SWISS KRONO stawia na bezpieczeństwo w najnowocześniejszej formie

Artykuł sponsorowany SWISS KRONO
Co dwa lata 200 pracowników uczy się udzielania pierwszej pomocy, odbywając przede wszystkim zajęcia praktyczne. Po szkoleniu każdy dostaje certyfikat

Zasady BHP i ich zachowanie to podstawa pracy w SWISS KRONO . Firma wdraża najnowocześniejsze rozwiązania w tym zakresie, czego przykładem jest wprowadzenie – jako pierwszy zakład w Europie - systemu wspomagającego wykrywanie pieszych.

Nie ulega wątpliwości, że priorytetem wszystkich działów w SWISS KRONO jest bezpieczeństwo pracy. - Bez zasad BHP praca byłaby niemożliwa – mówi z przekonaniem Karolina Krapa, w żarskiej firmie główny specjalista ds. BHP, podkreślając, że zakład jest bardzo nowoczesny i spełnia światowe normy zarówno w zakresie bezpieczeństwa pracy, jak i ochrony środowiska.

Jak bardzo ważne są te reguły, zauważa każdy, kto jest na terenie firmy. Laik, taki zwykły zwiedzający zauważa wszędzie wyznaczone ścieżki, którymi należy się poruszać, napisy „stop”, widzi pracowników w kamizelkach i kaskach. Na tym kimś robi to wrażenie, dla pracujących w firmie jest czymś normalnym. Ta norma przestaje dziwić, gdy pozna się rozwiązania, które wprowadziło bądź właśnie wprowadza SWISS KRONO. To po prostu wysoka półka, światowy poziom BHP.

Firma już w 2004 roku wprowadziła System Zarządzania Środowiskowego i BHP, który z biegiem lat rozwijał się wraz z potrzebami i wymaganiami, aby ostatecznie przyjąć stan Zintegrowanego Systemu Zarządzania Środowiskowego, Energią i BHP. System zgodny jest z normami ISO 14001, ISO 50001 i OHSAS 18001.

Każde działanie prowadzone jest w trosce o bezpieczeństwo pracowników, a także osób przebywających na terenie zakładu, np. podwykonawców, dostawców i gości.

Utrzymujemy zapasy środków do dezynfekcji czy rękawiczek, także maseczek. Jesteśmy zabezpieczeni.

Trzeba chodzić tylko wyznaczonymi trasami

Właśnie z myślą o ochronie ludzi firma natychmiast zareagowała na zagrożenia związane z koronawirusem. Wprowadzone w marcu przedsięwzięcia ciągle obowiązują, np. dodatkowe punkty mycia rąk przy wejściu do zakładu, punkty dezynfekcji rąk w działach, całkowita dezynfekcja szatni i pomieszczeń sanitarnych, maseczki, możliwość zmierzenia temperatury w portierniach. Zmieniło się to, że w zakładzie mogą działać już inne firmy, których usług SWISS KRONO potrzebuje najbardziej.

– Obowiązują ich oczywiście sanitarne wymagania – podkreśla Karolina Krapa. - Nie zmieniamy obostrzeń, bo mamy świadomość, że niebezpieczeństwo wciąż istnieje, w Lubuskiem ciągle odnotowuje się zachorowania. Utrzymujemy zapasy środków do dezynfekcji czy rękawiczek, także maseczek. Jesteśmy zabezpieczeni.

- Światło przyciąga wzrok i informuje pieszego o nadjeżdżającym pojeździe. Takie rozwiązanie bardzo sprawdza się, gdy pojazd wyjeżdża spomiędzy budynków, stosów płyt czy z hali.

Wróćmy do zasad bezpieczeństwa obowiązujących na co dzień, do wspomnianych wcześniej ciągów komunikacyjnych, jak owe ścieżki określa firma. Są one wyznaczone na terenie całego zakładu i nimi należy się poruszać. Pieszy musi pamiętać, że tu zawsze pierwszeństwo ma pojazd. Ciągi to pierwsza rzecz, która pomaga uniknąć wypadków komunikacyjnych, bo zakład zabezpiecza się przed nimi na wiele sposobów. Przed każdym przejściem przez drogę lub przy wyjazdach z hal jest znak „stop”. Pracowników uczula się, że podczas przemieszczania się, przy każdym wyjściu z hali czy z miejsca o ograniczonej widoczności należy się zatrzymać i upewnić, czy nie wyjeżdża stąd np. wózek. Oprócz tego zastosowane są systemy sygnalizujące wyjazd. Co ważne, wszystkie pojazdy firmy posiadają również sygnalizację „blue point”, czyli niebieskiego światła.

- Światło przyciąga wzrok i informuje pieszego o nadjeżdżającym pojeździe. Takie rozwiązanie bardzo sprawdza się, gdy pojazd wyjeżdża spomiędzy budynków, stosów płyt czy właśnie z hali – zauważa pani Karolina.

W SWISS KRONO działa też ciągle jeszcze unikatowy system wspomagający wykrywanie pieszych. Każda osoba, która wchodzi w strefę produkcyjną, magazynową czy warsztatową ma nadajnik osobisty wysyłający fale, które odbierają anteny pojazdu (wózka widłowego, ładowarki, żurawia). System wykrywa takich pieszych w promieniu ok. 8-12 metrów wokół pojazdu, ostrzega operatora o obecności pieszego w bezpośrednim sąsiedztwie pojazdu i informuje, z której idzie strony. – Nad systemem nasz zakład pracował od wielu lat z różnymi firmami zagranicznymi, jednak specyfika naszego środowiska pracy - taka jak konstrukcje stalowe czy betonowe, stosy płyt - sprawiała im duży problem. Z systemem poradziła sobie jednak polska firma. Pieszy posiadający nadajnik wykrywany jest zawsze, bez względu na to, za jaką znajduje się przeszkodą. Gdy na ekranie operatora pojazdu pojawi się strefa w kolorze czerwonym, wie on, że pieszy jest już w odległości mniejszej niż 8 m. Operator powinien się zatrzymać i sprawdzić, gdzie jest pieszy – Karolina Krapa tłumaczy działanie systemu, który żarska firma wprowadziła jako pierwszy zakład w Europie!

- Pracownicy zgłaszają wiele pomysłów, to są dla nas najcenniejsze uwagi.

Konkurs strzałem w dziesiątkę

- Konkurs to bardzo dobry pomysł, jeden z najlepszych. Wpływa na wzrost świadomości i inwencji pracowników w obszarze BHP. Dla ich aktywności w tej dziedzinie jest bezkonkurencyjny. Pracownicy z mojego działu otrzymali w nim nagrody już kilkukrotnie. Wszystkie ich pomysły zostały zrealizowane lub są w trakcie realizacji, bo niekiedy wymagają sporych nakładów finansowych. Pracownicy sami z siebie są w pracy dobrymi obserwatorami, a konkurs dodatkowo motywuje ich do zgłaszania potrzebnych zmian - tak o prowadzonym w zakładzie konkursie BHP mówi dr Jacek Borkowski, starszy specjalista ds. oczyszczania ścieków.

Konkurs jest skierowany do pracowników, oni najlepiej znają swój obszar i specyfikę pracy, wiedzą, co im przeszkadza, a co by pomogło. - Pracownicy zgłaszają wiele pomysłów, to są dla nas najcenniejsze uwagi – zauważa K. Krapa.

W konsekwencji zasady bezpieczeństwa w zakładzie to przepisy odgórne oraz te, które są efektem wieloletniego doświadczenia kierownictwa firmy, służby BHP i pracowników właśnie.

W konkursie może wziąć udział każdy pracownik. Gdy ma pomysł, zgłasza go i opisuje. Ideę ocenia komisja składająca się z członków zarządu i działu bhp oraz kierownika danego pracownika. Komisja analizuje, jaki wpływ ma pomysł na bezpieczeństwo i przyznaje punkty (jedna osoba może przyznać maksymalnie 10 pkt.). Gdy pracownik nazbiera 30 punktów (za jeden pomysł albo kilka), może wymienić punkty na bony do sklepu. Każde 10 punktów to 200 zł.

Oto kilka ze zgłoszonych pomysłów: zamontowanie pojemnika, który ułatwi wyłapanie odpadu; osłona urządzenia przed zalaniem w oczyszczalni deszczowej; poprawa bezpieczeństwa przy rozładunku autocysterny w oczyszczalni; wymiana skrzyń na metalowe pojemniki uchylne przy gospodarce odpadami. 17 punktów dostał np. pomysł zmiany organizacji przejścia pieszego przy terminalu i wejścia do spedycji. I zrobiono wejście dodatkowe, które jest bezpieczniejsze.

- Konkurs jest strzałem w dziesiątkę. Pracownik nie przechodzi obojętnie obok zagrożenia, zaczyna myśleć, co zrobić, aby zabezpieczyć dane miejsce.

- Chciałabym, żeby wpływało więcej pomysłów. Zachęcam naszych pracowników do ich zgłaszania – mówi główny specjalista BHP.

- Konkurs jest strzałem w dziesiątkę. Pracownik nie przechodzi obojętnie obok zagrożenia, zaczyna myśleć, co zrobić, aby zabezpieczyć dane miejsce – stwierdza Józef Kolej. Wymyślił podpory, które zabezpieczają stół nożycowy przed przypadkowym osunięciem. Pomysł został wdrożony.

– Każdy nasz dział ma swoją specyfikę, metodykę, swoją kulturę bezpieczeństwa. Obserwator może podpowiedzieć rozwiązanie, które wprowadził u siebie, może zaobserwować pozytywne rzeczy, które przeniesie do swojego działu.

Firma stawia na kulturę bezpieczeństwa
Jak mówi K. Krapa, bezpieczeństwo w firmie to podstawa, ale SWISS KRONO idzie krok dalej i stawia na kulturę bezpieczeństwa. Zakład chce podwyższać standardy bezpieczeństwa, na początku roku wprowadził więc wewnętrzny program Obserwacji BHP. W tym względzie współpracuje z firmą, która przoduje w przekształcaniu miejsc i kultury pracy na całym świecie, zapewniając wyższy poziom bezpieczeństwa i efektywności oraz większe zrównoważenie środowiskowe.

Program polega na wizytowaniu poszczególnych działów przez osoby niebędące pracownikami tego obszaru. W projekt zaangażowana jest kadra kierownicza, w tym brygadziści. Obserwują oni, czy pracownicy przestrzegają reguł, czy stosują środki ochrony, używają właściwych narzędzi i czy uwzględniają procedury. Obserwują pracowników, ale i cały teren z maszynami, zaglądają do instrukcji, dokumentacji. I rozmawiają z pracownikami. A rozmawia się tylko pozytywnie, nie stresuje nikogo.

W programie chodzi o to, by ktoś tzw. świeżym okiem spojrzał na pracę innego działu i kierując się doświadczeniem z pracy u siebie, wskazał rozwiązanie lub poszerzył wiedzę obserwowanych pracowników. By zauważył i doradził. – Każdy nasz dział ma swoją specyfikę, metodykę, swoją kulturę bezpieczeństwa. Obserwator może podpowiedzieć rozwiązanie, które wprowadził u siebie, może zaobserwować pozytywne rzeczy, które przeniesie do swojego działu – dopowiada K. Krapa.

Program poszerza wiadomości o innych działach, pozwala poznawać nowe osoby, zdobywać nowe doświadczenia, daje nowe spojrzenie, a co za tym idzie i nowe pomysły na sprawy BHP.

Lada dzień żarski zakład wdroży kolejny system, LOTO. System ma na celu zabezpieczenie wszelkich źródeł energii przed niekontrolowanym uwolnieniem podczas konserwacji, remontów czy napraw. LOTO oznacza kolejny, wyższy poziom bezpieczeństwa.

To nie koniec dbałości o bezpieczeństwo. Zakład zatrudnia dwie zewnętrzne firmy, które obserwują pracowników i podwykonawców, sprawdzają, czy wszystko działa zgodnie z przepisami. Swoje kontrole prowadzi też dział BHP. Jego pracownicy spotykają się również z kolegami z innych lubuskich firm, a wszystko po to, by wymienić się doświadczeniami. - To spotkania bardzo pomocne i rozszerzające wiedzę, bo uczestniczą w nich koledzy z różnych branż. Rozmawiamy o rozwiązaniach, szkoleniach, o firmach, które świadczą usługi. Każdego roku uczestniczymy w konferencjach o tematyce BHP, gdzie doświadczeniami wymieniają się duże firmy – mówi Karolina Krapa.

– Staramy się podkreślać odpowiedzialność osobistą w zakresie BHP zarówno w pracy, jaki i w życiu prywatnym. Chodzi o podnoszenie świadomości bezpieczeństwa we wszystkich strefach naszego życia.

Najważniejsza jest świadomość pracowników

W SWISS KRONO tematyka bezpieczeństwa towarzyszy pracownikom na co dzień, począwszy od szkoleń wstępnych, poprzez stanowiskowe, okresowe, wewnętrzne spotkania działowe czy nawet pikniki BHP, które zakład organizuje dla pracowników i ich rodzin. Tu w miłej atmosferze można nauczyć się udzielania pierwszej pomocy, obejrzeć symulacje zdarzeń niebezpiecznych i poznać rozwiązania im zapobiegające. Rodziny pracowników mogą przekonać się, jak wygląda bezpieczeństwo pracy ich bliskich.

– Staramy się podkreślać odpowiedzialność osobistą w zakresie BHP zarówno w pracy, jaki i w życiu prywatnym. Chodzi o podnoszenie świadomości bezpieczeństwa we wszystkich strefach naszego życia. Pracownicy przestają traktować BHP jak przymus, sami mają potrzebę pracy w warunkach bezpiecznych, zauważają, że przestrzeganie zasad przynosi wiele korzyści. Dbają o siebie i innych, nie boją się reagować na sytuacje czy zachowania niebezpieczne - podkreśla K. Krapa.

I o tę świadomość chodzi przede wszystkim. - Osiąganiu świadomości sprzyjają nakłady firmy na rozwiązania związane z BHP i ochroną środowiska – podkreśla Józef Kolej.

Karolina Krapa uważa, że pracownicy są świadomi ważności tych zasad, że kask czy kamizelka są po to, by być widocznym. – Świadomość naszych pracowników jest na wysokim poziomie, daje mi to satysfakcję z mojej pracy - stwierdza.

Według Jacka Borkowskiego pracownicy SWISS KRONO mają „wgrane” zachowania bezpieczne. Żartuje, że zestaw czynności, które wykonują w firmie, jest jak druga skóra. Mówi: - Już nie da się pracować bez zasad. Właściwe ubranie, odpowiednie wyposażenie są tak z nami złączone, że zdarzają się czasem śmieszne sytuacje. Koledzy zapominają na przykład, że idą do stołówki i mogą zostawić część ubioru potrzebnego w pracy. Mnie samemu wielokrotnie zdarzało się wyjść z zakładu w kamizelce i w niej robić zakupy w sklepie…

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3