Światła pewnie pozostaną

Czesław Wachnik
Rysunek Tomasz Wilczkiewicz
Posłowie pracują nad zmianami w Kodeksie drogowym. Jedną z propozycji jest zniesienie obowiązku jazdy przez cały rok z włączonymi światłami mijania.

Zniesienia tego obowiązku chcą szczególnie posłowie opozycji. Przeciwko jest natomiast minister infrastruktury i policja. W Sejmie leżą dwa projekty ustaw, które znoszą obowiązek całorocznej jazdy na światłach mijania.
Zdaniem posłów PiS i SLD, światła nie poprawiły bezpieczeństwa na drogach. Przyczyniły się natomiast do większego zużycia paliwa i zanieczyszczenia środowiska.

Austria już zniosła

Dodatkowym argumentem jest to, że obowiązek świecenia przez cały rok zniosła Austria. Nad projektami opozycji, pracuje teraz komisja infrastruktury. Jednak, by pomysł przeszedł, musi mieć poparcie Platformy Obywatelskiej.
Ta z kolei się waha. PO dobrze wie, że za zniesieniem obowiązku całorocznego świecenia, jest wielu kierowców. Jednak z danych, jakie dostarczyli eksperci, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy światła wpłynęły na poprawę bezpieczeństwa.

Dlatego minister infrastruktury już wcześniej zapowiedział, że jego opinia w sprawie świateł będzie uzależniona od wyników badań, jakie zostały zlecone Instytutowi Transportu Samochodowego. Przed kilkoma dniami dotarliśmy do opinii instytutu.

Instytut mówi nie

Na siedmiu stronach swej opinii ITS nie pozostawia złudzeń, całoroczne światła mijania są potrzebne a więc powinny pozostać. Tak najkrócej twierdzi instytut.
Na co zwraca uwagę ITS?

1. Wbrew ogólnym opiniom wprowadzenie obowiązku jazdy z włączonymi światłami, wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa. Instytut zwraca uwagę, że ogólne dane za cały 2007 rok nie są wiarygodne, bo zmiana dotyczyła jedynie 5 miesięcy. A więc od maja do 30 września. A w tych miesiącach, porównując rok 2007 do roku 2006 odnotowano spadek liczby wypadków. Zabitych było o 47 osób mniej a liczba zderzeń czołowych w dzień spadła o 8 procent.

2. ITS zwraca uwagę, że dotychczas w wielu krajach m.in. Holandii powstało dziesiątki opracowań, które jednoznacznie wskazują, że jazda przez cały rok z włączonymi światłami mijania, wpływa na poprawę bezpieczeństwa. Podobne opracowania powstały na zlecenie Komisji Europejskiej. Obecnie obowiązek włączania świateł mijania (w różnym zakresie) istnieje w 14 krajach Unii Europejskiej.

3. Instytut podkreśla też, że Komisja Europejska nadal zaleca wprowadzania obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania. Jednak ze względu na konieczność oszczędzania, wprowadziła dyrektywę, zgodnie z którą wszystkie samochody sprzedawane w krajach UE, będą musiały mieć niebawem światła do jazdy dziennej. Są one znacznie oszczędniejsze od mijania.

4. W Austrii wprawdzie zniesiono obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania, ale zrobiono to głównie ze względów politycznych. Mimo, że po wprowadzeniu świateł, spadła liczba wypadków.

5. ITS zgadza się z opinią, że jazda z włączonymi światłami wpływa na wzrost zużycia paliwa. Jednak jest on niewielki i wynosi od ułamka procenta do 2 procent. Średnio jest to około 0,25 proc. To niewiele w porównaniu z korzyściami, które przynosi jazda z włączonymi światłami. Zresztą poprawę bezpieczeństwa trudno wycenić.

6. Instytut nie zgadza się też z opinią, że większość Polaków jest przeciwna włączaniu świateł. Pokazuje to zresztą najnowszy sonda OBOP, który publikujemy na str. 1.

7.Reasumując, specjaliści podkreślają, ,,że oba projekty zmian przedmiotowej ustawy są bezzasadne i powinny być odrzucone''.
I tak się pewnie stanie. Dlatego nadal będziemy jeździć z włączonymi światłami mijania przez cały rok.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Misiek
W dniu 29.01.2009 o 20:41, Misiek napisał:

Wszyscy wymieniacie skrajne przypadki. Przestańmy zapinać pasy, bo ratują życie w 5% wszystkich zdarzeń.Moim zdaniem jazda na światłach poza terenem zabudowanym ma sens, w mieście więcej się stoi...Pan Policjant pewnie przejechał kilkanaście milionów kilometrów, że takie słowa wypisuje. Kilka razy miałęm sytuację, że jechało ciemne auto drogą między drzewami, nie miało włączonych świateł... był bardzo słabo widoczny, więc nie mówcie, że to nie pomaga...


** bo nie ratują życia w 5% zdarzeń.. przepraszam za błąd
M
Misiek

Wszyscy wymieniacie skrajne przypadki. Przestańmy zapinać pasy, bo ratują życie w 5% wszystkich zdarzeń.
Moim zdaniem jazda na światłach poza terenem zabudowanym ma sens, w mieście więcej się stoi...
Pan Policjant pewnie przejechał kilkanaście milionów kilometrów, że takie słowa wypisuje. Kilka razy miałęm sytuację, że jechało ciemne auto drogą między drzewami, nie miało włączonych świateł... był bardzo słabo widoczny, więc nie mówcie, że to nie pomaga...

J
Janek

Cieszy mnie fakt, że większośc wypowiadających się na forum jest przeciwko kretyńskiemu nakazowi jazdy na światłach. Niestety kasę robi nas nasza ojczyzna ( przez b. małe o) a więc jesteśmy przegrani. A swoją drogą zadam pytanie: czy gdyby teraz zniesiono nakaz jazdy na światłach to ci wszyscy sympatycy (którym to światło zapewnia bezpieczeństwo) przestaną jeżdzic?
Pozdrawiam.

P
Polak

jestem za jazdą bez świateł.Tylko kiepscy i niemyślący na drodze są za,no chyba że maja w tym biznes.Jezdze prawie 30 lat.Przejechałem ponad 900 tyś kilometrów i nigdy nie miałem problemu z widzeniem przeszkód na drodze.Trzeba po prostu myśleć o tym co sie robi i tego samego uczyć innych.Nie pomogą poduszki,opony zimowe,swiatła jak nie bedzie odpowiedniej edukacji i dróg.Popatrzmy na europe zachodnia a szczególnie na Niemcy.

w
wieczyslaw124

Witam.Panowie posłowie nie macie co robić.Czyżby potraficie tylko poprawiać.Nie na darmo jest przysłowie jak pies nie ma co robić to sobie j...k liże.Precz łapy od tego przepisu.Weżcie się lepiej za porządną robote.Wyborcy Was rozliczą.Chapajcie i wijcie gniazdka.Kiedy w Polsce będzie w miarę normalnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

L
LukD

Sulechowianin trafił w sedno. Zapraszam na stronę 'bezswiatel' (do znalezienia w google), tam jest jeszcze więcej argumentów przeciwko używaniu świateł mijania w dzień.

s
sulechowianin

Zgodzę się z tym, że włączone światła podnoszą widzialność, ale tylko i wyłącznie innych samochodów!
Ale, czy tylko samochody poruszają się po drodze?
A gdzie piesi, rowerzyści? Im też do głów podłączymy halogeny?

Wypadek z przed kilku miesięcy, niedaleko Lubina.
Zginęła nastolatka, jej koleżanka wylądowała w szpitalu. Szły prawidłowo, lewą stroną.
Zostały potrącone przez osobówkę, która wyprzedzała ciężarówkę.
Dziewczynki nie miały szansy zobaczyć samochodu (uderzenie od tyłu, hałas sam. ciężarowego).
Pytanie, dlaczego kierowca osobówki nie zauważył dziewczynek? Ponieważ przed wyprzedzaniem zobaczył, że nic z przodu nie świeci, więc ma drogę wolną.
Wielu zwolenników włączonych świateł twierdzi, że jeśli włączone światła ocalą choć jedno życie, to warto.
No właśnie, ale ile musi stracić życie (jak ta nastolatka), żeby ocalić to jedno?

Idźmy dalej.
Przy dobrej pogodzie samochód z naprzeciwka widać już... z trzech kilometrów. Niewiele jest takich odcinków poza drogami ekspresowymi i autostradami, więc... ?
Samochód z włączonymi światłami szybciej widać zza wzniesienia. Owszem, ale tylko nocą. W dzień najpierw widać kabinę, szybę i na końcu światła. Więc... ?
Samochód z włączonymi światłami lepiej widać zza wysokich traw. Ten, kto tak twierdzi, chyba nigdy nie jeździł samochodem. Zapraszam do Świebodzina i do Sulechowa, tam, gdzie niski żywopłot ładnie zasłania pół samochodu. Dolne pół, to, gdzie są światła. Więc... ?
Samochód z włączonymi światłami szybciej widać zza zakrętu. Owszem, ale również tylko nocą. W dzień nie widać smugi światła. No i kto zaczyna wyprzedzanie tuż przed zakrętem? Więc.... ?

Więc, nie widzę racjonalnych argumentów przemawiającychy za włączeniem świateł w dzień przy dobrej pogodzie.

M
Marcin driver

Moim zdaniem jeżeli ktoś ma słaby wzrok to nie powinien otrzymać prawa jazdy,i nawet nam włączanie świateł w dni słoneczne nie pomoże.

J
JW

Panie Irku, nikogo nie pouczam, nie uważam, by trzeba było używać świateł przez cały rok. Mam takie prawo i korzystam z tego. To nazywa się demokracją. Wydaje się mi, że pan tego nie chce zrozumieć. Mój osąd wynika z racji zawodu- wykonywanego i wyuczonego. Jednocześnie uważam, że nie wolno było panu poniżać swoimi wypowiedziami pozostałych osób z forum. Nie przepadam za policjantami /z pewnymi wyjątkami// z racji właśnie takiego podmiotowego traktowania innych niż policjant osób. Ale też nie ubliżyłem panu, czego nie mogę zauważyć w pańskich wypowiedziach.

~irek~
W dniu 06.11.2008 o 12:43, JW napisał:

O to wszystko się wyjaśniło, panie policjancie ! Widocznie formę obrażania innych wziął pan z pracy. Nie popieram takich metod i nie wszyscy z forum wywodzą się z pod budki z piwem. Zyczę miłego dnia w pracy.

Sznowny Panie! Jeśli chce Pan pouczać innych to proszę zacząć od siebie. Jest Pan w swoich wywodach taki sam jak mi Pan zarzuca. Ps. Nie jestem spod budki z piwem...
k
kucyk

Jestem za zlikwidowaniem konieczności zapalonych świateł w samochodzie przez cały rok. To nie światła mają nam pomóc ale kultura jazdy, przestrzeganie znaków drogowych, ograniczeń prędkości jazdy, jazda po trzeżwemu itd. Ale w Polsce większośc kierowców kultury nie posiada a im szybsze auto to szybciej jeżdżą nie zważając na innych. Produkujde się kierowców nieprzygotowanych do jazdy samochodem, a poza tym przed przystąpieniem do kursu nauki jazdy, chętnych powinno się kierować na badania psychotechniczne i psychologiczne. Bo wariatów na drochach nie brakuje. Wreszcie podnieśc kary dla kierowców nawet do 5.000 zł. A dlaczego? Ponieważ kara pieniężna najbardziej boli.

J
JW

O to wszystko się wyjaśniło, panie policjancie ! Widocznie formę obrażania innych wziął pan z pracy. Nie popieram takich metod i nie wszyscy z forum wywodzą się z pod budki z piwem. Zyczę miłego dnia w pracy.

~irek~
W dniu 06.11.2008 o 11:24, Gość kolejny napisał:

Widać w tej głupocie przodujesz. A kierowcą to jesteś niedzielnym pod budkę z piwem. Jestem za utzymaniem jazdy z włączonymi światłami przez cały rok, aby było widać takich kierowców zawsze. I nie będę oszczędzał 0,25% lub innego ułamka na bespieczeństwie swoim i innych.



W tej głupocie to przodujesz jednak ty. Używanie świateł przez cały rok to największa głupota. Nie wiem na jakich danych opierają się ci "pseudo fachowcy" co twierdzą, że używanie świateł wpływa na bezpieczeństwo w ruchu - skoro Policja nie posiada takich danych. Jestem policjantem i wielokrotnie obsługiwałem zdarzenia drogowe i nigdzie nie wykazuje się, czy uczestnicy wypadku jechali na światłach, czy nie!!!!
J
JW

Co do poprzedniej wypowiedzi- nie umiesz się kolego zachować na forum. Brak Ci argumentów, by poprzeć swoją wypowiedź, dlatego obrażasz ? Ps. Jak zrobisz milion kilometrów, to się odezwij.

G
Gość kolejny
W dniu 06.11.2008 o 09:45, JW napisał:

W głupocie też można przodować. Niech na wiejskiej wprowadzą jesze obowiązek jazdy w czapkach i rękawiczkach /być może wzrośnie bezpieczeństwo/! A stan dróg... To nie jest w tym kraju ważne. Głupich nie sieję sami się rodzą.


Widać w tej głupocie przodujesz. A kierowcą to jesteś niedzielnym pod budkę z piwem. Jestem za utzymaniem jazdy z włączonymi światłami przez cały rok, aby było widać takich kierowców zawsze. I nie będę oszczędzał 0,25% lub innego ułamka na bespieczeństwie swoim i innych.
Dodaj ogłoszenie