Świebodzin: Nie zabierajcie koni, które leczą dzieci!

Krzysztof Fedorowicz 0 68 324 88 19 [email protected]
- Kupiłam konia, ale pozostawię go przy LORO, jeśli uda się utrzymać hipoterapię - deklaruje Magda Makowska-Hyżorek, instruktorka
- Kupiłam konia, ale pozostawię go przy LORO, jeśli uda się utrzymać hipoterapię - deklaruje Magda Makowska-Hyżorek, instruktorka fot. Krzysztof Fedorowicz
- Te zwierzęta, to jedyna radość dla wielu chorych dzieci, nie wolno im tego odbierać - apeluje Anna Piotrowska.

Gdy 8 września opublikowaliśmy tekst "Bez zajęć z końmi dzieci będą cierpieć", w redakcji rozdzwoniły się telefony.

Czytelnicy ze Świebodzina ostro zaprotestowali przeciwko likwidacji hipoterapii przy LORO, bo to jedyny taki ośrodek w mieście. Z zajęć korzystali nie tylko pacjenci szpitala, ale także niepełnosprawne dzieci z miasta! - Te konie to jedyna radość dla wielu chorych pociech, nie wolno odbierać im tej radości - uważa Anna Piotrowska i od razu pyta: - Może znajdą się sponsorzy, a może w kosztach utrzymania hipoterapii zechce partycypować powiat albo urząd miasta?

Klamka zapadła?

Na zajęcia chodziła m.in. Urszula Urbanowicz, która nie pojmuje, jak można przekreślić sześć lat funkcjonowania rehabilitacji. Iwona Pazdan odwiedzała ośrodek z opóźnioną w rozwoju córką. Dziewczynka nie potrafi o własnych siłach podnieść się z ziemi, ale na koniu prostuje się bez problemu.

Próbowaliśmy skontaktować się z Jackiem Kaczmarczykiem, dyrektorem LORO. Ten jednak był nieosiągalny. Usłyszeliśmy, że nie będzie go w firmie do końca tygodnia. Natomiast jeden z pracowników szpitala powiedział nam w zaufaniu, że decyzja już zapadła. Dwa z trzech koni pracujących przy hipoterapii, już sprzedano. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że jest osoba, która chce kupić krytą ujeżdżalnię. A także inny sprzęt służący koniom i używany do rehabilitacji.

Czy wobec tego jest jeszcze jakaś szansa, na utrzymanie hipoterapii? Zadzwoniliśmy w tej sprawie do Urszuli Miary, wiceprzewodniczącej rady powiatu. Obiecała interwencję.

- Jestem zwolenniczką utrzymania zajęć z końmi, bo leżąc w szpitalu widziałam, że jest na to wielkie zapotrzebowanie. Jeśli LORO ze względów finansowych chce się wycofać, hipnoterapię mogłoby prowadzić któreś ze stowarzyszeń. Wiele zależy jednak od woli samego ośrodka. Jeśli ten nie pozwoli na działalność na swoim gruncie, będziemy musieli poszukać innego miejsca - zakłada Miara.

Dać szansę

- Starostwo daje pieniądze na projekty dotyczące rehabilitacji osób niepełnosprawnych, a beneficjentem może być stowarzyszenie. O podziale środków decydujemy na początku roku, więc dobrze by było gdyby LORO utrzymało tę działalność jeszcze przez kilka miesięcy - zauważa Jolanta Starzewska, wicestarosta powiatu świebodzińskiego.

- Przecież można napisać projekt i zdobyć pieniądze - dodaje Joanna Bagińska, udzielająca się w kilku świebodzińskich stowarzyszeniach. - Przestrzegam jednak, że łatwo coś zniszczyć, a bardzo trudno odbudować.

Jak się okazało, jednego z trzech koni wystawionych na sprzedaż zakupiła Magda Makowska-Hyżorek, która prowadziła przy LORO zajęcia. - Kupiłam, ale pozostawię go przy ośrodku, jeśli uda się utrzymać hipoterapię - deklaruje instruktorka.
Do tematu wrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie