Strażnicy usunęli hamaki z parku, bo "zagrażają bezpieczeństwu" (wideo)

Redakcja
Maja Powalska ze swoją córką Misią w jednym z hamaków, które wisiały na Kwadracie.
Maja Powalska ze swoją córką Misią w jednym z hamaków, które wisiały na Kwadracie. Agnieszka Drzewiecka
Maja Powalska uszyła i powiesiła hamaki na Kwadracie. Chodziło o to, by stworzyć przyjemną przestrzeń w dzielnicy. Mieszkańcy byli zachwyceni. A straż miejska je usunęła, bo, według niektórych, zagrażają bezpieczeństwu.

Maja Powalska od kilku lat prowadzi w Gorzowie pracownię "Blague". Zajmuje się projektowaniem i szyciem ubrań, zabawek, czy torebek. Konstruuje też proste hamaki, które wiesza w mieście. Chce stworzyć w ten sposób miejsca, w których w środku miasta można odpocząć, poczuć się jak w ogrodzie. Kolorowe hamaki pojawiły się już na bulwarze, były też w Parku Róż. Podczas ubiegłorocznego Nocnego Szlaku Kulturalnego zorganizowała warsztaty "Hamaki dla gorzowiaków".

Mnóstwo mieszkańców uczyło się na nich, jak uszyć proste hamaki, które można powiesić praktycznie wszędzie. A tej wiosny powiesiła dwa hamaki na Kwadracie, na drzewach w tamtejszym parku. Okazały się strzałem w dziesiątkę. Do hamaków ustawiały się kolejki. Dzieci, młodzież i dorośli w hamakach leżeli, siedzieli, bujali się albo po prostu spotykali się przy nich. Dwa tygodnie temu na Kwadrat przyszli strażnicy miejscy i usunęli hamaki.

Więcej we wtorkowej "Gazecie Lubuskiej" dla Czytelników z północy regionu

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmike

Patologia z kwadratu niczego nie potrafi uszanowac, a SM niech się lepiej zajmie amstaffami bez kagańców,

Pachołki na Warszawskiej też zagrażają bezpieczeństwu, bo jak idę chodnikiem i się zagapię na tramwaj to się nadzieję na organy, a to może skutkowac brakiem potomstwa w przyszłości !

Do sądu podam tego mistera pierwsze nożyce od trasy na 500 metrów...

E
Ernest

dokładnie tak! dziecko się połamie i zacznie się dociekanie kto na to pozwolił... takie rzeczy pod nadzorem dorosłych a nie grupa dzieci bez opieki dorosłych bawi się na hamakach. jak wychodziłem z psem to widziałem całą zabawę. po pewnym czasie poskręcane szmaty i suply. to jest Bezzpieczne? a później gdzie była policja gdzie była straż miejska.

C
Czarny kruk

No tak . usuneli   bo było duże zainteresowanie społeczeństwa  tymi hamakami a to nie po myśli władz miejskich , ( vice prezydenta Sejwy )

czyli samowolka ,co zagrażało bezpieczeństwu osób korzystających z tej rozrywki dzieci i    młodzieży jak określili  mało zaradni  urzędasy miejscy .Myślę że władze miasta powinny poprzeć taką inicjatywę i opracować jakiś regulamin korzystania z takich hamaków jeżeli mają zainteresowanie mieszkańców , a nie usuwać, niszczyć i ograniczać , bo to najlepiej władzom  miejskim wychodzi .Przykład :złote palanty Sejwy przy ul, Warszawskiej 

g
gabi

i bardzo dobrze -to jest urzadzenie  niestabilne - latwo z niego wypasc - komu sie podoba niech zawiesi kolo domu - park to nie prywatny folwark

666

Wystarczy powiesić informację, że korzystanie przez dzieci tylko pod nadzorem osób dorosłych i po kłopocie. Identycznie się robi po zimie na drogach - ustawia się znaki o uszkodzeniu jezdni i ogranicza prędkość na dziurawej drodze i już - odpowiedzialność za uszkodzenie auta przerzuca się na kierowcę. Jak były znaki to powinien uważać. W tym przypadku też tak można było zrobić. Powiesić informację - korzystanie na własne ryzyko i cześć. Jak ktoś sobie coś zrobi to na własne ryzyko, a nie demontować i wzbudzać tyle emocji.

D
Dandi

Taaaak, tylko jak jakiś bachor sobie zęby wybije bo wyleci z tego "hamaka" albo kości połamie to będzie wielki wrzask "kto na to pozwolił" i roszczenia o odszkodowanie do miasta bo to przecież na terenie miejskim się stało!

Jacy ludzie są głupi, żałośni i bezmyślni!

Aby w publicznym miejscu postawić jakiekolwiek urządzenie czy przedmiot służący do zabawy czy rekreacji musi on posiadać właściwe dokumenty, czyli dopuszczenie do użytkowania, homologację itp!

Musi być po prostu BEZPIECZNY w użytkowaniu i ma to być potwierdzone właściwym dokumentem a nie słowami jakiejś panienki, która nie wie nawet o co chodzi!

 

Jeśli ktoś chce taki hamak to niech go sobie kupi i powiesi gdzieś na działce, podwórku czy w lesie, na własną odpowiedzialność!

 

Dodaj ogłoszenie