Światowy Dzień UFO 2019. Gdzie było widziane w Lubuskiem? Jak spotkanie z kosmitami opisują świadkowie? Poznajcie ich historie

(korn)Zaktualizowano 
2 lipca obchodzimy jeden z najbardziej kontrowersyjnych dni w roku - Światowy Dzień UFO. Nie istnieje jeden termin mówiący o zjawiskach paranormalnych, nadprzyrodzonych. Jest to szeroka bardzo zróżnicowana grupa opisująca np. telepatię, UFO czy duchy. Te poszczególne elementy łączy rzadkość występowania. Gdyby było inaczej nie wzbudzałyby takiego zainteresowania wśród społeczności. Występowanie takich zjawisko powiązać możemy z siłami natury, siłami drzemiącymi w człowieku, bądź też pochodzącymi z zewnątrz - spoza naszego globu lub z innego wymiaru. Nie dziwi też fakt, że są ludzie, którzy nie wierzą w zjawiska nadprzyrodzone, bo na wiele z tych zaobserwowanych nie ma (jeszcze) jasnego, naukowego wytłumaczenia. Często boimy się czegoś, czego nie potrafimy zdefiniować, co jest dla nas obce, nieznane. Jeśli jednak dochodzi do takich zjawisk i jesteśmy w stanie to zaobserwować, to chyba coś jest na rzeczy?Relacje przedstawione w niniejszym materiale są autentycznymi opowieściami świadków z naszego regionu. Na kolejnych zdjęciach znajdziecie nie tylko relacje świadków, ale także przybliżone lokalizacje występowania UFO w Lubuskiem oraz szczegółowy opis tego, co przeżyli doświadczając tych zdarzeń.ZOBACZ RÓWNIEŻ: 10 dowodów na istnienie UFO POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:NASA: Tak wygląda asteroida, która zagraża Ziemi Odebrano sygnał radiowy z kosmosu. To "FRB 180814.J0422+73". Przebył 1,5 mld lat świetlnych. Skąd pochodzi? Czym jest?UFO nad Lubuskiem. Co widział nasz Czytelnik? Czy to kolejny fotomontaż?
2 lipca obchodzimy jeden z najbardziej kontrowersyjnych dni w roku - Światowy Dzień UFO. Nie istnieje jeden termin mówiący o zjawiskach paranormalnych, nadprzyrodzonych. Jest to szeroka bardzo zróżnicowana grupa opisująca np. telepatię, UFO czy duchy. Te poszczególne elementy łączy rzadkość występowania. Gdyby było inaczej nie wzbudzałyby takiego zainteresowania wśród społeczności. Występowanie takich zjawisko powiązać możemy z siłami natury, siłami drzemiącymi w człowieku, bądź też pochodzącymi z zewnątrz - spoza naszego globu lub z innego wymiaru. Nie dziwi też fakt, że są ludzie, którzy nie wierzą w zjawiska nadprzyrodzone, bo na wiele z tych zaobserwowanych nie ma (jeszcze) jasnego, naukowego wytłumaczenia. Często boimy się czegoś, czego nie potrafimy zdefiniować, co jest dla nas obce, nieznane. Jeśli jednak dochodzi do takich zjawisk i jesteśmy w stanie to zaobserwować, to chyba coś jest na rzeczy? Relacje przedstawione w niniejszym materiale są autentycznymi opowieściami świadków z naszego regionu. Na kolejnych zdjęciach znajdziecie nie tylko relacje świadków, ale także przybliżone lokalizacje występowania UFO w Lubuskiem oraz szczegółowy opis tego, co przeżyli doświadczając tych zdarzeń.

Mieli trójkątne czaszki i podłużne oczy
Jeden z mieszkańców miejscowości znajdujących się w okolicy Pszczewa trzymał się swojego twierdzenia, że... był porwany przez kosmitów. Tak opisywał to zdarzenie: - "Działo się to 1988 roku. Poszedłem sobie, jak co wieczór na spacer z psem. Była gorąca, sierpniowa noc, ale pamiętam, że w tamtej chwili zrobiło mi się zimno. Zaczęła otaczać mnie mnie dziwna mgła i choć znałem swoją okolicę, jak własną kieszeń to zgubiłem się. Szedłem więc w stronę jedynego źródła światła i to co zobaczyłem zmroziło mnie. Było ich trzech, każdy innej wielkości. Mieli czaszki o trójkątnych kształtach, podłużne oczy i koliste usta. Poczułem straszny ból głowy. Był nie do wytrzymania. Zemdlałem. Pamiętam, że obudziłem się następnego dnia pod swoim domem, ale nie wiem, jak się tam znalazłem. Nigdzie nie mogłem znaleźć Modo, swojego psa, więc udałem się w kierunku lasu na poszukiwania. Znalazłem go niedaleko polnej drogi. Był martwy. Nie wiem, jak to wyjaśnić? Po tym zdarzeniu pozostała mi jedynie blizna na lewej ręce" - mówił.

Niezidentyfikowany obiekt nad Zieloną Górą
Zjawisko UFO nie jest w Polsce tak popularne i rozchwytywane jak w Stanach Zjednoczonych. Niemniej jednak sytuacja, o której poinformował nas Czytelnik wzbudza wśród Lubuszan pewną ciekawość. Zwłaszcza, że chodzi o obiekt na niebie, który na dobrą sprawę trudno zidentyfikować.

"Robiąc dokładnie zdjęcia burzowego nieba nad Zieloną Górą w kierunku Cigacic od strony ul. Cyryla i Metodego, zauważyłem w obiektywie szybko przemieszczający się obiekt, zdążyłem zrobić tylko jedno zdjęcie, nadmieniam, że to nie jest żart ani też żaden fotomontaż, może to był jakiś refleks świetlny" - napisał w czwartek, 7 maja 2015 roku na swoim profilu facebookowym Waldemar Dybalski. Swoimi obserwacjami postanowił się podzielić.

Nie jest to pierwsze i też nie ostatnie zjawisko na naszym niebie, które trudno zidentyfikować. Trudno tu mówić o kaprysie pogodowym lub załamaniu światła. Według relacji widoczny na zdjęciu obiekt poruszał się z dużą szybkością. "Po połączeniu linią punktów ukazuje się idealny trapez równoramienny" - pisze Czytelnik.

Bez żadnego dźwięku i hałasu
"Bardzo dziwna sprawa. Nad blokami przy ul. Popławskiego w Gorzowie Wlkp. bez żadnego dźwięku i hałasu i zbyt szybko jak na śmigłowiec i samolot" - napisał w relacji autor poniższego nagrania.

Okolice Głogowa
W 1978 roku w zachodniej Polsce na obszarach od Głogowa po Szczecin ludzie często zgłaszali obserwacje dotyczące UFO. Zainteresowanie wówczas miały przykuwać obiekty potrafiące długo pozostawać bez ruchu w powietrzu, które kształtem przypominały sterowiec Zeppelina lub dzwon. W tym drugim przypadku było głośno szczególnie po II wojnie światowej. W tamtym okresie nazistowskie Niemcy pracowały nad tajemniczym projektem, tajną bronią o nazwie dzwon - "die glocke", który nie dość, że podczas działania emanował niebieską poświatę, potrafił także startować w pionie.

Okolice Krosna Odrzańskiego
O tajemniczych zjawiskach na terenie woj. lubuskiego m.in. w rejonie Krosna Odrzańskiego pisaliśmy także w 1978 roku w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej", powołując się wówczas na relacje kilkudziesięciu świadków. Ich zdaniem tajemnicze obiekty potrafiły blisko godzinę utrzymywać się w powietrzu, by chwilę później w ułamku sekundy zniknąć. Podobne zjawiska oraz pytanie, czy jesteśmy sami we wszechświecie powracają każdego roku. Niektóre, "dziwne" na pierwszy rzut oka "podniebne zjawy" nauka jest w stanie wyjaśnić. Drugie tyle jednak owiane są legendami i domysłami, jak te dotyczące m.in. Trójkąta Bermudzkiego.

Pojawiły się znikąd. Czym były?
Zdjęcie to wykonane zostało we wrześniu 2008 roku. Nad niebem Gorzowskim pojawiły się wówczas niezidentyfikowane obiekty latające. Czym były?

Nad Kaławą
Do niecodziennego zdarzenia doszło w niewielkiej miejscowości Kaława (pow. Międzyrzecki) w 1996 roku. Jeden z mieszkańców okolicznych wiosek zauważył na niebie okrągły obiekt, który wyglądał jak diabelski młyn z wesołego miasteczka. To coś wisiało na niebie kilka minut. Nagle rozległ się huk, dało się zauważyć oślepiający błysk i coś, co jeszcze chwilę temu można było oglądać na niebie zniknęło... Zjawisko widziało kilku mieszkańców, jednak do tej pory nie udało się rozwiązać zagadki tego tajemniczego obiektu.

Niezidentyfikowany obiekt
W październiku 2013 r. jedna z naszych Czytelniczek zrobiła zdjęcie - jak myślała - Niezidentyfikowanemu Obiektowi Latającemu. Mogła to być oczywiście Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), która często jest widoczna z Ziemi. Odbija promienie słoneczne i czasem wygląda właśnie jak UFO. Ale czy rzeczywiście tak było?

Tajemnicze obiekty nad Zieloną Górą
Nadleciało COŚ owalnego, co iskrzyło w środku na czerwono. Zatrzymało się na chwilę, zadrgało i odleciało. A potem pojawiły się inne punkty, tyle, że pomarańczowe. To działo się w czerwcu 2010 roku nad Zieloną Górą.

- Odruchowo spojrzałam na niebo. Patrzę, a nadlatuje COŚ owalnego - opowiada Pani Jolanta, będąca świadkiem zdarzenia. - W środku iskrzyło się na czerwono. Chwilę to COŚ postało... Jakby nie wiedziało dokąd lecieć... A potem zadrgało i odleciało. Skojarzeń żadnych nie miałam, ale pomyślałam, że to UFO.

Ta historia działa się stosunkowo niedawno i jak pozostałe z naszej puli, intryguje. Nie wiadomo czy rzeczywiście to, co widziano możemy zakwalifikować do niezidentyfikowanych obiektów latających spoza naszej cywilizacji, czy mamy do czynienia z tajnymi projektami sił zbrojnych. Pewno jest to, że coś ci wszyscy ludzie jednak widzieli. Pytanie tylko co i jak bardzo może mieć to na nas wpływ w niedalekiej przyszłości.

Leciały nie wydając żadnego dźwięku
Ten materiał filmowy został zrobiony stosunkowo niedawno, bo w lutym 2017 roku. Na filmie autorstwa jednego z mieszkańców Nowej Soli widać dziwnie poruszające się kuliste obiekty. Podobnie, jak w wielu innych przypadkach nie wydają one żadnego dźwięku. Przelot świetlistych kul w ten formacji odbywał się w ciszy. Ktoś słusznie zauważył, że mogły to być zwykłe lampiony, ale i zwolenników niezidentyfikowanych obiektów nie brakuje.

Dziwne, latające obiekty nad Zieloną Górą
Z treści nadesłanego do nas maila wynika, iż obiekty te (obserwowane przez grupę ludzi na działkach przy ul. Foluszowej) przemieszczały się w stronę północnego zachodu. Niebo było bezchmurne i mocno gwieździste. Cały przelot odbył się na wysokości ok 1500 m. - Wyglądały jak świecące kule, migające na biało i czerwono. Były bardzo jaskrawe - napisał Czytelnik i opisywał dalej zdarzenie:

- Nie był to uformowany szyk przelotu zorganizowanej grupy. Wręcz przeciwnie. Raz leciało ich kilka, za kilka sekund dosłownie grupa przekraczająca liczbę 20, następnie ponad dziesięć, ponownie duża grupa i na samym końcu, gdzieś po ok. minucie po kilka sztuk. Obiekty te przeleciały bezszumowo i - co jest najbardziej dziwne - były świetnie widoczne gołym okiem, ale kiedy chcieliśmy wykonać zdjęcia (komórki dobrych marek), nie było widać tych świetlnych obiektów na ekranach LCD. Pomimo to robiliśmy zdjęcia i po całym zajściu okazało się, że punkty jednak wyszły na fotkach.

Międzyrzecz
- O 22.00 wracałem z działki, spojrzałem w niebo i ujrzałem dziwne światła jak migoczące gwiazdy. Poruszały się w szyku, na kształt rombu - napisał na forum ,,GL'' djk. - Ja z mężem widziałam to samo w tamtym roku. Myśleliśmy, że to wyobraźnia płata figle. Ale gdy spotkaliśmy pierwszego przechodnia, okazało się, że to dzieje się naprawdę - pisze Międzyrzecz rok temu.

Postanowiliśmy to sprawdzić. UFO odnalazło nas samo! Był wieczór, około 22.00. Nagle na niebie pojawił się świecący obiekt, potem kilka następnych. Leciały nisko i nie wydawały żadnego dźwięku. Przeleciały szybko i zniknęły nad dachami przy ul. Chełmońskiego.

- Po pierwsze: może to być technologia ziemska, jednak wojsko dokonuje prób nad terenami niezamieszkanymi. Po drugie: może to być obiekt sterowany inteligentnie przez formy pozaziemskie. Pomarańczowe kule są najczęściej obserwowanymi obiektami na świecie... - mówi ufolog Janusz Zagórski, z pochodzenia Lubuszanin.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 10 dowodów na istnienie UFO

Wideo

Materiał oryginalny: Światowy Dzień UFO 2019. Gdzie było widziane w Lubuskiem? Jak spotkanie z kosmitami opisują świadkowie? Poznajcie ich historie - Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3