Światowe Dni Młodych: po Świebodzinie kierunek Kraków

Alicja Kucharska
ŚDM Świebodzin 2016 Alicja Kucharska
Światowe Dni Młodzieży to nie tylko wydarzenie religijne, ale także kulturowe i społeczne. Sobotnie diecezjalne lubuskie uroczystości centralne miały przygotować młodych na spotkanie z Ojcem Świętym.

W sobotnie popołudnie o godzinie 16.00 pod figurą Chrystusa Króla rozpoczęły się diecezjalne uroczystości Światowych Dni Młodzieży. Spotkanie młodych pielgrzymów w Świebodzinie było przygotowaniem do krakowskich obchodów ŚDM i spotkania z papieżem.

- Zanim wyruszymy do Krakowa mamy okazję poznać ludzi, którzy tutaj mieszkają, dowiedzieć się jak żyją, co odczuwają. Okazuje się, że wiele nas łączy. To niezwykłe doświadczenie i przeżycie –mówi nam ksiądz Florian Markter z Niemiec, który spędził w Świebodzinie kilka dni.

– Okazało się, że bariery istnieją tylko w naszych głowach i nawet nie znając języka możemy jednoczyć się i wspólnie przeżywać ten czas – komentuje wolontariusz, Kuba Dranczewski.

Bariery tego popołudnia faktycznie nie istniały. Teren przy figurze Chrystusa Króla wypełniali kolejni pielgrzymi. Powiewały flagi wielu państw. Pielgrzymi witali się w wielu językach. Włosi, Niemcy, Francuzi, przedstawiciele Czech, Chorwacji, Kuby, Wybrzeża Kości Słoniowej... W atmosferze uśmiechu i wzajemnej życzliwości przygotowywali się do wspólnej mszy świętej.
Uroczystości rozpoczęły się od zabaw i animacji mających na celu integrację. Pielgrzymów przywitał wojewoda lubuski Władysław Dajczak. – Życzę, by dziś w Świebodzinie, a za kilka dni w Krakowie przeżywać to spotkanie w klimacie żywej przyjaźni. Jutro świata zależy od młodych. Zróbcie wszystko, by świat był lepszy – apelował wojewoda do pielgrzymów.
Zróbcie hałas dla Jezusa! – wybrzmiewał głos ze sceny. Tak też się stało. Pielgrzymi uczyli się tańców typowych dla ich krajów. Rozpoczęło się od poloneza w wykonaniu kilkudziesięciu osób. Towarzyszyły mu śpiewy i radosne okrzyki. Po godzinie 19.00 rozpoczęła się multijęzykowa msza święta, która zgromadziła pod figurą wszystkich wiernych. Uroczystości zakończył koncert uwielbienia.

– Organizacja zachwyca. Bardzo nam się podoba w Świebodzinie. Ludzie są niezwykle przyjaźni. Kilkanaście narodowości, kultur. Wspólny taniec, śpiew. To piękne i niezapomniane doświadczenie – skomentował Martin Schmid z Augsburga.
Należy docenić funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczali całą imprezę. Przez kilka dni można ich było spotkać niemal na każdej ulicy i skrzyżowaniu. Cierpliwie wyjaśniali przyjezdnym, gdzie należy szukać miejsc parkingowych. Niewątpliwie na słowa uznania zasługują ci, którzy dbali o każdy szczegół: wolontariusze i organizatorzy. Służyli pomocą każdemu i w każdej sytuacji. – Decyzja o zasileniu szeregów wolontariuszy ŚDM była naturalna. Chcieliśmy pomóc. Zależało nam, by pokazać Świebodzin z jak najlepszej strony – powiedzieli nam Konrad Chudziński i Ada Suszyńska, wolontariusze ze Świebodzina.
– To naprawdę wyróżnienie, że tak duże przedsięwzięcie odbywa się właśnie u nas – chwalili organizację Kamila i Maciej, którzy na co dzień pracują za granicą, obecnie w Świebodzinie spędzają wakacje.

Kilka tysięcy pielgrzymów, przeróżne kolory, flagi, nawet przeróżne intencje, ale jeden cel – wspólnotowe wyznanie wiary. Goście z różnych krajów świata zapewniali, że ŚDM w Świebo-dzinie przygotowało ich do krakowskich uroczystości. – Jesteśmy gotowi na spotkanie z papieżem – mówili. Nie brakowało zaproszeń do swoich krajów. – Wspólnie przeżywaliśmy msze święte. Wspólnie spędzaliśmy czas. Pięknym efektem naszych spotkań jest to, że przyjechaliśmy tu jako goście, a odjeżdżamy jako przyjaciele - podsumował ks. Florian Markter.

W niedzielę na pielgrzymów stacjonujących w Świebodzinie czekały kolejne atrakcje. Niedzielne spotkanie rozpoczęła uroczysta msza św. Po programie artystycznym i po adoracji w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na placu pod figurą odbyło się pożegnalne ognisko. W poniedziałek pielgrzymi wyruszyli do Krakowa na spotkanie z Ojcem Świętym.

Przypomnijmy, że od ubiegłej środy w Świebodzinie gościliśmy ponad 30-osobową grupę pielgrzymów z Niemiec. Organizatorzy i wolontariusze przygotowali dla nich szereg zajęć, dzięki którym poznali nasze miasto, okolice i styl życia.

Pielgrzymi z Niemiec zachwalali grę miejską, którą ocenili jako bardzo sportową zabawę. Spodobał im się Łagów i Paradyż. Podkreślali, że narodziły się zalążki pięknych, międzynarodowych przyjaźni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie