Szara strefa na głogowskim targowisku

Anna Białęcka abialecka@gazetalubuska.pl
Szara strefa na głogowskim targowiskuCzy na głogowskich targowiskach dochodzi do nielegalnego handlu?
Szara strefa na głogowskim targowiskuCzy na głogowskich targowiskach dochodzi do nielegalnego handlu? Anna Białęcka
Głogowscy handlowcy i przedsiębiorcy mają dosyć nielegalnego handlu na targowiskach, zwłaszcza cudzoziemców.

Przedstawiciele trzech zrzeszeń handlowców, producentów i przedsiębiorców poskarżyli się wojewodzie na to, co dzieje się na głogowskich targowiskach. O problemach powiadomili także wiele innych instytucji, między innymi urzędy skarbowe, urzędy celne, policję i ZUS.

Co jest według nich problemem największym na targowiskach, zwłaszcza tym na osiedlu Piastów Śl.? To przede handel prowadzony przez cudzoziemców, zdaniem skarżących głogowian nielegalny.

- Na terenie targowiska miejskiego przy ul. Kazimierza Sprawiedliwego, nie biorąc pod uwagę stoisk, na których prowadzona jest sprzedaż owoców i warzyw, na ogólną liczbę 380 stanowisk, około 70 proc. zajmują cudzoziemcy - mówi Bogusław Dębski z Głogowskiego Zrzeszenia Handlowców i Producentów. - Mamy podstawy by sądzić, że ich działalność rozwija się w tzw. szarej strefie.

I podaje przykład: Kserokopie, a nie oryginalne dokumenty uprawniające do prowadzenia działalności gospodarczej, podczas kontroli prowadzonych przez urząd skarbowy, przekazywane są od stoiska do stoiska. - Tu nie chodzi o jakieś osobiste interesy i jesteśmy za zdrową konkurencją, ale jesteśmy przeciwni rozwojowi szarej strefy - dodaje Dębski.

Zdaniem głogowian tak wcale nie musiałoby być w Głogowie, gdyby nie nieudolność urzędników z dyrektorem Głogowskich Obiektów Usługowych na czele. Analizując regulamin targowisk miejskich, przyjęty przez radę miejską w formie uchwały, jasno wynika, że w ich gestii jest sprawdzenie dokumentów każdego handlowca na targowisku, łącznie z określeniem legalności prowadzonej działalności. - Prezydent zapewniał w kampanii wyborczej, że będzie dbał o interesy głogowskich przedsiębiorców - mówi B. Dębski. - Straciliśmy w to wiarę po raz kolejny. Bo to przecież jako prezydent powinien wypełniać zapisy uchwały i mieć nadzór nad miejską spółką GOU. Jak widać, nie robi tego, bo nielegalny handel kwitnie. Ma nas gdzieś.

- Są organy do sprawdzania legalności takiej działalności, między innymi policja - mówi rzecznik prezydenta K. Sadowski. - To im powinny być zgłaszane konkretne przypadki nielegalnego handlu.

 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zenek33

A ja myslalem ze nielegalny handel to ten amfetamina albo kałasznikowami a tu masz handel pietruszka jest nielegalny. Bo za tanio ? To jest normalne prawo handlu trzeba miec towar tanszy niz konkurencja na tym polega handel.

Dodaj ogłoszenie