Światło na fotokomórkę

Alicja Bogiel 0 68 324 88 46 abogiel@gazetalubuska.pl
Michał Kurlus od lat walczy o remont dachu w kamienicy na rynku. Jest jednak tylko lokatorem, a właściciele mieszkań widzą w budynku inne potrzeby.

- Mieszkam chyba w najładniejszym budynku na deptaku - mówi M. Kurlus. I wyciąga widokówki ze zdjęciami kamienicy przy ul. Stary Rynek 24... A potem zaprasza na spacer po wnętrzu. - Drzwi na tyłach mają takie szpary, że zimą hula wiatr - opowiada zielonogórzanin. - A te do piwnicy trzymają się na jednym zawiasie...
Klatka niedawno była malowana, ale tylko do pierwszego piętra. Szklany świetlik w dachu ma przerdzewiałe ramy. Może dlatego deszcz zalewa jedną ze ścian. - Reszta dachu jest cała połatana, w jednym miejscu jest dół, w którym zbiera się woda - mówi M. Kurlus.
O ten dach zielonogórzanin toczy boje z administracją i urzędnikami.

Światło na fotokomórkę

W 2001 r. wspólnota mieszkaniowa ustaliła, że dach powinien być pilnie remontowany. Ale potem o uchwale zapomniano. - A mi i sąsiadce woda lała się na głowę - opowiada M. Kurlus. - Dwa razy w 2001 r., dwa razy w kolejnym, dwa razy w następnym... Tylko remonty mieszkania robiłem.
W sprawie dachu zielonogórzanin pisał już do administracji budynków, zakładu komunalnego, urzędu miasta. Efekt? - Wspólnota mieszkaniowa stwierdziła, że dachu robić nie trzeba. Jest dobry. Sam się naprawił - denerwuje się M. Kurlus.
Szklany świetlik też miał być naprawiany, zamówiono nawet szklarza, ale potem z jego usług zrezygnowano. - Przyszli robotnicy i uszczelnili konstrukcję silikonem - mówi lokator.
Przypomina, że zbierano pieniądze na remonty. - Co się stało z tymi pieniędzmi? - pyta. I sam odpowiada. - Mamy nowe światło na korytarzu. Na... fotokomórki.

Łatali i wystarczy

- Koszt fotokomórek to drobnostka - zapewnia jednak szef zarządu wspólnot mieszkaniowych Lech Dalmata. - Wymieniono całą instalację elektryczną za ponad 10 tys. zł. Wcześniej wspólnota wymieniła też instalację gazową. Właściciele lokali dbają o kamienicę. W tym roku będą jeszcze remontowane drzwi i malowana klatka schodowa.
Dlaczego w planach remontu nie ma dachu? - Bo nie ma takiej potrzeby - uważa L. Dalmata. - Kiedyś przeciekał, teraz nie. Uzupełniliśmy poszycie. Oceniam, że wystarczy to na kilka lat.
M. Kurlus ma inną ocenę. - Ale my, lokatorzy żadnych praw nie mamy. Nawet na zebrania nikt nas nie zaprasza...
Interesów lokatorów powinni bronić pracownicy administracji budynków komunalnych. Ale kierownik Tomasz Ferencz mówi: - Zarządca zapewnia, że dach nie potrzebuje remontu.
Jest więc chyba tylko jedna możliwość ustalenia, czy dach jest faktycznie w złym stanie. Interwencja nadzoru budowlanego. Ostatnio inspektor przymusił wspólnotę z ul. Reja do remontu dachu. - I jeśli lokatorzy z kamienicy przy ul Stary Rynek napiszą pismo, sprawdzę też ten dach - obiecuje inspektor Edward Ujma.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.