Światełko i betoniara

Redakcja
Moim zdaniem

No i co? Nic. Chłopaki przetrwali burzę, przeżyli najazdy, aresztowania, blokowanie kont i spokojnie się wybrali. Zrobili to po swojemu, bo nikt im nie będzie dyktować jak mają działać W efekcie rządzą ci sami, tylko w innym układzie personalnym. Nowy szef? Był fajnym piłkarzem, ale dziś reprezentuje beton i to wzmocniony metalowymi prętami. Brakuje mu też siły intelektualnej, choćby takiej, jaką miał Listkiewicz. Paru gości z drugiego szeregu już zaciera ręce, bo przecież wiedzą, że to oni będą rządzić.

Powiem szczerze, że kiedy były prawoskrzydłowy dukał swój program z kartki ciągle miałem nadzieję, że ten jeden, jedyny raz delegaci wybiorą najlepszego, a nie tego, który jest najwygodniejszy. Nic z tego. Boniek, facet, który mógłby coś w naszym futbolu ruszyć, zmienić, gość z charyzmą, charakterem i wszystkim co trzeba, dostał zaledwie kilkanaście głosów!

Czemu tak się stało? Dlaczego znalazło się tylko 19 sprawiedliwych? Z drugiej strony niegdyś Bóg zanim ściągnął ogień na Sodomę i Gomorę obiecał, że nie spali obu miast jeśli znajdzie w nich choć 10 porządnych ludzi. Okazało się, że nic z tego. Uczciwymi okazali się Lot, jego żona i dwoje dzieci. Tak więc do uniknięcia zagłady zabrakło sześciu osób...

.

W sali hotelu Sheraton zaledwie 19 chciało głosować na Bońka. Można więc mieć nadzieje, że na razie ogień piekielny nie spadnie na nowy zarząd PZPN. Jakieś małe aresztowanko z kajdankami, wezwanko do wrocławskiej prokuratury, to i owszem. Ale tym się już nikt nie przejmuje. Kiedy zamykano pierwszą dziesiątkę było w tym coś ekscytującego, jak mniej więcej rzut rożny i zamieszanie podbramkowe w doliczonym czasie meczu. Odgadywano inicjały nieszczęśnika, spekulowano czy się przyzna i kogo za sobą pociągnie. Dziś nikogo to już nie rusza. Jest numer 167, pojutrze będzie 168, za tydzień 170. Chyba że zamkną byłego trenera kadry albo - nie daj Bóg - nowego szefa.

Prezesa Grzegorza popierały okręgi. Lubuski oczywiście i tradycyjnie murem stanął za nim. Przez cały czas byliśmy bastionem Listkiewicza, teraz Laty. Słowem beton i to ostro uzbrojony. Szkoda... Zresztą ci, którzy mieli w piątek czas pooglądać co ci panowie gadali sami wiedzą o co chodzi. Takich wypasów dawno już nie słyszałem. Jeden mówił o ,,gwałcie na 90-letnim staruszku", inny twierdził, że praktycznie korupcji nie ma, a tych prawie dwustu to czarne owce. Ktoś kto ledwo mógł wdrapać się na mównicę oburzał się, że nazywa się ich leśnymi dziadkami, inny posypiał pochrapując z cicha, kolejny wychodził co chwilę na lufkę. Takie to wspaniałe towarzystwo!

Przed tygodniem pisałem o tym jak nie podoba mi się ręcznie sterowana przez władzę nagonka na piłkarską centralę. Myślałem wówczas, że szefem zostanie Boniek, że coś się zmieni i będzie jakieś światełko w tunelu.

Niestety, kiedy wypatrywaliśmy owego światełka z tunelu wyjechała ogromna betoniara...

Andrzej Flűgel
0 68 324 88 06
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie