Strzelce: Po deszczu mamy bagno w piwnicy

Jakub Pikulik
- Z tej studzienki po każdej większej ulewie wybijają ścieki. Piwnica pokrywa się wtedy warstwą cuchnącej mazi - mówią Jarosław Kucharczyk i Krystyna Turbak.
- Z tej studzienki po każdej większej ulewie wybijają ścieki. Piwnica pokrywa się wtedy warstwą cuchnącej mazi - mówią Jarosław Kucharczyk i Krystyna Turbak. fot. Jakub Pikulik
- Prosimy o pomoc! - zwrócili się do nas mieszkańcy centrum miasta. Piwnice ich bloku zalewane są cuchnącą breją.

Pojechaliśmy na miejsce. Okazało się, że mieszkańcy al. Wolności walczą z wodą już kilka ładnych lat. - Po każdym deszczu mamy tu warstwę cuchnącej brei, która wybija ze studzienki kanalizacyjnej - skarży się nam Jarosław Kucharczyk, mieszkaniec bloku. Budynek jest świeżo wyremontowany, ocieplony, ma nową elewację. Klatki schodowe pachną jeszcze farbą. Za to w piwnicy - okropny smród! Gdy tam zajrzeliśmy, ścieków nie było (jak zwykle wypompowali je strażacy), ale odór i brudne, wilgotne ściany zostały.
Ścieki pojawiają się przy każdej większej ulewie. Wtedy strażacy mają pełne ręce roboty. - Doskonale znany blok przy al. Wolności 8 B. Jesteśmy tam kilka razy do roku - potwierdza Tomasz Górniak z komendy straży pożarnej w Strzelcach.

Zawsze tak samo

Scenariusz za każdym razem ten sam: pada, ścieki wybijają ze studzienki, zalewają piwnicę, przyjeżdżają strażacy i wypompowują szlam, a na koniec wszyscy mieszkańcy sprzątają pozalewane pomieszczenia. - Takie sprzątanie to około dwie godziny roboty. Sprzątamy wszyscy, często się zmieniamy - mówi Krystyna Turbak. Anna Mazurek pokazuje otwarte drzwi do klatek schodowych. - Po każdym zalaniu musimy wietrzyć piwnice. A gdy drzwi są otwarte, to znowu trzeba pilnować, żeby nikt się nie włamał do piwnic - mówi lokatorka. Dodaje, że wietrzenie trwa tydzień.
Krystyna Brzóska zwraca uwagę na kolejny problem: - Przecież to są ścieki. Nikt później tego nie dezynfekuje, mamy na ścianie i podłodze osad z kanalizacji - martwi się kobieta.

Remont ciągle w planach

Powód systematycznego zalewania to źle wykonana kanalizacja. Przebudowa jest konieczna, a więc także rozkopanie pobliskiej ulicy i chodnika. Co na to Zakład Komunalny, administrator budynku?
- Remont nie zależy tylko od nas. Droga przed blokiem jest powiatowa i remont kanalizacji planowany jest równolegle z remontem drogi - wyjaśnia Anita Skokowska. Naprawa drogi planowana jest w przyszłym roku, choć żaden z urzędników nie podaje konkretnej daty, a mieszkańcy są sceptyczni. - Ciągle nam się obiecuje remont - mówią.
W zakładzie komunalnym zapytaliśmy, czy możliwa jest jakakolwiek doraźna pomoc? Usłyszeliśmy, że nie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~oko~

oko

m
marlena.

Wolności. Nie jesteście sami ta sytacja dotyczy całej ulicy Moniuszki gdzie po małym deszczyku i po ulewach pojawia sie około 80cm ścieków w piwnicach.. Jesteście w otyle lepszej sytacji że macie chciaż normalne dobre chodniki, u nas sa jeszcze budowane za niemca bardzo łatwo zrobic sobie krzywde. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie