozpoczął w 1990 r. Wśród kolegów wyróżnia się wzrostem; jest szczupłym dwumetrowcem. Koledzy śmieją się czasami, że wygląda, jak długopis. Przy tym jest człowiekiem z sercem na dłoni. Chętnie pomaga ludziom i bardzo przeżywa ich problemy. Jest doceniany przez przełożonych, a także dziennikarzy, z którymi stale współpracuje. Jeśli dzieje się coś ważnego, to dzwoni do mediów nawet w nocy.

Pomaga w zbieraniu materiałów, żeby czytelnicy zostali powiadomieni o wydarzeniach szybko, wyczerpująco i rzetelnie. Oprócz sportu, w którym osiąga znakomite wyniki, pasją W. Kasperowicza jest wokal. Jest strażakiem niezwykle utytułowanym, za talent muzyczny. Jest jednym z laureatów Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Zaśpiewał dwa razy, w 1984 i 86 roku. Zdobył dwa Brązowe Samowary, które do tej pory stoją w jego mieszkaniu. W 84 r. otrzymał również nagrodę dziennikarzy.

Z sentymentem wspomina tamte czasy. - Byłem wtedy uczniem Zespołu Szkół Mechanicznych w Żaganiu- wspomina rzecznik strażaków. - Zacząłem śpiewać w zespole prowadzonym przez nieżyjącego już nauczyciela, Bogdana Hładkiewicza. - Festiwal piosenki radzieckiej to było jedyne miejsce, w którym młodzi ludzie, amatorzy ze wsi, z małych miasteczek, mogli zaistnieć. Wówczas nie myśleliśmy, że to jakaś proradziecka propaganda. Cieszyliśmy się, że możemy zaśpiewać z profesjonalną orkiestrą, przed olbrzymią publicznością.

Zobaczył Leningrad

Uczestnicy festiwalu z 1986 r. Waldemar Kasperowicz drugi z lewej strony.
Uczestnicy festiwalu z 1986 r. Waldemar Kasperowicz drugi z lewej strony.

Uczestnicy festiwalu z 1986 r. Waldemar Kasperowicz drugi z lewej strony.

Po festiwalu laureaci wyjechali na tournee do ZSRR. Zobaczyli Moskwę, Leningrad, Wołgograd. Śpiewali też w Polsce. - Bardzo miło wspominam tamten okres - zaznacza W. Kasperowicz. - Od zaistnienia w Zielonej Górze rozpoczęła się kariera wielu znanych artystów, którzy koncertują do dzisiaj; między innymi Urszuli, Felicjana Andrzejczaka, Małgorzaty Ostrowskiej, Izabeli Trojanowskiej, Janusza Panasewicza, a nawet Czerwonych Gitar. Na festiwalu śpiewał również Michał Bajor.

Jednak nie chciałem zostać piosenkarzem. Takie życie mnie nie pociągało. Tam nie czułem się na swoim miejscu.

W. Kasperowicz postanowił pójść w ślady ojca i został strażakiem. Ratowanie ludzi dawało mu więcej satysfakcji. Jednak to, co przeżył, zawsze będzie wspominał z sentymentem. Obecnie laureata Brązowych Samowarów można posłuchać jedynie w czasie prywatnych imprez. Ważniejsze dla niego jest uczestnictwo w akcji i ratowanie ludzi. Ale gdy poproszą o to koledzy, czasami zaśpiewa i zagra na gitarze. W jego repertuarze są m.in. piosenki Czerwonych Gitar i poezja. Gdy śpiewa ciepłym, głębokim głosem, każdy chce się do niego przyłączyć.

Laureaci festiwalu. Waldemar Kasperowicz jest najwyższy z grupy.
Laureaci festiwalu. Waldemar Kasperowicz jest najwyższy z grupy. archiwum

Laureaci festiwalu. Waldemar Kasperowicz jest najwyższy z grupy.
(fot. archiwum)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie