Sulechów: Formacja Jump przygotowuje się do mistrzostw Polski

Redakcja
- Tańczyć każdy może, wystarczy tylko trochę zaangażowania i dobrych chęci - mówi Aleksandra Rogińska. - Nawet małe dzieci mogą się czegoś nauczyć.
- Tańczyć każdy może, wystarczy tylko trochę zaangażowania i dobrych chęci - mówi Aleksandra Rogińska. - Nawet małe dzieci mogą się czegoś nauczyć. fot. Bartłomiej Kudowicz
- Początkowo dojeżdżałam do Sulechowa z Zielonej Góry i... prowadziłam zajęcia dla pięciu osób.

Ale nie liczba uczestników, ale ich zaangażowanie i zainteresowanie tańcem było ważne. Upór się opłacił, bo dziś do Sulechowskiego Domu Kultury na treningi przychodzi blisko 60 osób w różnym wieku.

- Trzeba przyznać, że pani Ola potrafi zjednać sobie ludzi - śmieje się Tomasz Furtak, dyrektor SDK. - Jest to tym bardziej godne podziwu, że radzi sobie właściwie sama, łącząc rolę wychowawcy, sekretarki i choreografa w jednym. I we wszystkich dziedzinach odnosi sukcesy. Stąd zdobyta w tym roku nagroda burmistrza Sulechowa za działalność artystyczną.
W rytmie hip-hop

Co połączyło 20 dziewczyn, które tworzą najstarszą grupę w studiu tańca?

- Taniec przede wszystkim daje mi radość i pozwala wyrazić swoje emocje - mówi Paulina Bakinowska. - Dzięki niemu przekraczam granice, z których istnienia nawet nie zdawałam sobie sprawy.

- Na scenie czuję się w swoim żywiole - dodaje Basia Rakucka. - Hip-hop to hobby, pasja która uzależnia.

Członkowie studia ćwiczą nie tylko w Polsce, ale i na warsztatach tanecznych we Włoszech czy Grecji. A to daje efekty. - W tym roku otrzymująca kilkakrotne wyróżnienie w Lubuskiej Gali Tanecznej Pro-Arte, najbardziej zaawansowana grupa Jump, stała się laureatem nagrody - cieszy się A. Rogińska. - To chyba znak, że czas zmierzyć się z najlepszymi. Dlatego od września zaczęliśmy treningi, które przygotują nas do przyszłorocznych mistrzostw Polski w hip-hopie.

- Czy mamy szansę? Na pewno pojedziemy na turniej po to, żeby pokazać się z najlepszej strony - przekonuje Ewelina Staszak. - Zobaczymy, jak wypadniemy na zawodach tego kalibru.

Ale to nie jedyne plany grupy. - Moim marzeniem jest zorganizowanie, wraz z choreografką Darią Rabendą z Wrocławia, tanecznego show w rytmie hip-hopu. Przedstawienia, w którym wystąpiłyby wszystkie grupy studia Dream razem - opowiada z przejęciem A. Rogińska. - Chcemy zapoznać widzów z historią tańca od A do Z. Ale to będzie od nas wymagało jeszcze sporo pracy i poszukiwań sponsorów. Niestety, dobre chęci nie załatwią wszystkiego.

Tańczyć każdy może

- Generalnie tańczyć mogą wszyscy - mówi choreografka. - Na zajęcia przychodzą już sześciolatki. Oczywiście wtedy treningi są także zabawą. I jest to o tyle ujmujące, że dla takich maluchów poznawanie każdego nowego kroczka, każdej figury jest radością. A żeby przyłączyć się do tancerzy z SDK, naprawdę nie trzeba wiele.

- Każdej nowej osobie organizujemy przesłuchanie, podczas którego musi wykonać kilka prostych ćwiczeń - opowiada A. Rogińska. - Chodzi głównie o sprawdzenie, czy delikwent ma poczucie rytmu i jak bardzo jest wtajemniczony w tajniki hip-hopu. Jeśli pomyślnie przejdzie test, staje się członkiem odpowiedniej do swojego poziomu grupy. A później musi ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Bo taniec to zabawa, ale i godziny pracy nad doskonałą techniką i estetyką ruchu. Żeby podczas pokazów wszystko wypadło idealnie.

Agata Ceglińska
0 68 324 88 54
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie